Miał dość Kłeczka! Znany gość TV Republika zerwał się na równe nogi i… „Nie możesz się drzeć”
To była awantura, jakiej dawno nie było! Gość Miłosza Kłeczka ostro skrytykował zespół Telewizji Republika, a na koniec demonstracyjnie opuścił studio na żywo. W sieci zawrzało. Co tam się wydarzyło?! Widzowie w szoku TV Republika w ostatnim czasie zaczyna toczyć boje na wielu frontach. Najpierw był materiał, który sugerował „koniec sztamy” prawicowej stacji z obozem PiS. W jednym z grudniowych wydań programu „Miłosz Kłeczek zaprasza” doszło do naprawdę ostrego spięcia między Piotrem Ikonowiczem, a prowadzącym Miłoszem Kłeczkiem. Dyskutowano o słowach Karola Nawrockiego dotyczących ewentualnego przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29. Prezydent stwierdził wcześniej, że nie otrzymał oficjalnej informacji w tej sprawie, a współpraca z MON przebiega spokojnie. To wystarczyło, by w studiu wybuchła polityczna burza. Ikonowicz przekonywał, że Nawrocki w subtelny sposób daje do zrozumienia, iż jest sceptyczny wobec przekazania samolotów. Gdy Kłeczek zapytał prowokacyjnie, czy Polska powinna „oddawać Ukraińcom sprzęt za darmo”, atmosfera momentalnie zgęstniała. – Już pan mówi „Ukraińcom”, już pan napuszcza… – ripostował Ikonowicz. Chwilę później poszedł jeszcze dalej, uderzając bezpośrednio w stację. – Ta telewizja bardzo płynnie przechodzi z bycia tubą PiS-owską na bycie tubą Konfederacji, a może nawet Brauna. To bardzo niedobra przysługa dla Polski – dodał. Prowadzący nie zamierzał odpuszczać i zarzucił gościowi „tanią propagandę”, dopytując,

To była awantura, jakiej dawno nie było! Gość Miłosza Kłeczka ostro skrytykował zespół Telewizji Republika, a na koniec demonstracyjnie opuścił studio na żywo. W sieci zawrzało.
Co tam się wydarzyło?! Widzowie w szoku
TV Republika w ostatnim czasie zaczyna toczyć boje na wielu frontach. Najpierw był materiał, który sugerował „koniec sztamy” prawicowej stacji z obozem PiS. W jednym z grudniowych wydań programu „Miłosz Kłeczek zaprasza” doszło do naprawdę ostrego spięcia między Piotrem Ikonowiczem, a prowadzącym Miłoszem Kłeczkiem. Dyskutowano o słowach Karola Nawrockiego dotyczących ewentualnego przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29.
Prezydent stwierdził wcześniej, że nie otrzymał oficjalnej informacji w tej sprawie, a współpraca z MON przebiega spokojnie. To wystarczyło, by w studiu wybuchła polityczna burza. Ikonowicz przekonywał, że Nawrocki w subtelny sposób daje do zrozumienia, iż jest sceptyczny wobec przekazania samolotów.
Gdy Kłeczek zapytał prowokacyjnie, czy Polska powinna „oddawać Ukraińcom sprzęt za darmo”, atmosfera momentalnie zgęstniała. – Już pan mówi „Ukraińcom”, już pan napuszcza… – ripostował Ikonowicz. Chwilę później poszedł jeszcze dalej, uderzając bezpośrednio w stację. – Ta telewizja bardzo płynnie przechodzi z bycia tubą PiS-owską na bycie tubą Konfederacji, a może nawet Brauna. To bardzo niedobra przysługa dla Polski – dodał.
Prowadzący nie zamierzał odpuszczać i zarzucił gościowi „tanią propagandę”, dopytując, czy Polska ma „oddać wszystko”. Gdy emocje sięgnęły zenitu, Ikonowicz wypalił słowa, które stały się symbolem całej awantury. – Młody człowieku, nie możesz się drzeć – rzucił gość programu.
Kłeczek odpowiedział równie ostro, że będzie podnosił głos, jeśli rozmówca mu przeszkadza. Wtedy Ikonowicz stracił cierpliwość całkowicie. – Prowadzisz poważny program, a nie wiec na targowisku. Spróbuj mówić normalnie! – stwierdził, po czym od razu dodał: – Jak pan mnie nie dopuszcza do głosu, to po co mam siedzieć i robić za statystę? To jest kompromitacja. Proszę mnie więcej nie zapraszać.
Po tych słowach zdjął mikrofon, położył go na stole i wyszedł ze studia, podając prowadzącemu rękę. Program był kontynuowany, a Kłeczek już po odejściu gościa tłumaczył widzom swoje stanowisko. – Jeżeli coś dajemy Ukrainie, to chciałbym, żeby te niedobory zostały uzupełnione, na przykład sprzętem ze Stanów Zjednoczonych — wyjaśniał.
Nagranie z incydentu błyskawicznie rozeszło się po sieci, wywołując lawinę komentarzy. Jedni chwalą Ikonowicza za „postawienie granicy”, inni zarzucają mu brak odporności na presję. Jedno jest pewne: tak spektakularne wyjście ze studia na żywo jeszcze długo będzie wspominane.
Kochani, co sądzicie o red. Miłoszu Kłeczku?
(imba rosła przez cały program od samego początku, ale wybuchła po 10-15 minutach) pic.twitter.com/6N94UV41iq
— Ogladam”Wiadomości”,bo nie stać mnie na dopalacze2 (@OgladamW) December 11, 2025
Źródło: Niezalezna.pl
Udostepnij artykul
