Mariusz Max Kolonko ogłosił, że zap*****li” Dudę, prokuratura rozkłada ręce. „Nie ustalono”
Mariusz Max Kolonko groził Andrzejowi Dudzie, zrobił to jeszcze w 2023 r. Były dziennikarz może czuć się jednak bezkarny, bo… nikt nie wie, gdzie przebywa. Mariusz Max Kolonko grozi Dudzie Akt pierwszy tego żałosnego dramatu rozegrał się w 2023 r., gdy Mariusz Max Kolonko groził w jednym ze swoich programów na Youtube ówczesnemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie. — Mam w d***e, co to będzie. Ja mówię, co będzie. Ja mówię, co zrobię z tobą, Duda. Ja cię z********ę po prostu — niemal krzyczał do kamery w lipcu 2023 r. Kolonko od lat uważa, że jest… prezydentem – sam nadał sobie tytuł „Prezydenta RP na uchodźstwie”. Stało się to po 2020 roku, kiedy nie udało mu się wystartować w wyborach prezydenckich z powodu braku wymaganej liczby podpisów poparcia. Stwierdził wtedy, że wybory w Polsce są zmanipulowane i nieuczciwe, więc on ich wyników nie uznaje i sam przejmuje władzę i będzie reprezentował Polskę „poza systemem”, na wzór władz emigracyjnych funkcjonujących w czasie II wojny światowej. Stąd ta chora niechęć do Andrzeja Dudy. Prokuratura zaczyna działać Grożenie prezydentowi jest karalne. I wydawało się, że Kolonko pożałuje swoich słów. Jeszcze w październiku 2024 r. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba przekazał mediom, że „wdrożone zostały poszukiwania„.

Mariusz Max Kolonko groził Andrzejowi Dudzie, zrobił to jeszcze w 2023 r. Były dziennikarz może czuć się jednak bezkarny, bo… nikt nie wie, gdzie przebywa.
Mariusz Max Kolonko grozi Dudzie
Akt pierwszy tego żałosnego dramatu rozegrał się w 2023 r., gdy Mariusz Max Kolonko groził w jednym ze swoich programów na Youtube ówczesnemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie. — Mam w d***e, co to będzie. Ja mówię, co będzie. Ja mówię, co zrobię z tobą, Duda. Ja cię z********ę po prostu — niemal krzyczał do kamery w lipcu 2023 r.
Kolonko od lat uważa, że jest… prezydentem – sam nadał sobie tytuł „Prezydenta RP na uchodźstwie”. Stało się to po 2020 roku, kiedy nie udało mu się wystartować w wyborach prezydenckich z powodu braku wymaganej liczby podpisów poparcia. Stwierdził wtedy, że wybory w Polsce są zmanipulowane i nieuczciwe, więc on ich wyników nie uznaje i sam przejmuje władzę i będzie reprezentował Polskę „poza systemem”, na wzór władz emigracyjnych funkcjonujących w czasie II wojny światowej. Stąd ta chora niechęć do Andrzeja Dudy.
Prokuratura zaczyna działać
Grożenie prezydentowi jest karalne. I wydawało się, że Kolonko pożałuje swoich słów. Jeszcze w październiku 2024 r. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba przekazał mediom, że „wdrożone zostały poszukiwania„. To konieczne, gdyż kontrowersyjny były dziennikarz od lat mieszka w USA.
Redakcja Gazeta.pl teraz dowiedziała się, że nadal „nie ustalono miejsca pobytu podejrzanego na terenie USA, w związku z czym nie skierowano wniosku o pomoc prawną”.
Okazuje się, że prokuratura napotkała na opór w… amerykańskim systemie prawnym, a dokładniej: chodzi o bardzo rygorystyczne podejście służb USA do wniosków o międzynarodową pomoc prawną, szczególnie trudne są przypadki, które mogą kolidować z zapisami Konstytucji USA dotyczącymi wolności słowa. W USA obraza prezydenta nie jest przestępstwem i niejako wpisuje się właśnie w wolność słowa.
Źródło: Gazeta.pl
Udostepnij artykul
