Polityka i spoleczenstwo

Miller o Żukowskiej: wiedźma! Później przyszła TA riposta. „Mój tyłek też pan komentował”

2 stycznia 2026, 13:59423 wyswietlen
Udostępnij:

Na lewicy stabilnie. Leszek Miller nazwał Annę Marię Żukowską „wiedźmą”, a ta zarzuciła mu, że ponoć interesował się jej… pośladkami. –  Jest Pan obleśnym, seksistowskim dziadem – dodała posłanka Nowej Lewicy. Leszek Miller atakuje Annę Marię Żukowską W czasie, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, od polityków powinniśmy wymagać pewnej, choćby minimalnej powagi. I wielu posłów i ministrów to rozumie. Nie wszyscy: na tym tle negatywnie wyróżniają się niektórzy lewicowi działacze: Leszek Miller pokłócił się w mediach społecznościowych z Anną Marią Żukowską. Poszło o jego wiek i jej pupę. W swoim poście były premier postanowił najpierw pożalić się na swój ciężki los: jest stale atakowany przez Żukowską. – Starałem się nie reagować na rozmaite zaczepki Anny Marii Żukowskiej. Zgniły zapach, który rozsiewa wokół siebie skutecznie mnie od tego odstręczał – zaczął. Teraz nastąpił jednak przełom: Żukowska zwróciła się do niego per „obleśny dziadu”. – Uczyniła to w kontekście zamieszczonego przeze mnie cytatu z Brigitte Bardot, w którym ta fascynująca artystka wyznała, że „nie była ofiarą molestowania seksualnego” i że „miło jej słyszeć, że jest piękna albo że ma ładny tyłek” – relacjonował Miller. – Po spojrzeniu w lustro panią Żukowską musiały nawiedzić okropne myśli, skoro gwałcąc lewicowe zasady, nie

Miller o Żukowskiej: wiedźma! Później przyszła TA riposta. „Mój tyłek też pan komentował”

Na lewicy stabilnie. Leszek Miller nazwał Annę Marię Żukowską „wiedźmą”, a ta zarzuciła mu, że ponoć interesował się jej… pośladkami. –  Jest Pan obleśnym, seksistowskim dziadem – dodała posłanka Nowej Lewicy.

Leszek Miller atakuje Annę Marię Żukowską

W czasie, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, od polityków powinniśmy wymagać pewnej, choćby minimalnej powagi. I wielu posłów i ministrów to rozumie. Nie wszyscy: na tym tle negatywnie wyróżniają się niektórzy lewicowi działacze: Leszek Miller pokłócił się w mediach społecznościowych z Anną Marią Żukowską. Poszło o jego wiek i jej pupę.

W swoim poście były premier postanowił najpierw pożalić się na swój ciężki los: jest stale atakowany przez Żukowską. – Starałem się nie reagować na rozmaite zaczepki Anny Marii Żukowskiej. Zgniły zapach, który rozsiewa wokół siebie skutecznie mnie od tego odstręczał – zaczął.

Teraz nastąpił jednak przełom: Żukowska zwróciła się do niego per „obleśny dziadu”. – Uczyniła to w kontekście zamieszczonego przeze mnie cytatu z Brigitte Bardot, w którym ta fascynująca artystka wyznała, że „nie była ofiarą molestowania seksualnego” i że „miło jej słyszeć, że jest piękna albo że ma ładny tyłek” – relacjonował Miller.

– Po spojrzeniu w lustro panią Żukowską musiały nawiedzić okropne myśli, skoro gwałcąc lewicowe zasady, nie tylko wytknęła mi mój podeszły wiek, ale jeszcze opatrzyła go przymiotnikiem „obleśny”. Mam nadzieję, że moi czytelnicy wybaczą, iż zajmuję ich głowy przykrymi odruchami więdnącej wiedźmy, ale przecież czynię to rzadko i z obrzydzeniem – dodał na końcu były lider SLD.

Stara wiedźma odpowiada

I na tym mogłoby się to skończyć, tyle że Żukowska postanowiła odpowiedzieć na post – oskarżyła ex-szefa rządu, że brał pod lupę jej pośladki!

Mój tyłek też Pan komentował, co wiem od jednej z koleżanek zasiadających wtedy z Panem w prezydium. Stąd wiem, że jest Pan obleśnym, seksistowskim dziadem. I nie jestem jedyną kobietą z SLD która to wie z własnych doświadczeń. Pańskie seksistowskie teksty są legendarne. To przez Pana SLD miało przez lata wizerunek seksistowski i odstręczający kobiety – napisała w odpowiedzi na wpis.

Podpisała się jako „Stara Wiedźma”.

Źródło: Leszek Miller/X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz