Polityka i spoleczenstwo

Mama poszukiwanego Krzysztofa Dymińskiego pokazała nowe zdjęcie. „Uwzględniające progresję wiekową”

25 września 2025, 08:47677 wyswietlen
Udostępnij:

W sieci można znaleźć nowe zdjęcie zaginionego Krzysztofa Dymińskiego – chodzi o fotografię, która uwzględnia zmiany w wyglądzie, które potencjalnie mogą wynikać z tego, że poszukiwany chłopak jest już nieco starszy.  Krzysztof Dymiński nadal się nie znalazł Krzysztof Dymiński wyszedł ze swojego rodzinnego domu w miejscowości Pogroszew Kolonia ponad dwa lata temu. Nikt nie wie, gdzie poszedł, udało się tylko ustalić, że wsiadł do autobusu, który jechał w kierunku Warszawy, na terenie stolicy kamera „złapała” go na Moście Gdańskim. Poza tym słuch o nim zaginął. Rodzina Dymińskich się nie poddaje i nadal go szuka: za pomocą drona, sonaru i kamery podwodnej, a nawet łódki, za pomocą której ojciec Krzysztofa pływa po okolicznej rzece – zakładając najgorsze: utonięcie. Nowe zdjęcie W nocy ze środy na czwartek Agnieszka Dymińska, matka zaginionego, wrzuciła do sieci post, do którego dodała zdjęcie – a właściwie pewną wizualizację tego, jak teraz może wyglądać jej syn: uwzględniono progresję wiekową, w końcu od maja 2023 r. już trochę czasu minęło. – Na stronie internetowej Polskiej Policji pojawiło się dziś zdjęcie uwzględniające progresję wiekową Krzysztofa. To już ponad dwa lata jak nie ma go z nami… Niestety w dalszym ciągu nie mamy żadnych informacji w związku z jego zaginięciem

Mama poszukiwanego Krzysztofa Dymińskiego pokazała nowe zdjęcie. „Uwzględniające progresję wiekową”

W sieci można znaleźć nowe zdjęcie zaginionego Krzysztofa Dymińskiego – chodzi o fotografię, która uwzględnia zmiany w wyglądzie, które potencjalnie mogą wynikać z tego, że poszukiwany chłopak jest już nieco starszy. 

Krzysztof Dymiński nadal się nie znalazł

Krzysztof Dymiński wyszedł ze swojego rodzinnego domu w miejscowości Pogroszew Kolonia ponad dwa lata temu. Nikt nie wie, gdzie poszedł, udało się tylko ustalić, że wsiadł do autobusu, który jechał w kierunku Warszawy, na terenie stolicy kamera „złapała” go na Moście Gdańskim. Poza tym słuch o nim zaginął.

Rodzina Dymińskich się nie poddaje i nadal go szuka: za pomocą drona, sonaru i kamery podwodnej, a nawet łódki, za pomocą której ojciec Krzysztofa pływa po okolicznej rzece – zakładając najgorsze: utonięcie.

Nowe zdjęcie

W nocy ze środy na czwartek Agnieszka Dymińska, matka zaginionego, wrzuciła do sieci post, do którego dodała zdjęcie – a właściwie pewną wizualizację tego, jak teraz może wyglądać jej syn: uwzględniono progresję wiekową, w końcu od maja 2023 r. już trochę czasu minęło.

Na stronie internetowej Polskiej Policji pojawiło się dziś zdjęcie uwzględniające progresję wiekową Krzysztofa. To już ponad dwa lata jak nie ma go z nami… Niestety w dalszym ciągu nie mamy żadnych informacji w związku z jego zaginięciem – dodała.

Internauci w komentarzach starali się wesprzeć kobietę. – Trzymamy kciuki, Trzymajcie się; Przytulam cieplutko; Ściskam mocno i nadal trzymam kciuki – czytamy.

Chwilowy zwrot akcji

Pod koniec 2024 r. pojawiło się światełko w tunelu: pani Agnieszka wrzuciła do sieci fotografię, na której widać łudząco podobnego do jej syna chłopaka. Publikuję dziś zdjęcie osoby, która podróżowała autobusem w Warszawie 17 listopada tego roku. Zdjęcie zostało zrobione przed 16.00 na wysokości przystanku Ratusz Gmina Białołęka w stronę Żerań FSO. Autor zdjęcia nie znał sprawy zaginięcia Krzyśka napisała w opisie zdjęcia.

Od razu zaapelowała też do syna, by dał znać, że żyje. – Jeśli ktokolwiek z Państwa zna tę osobę, bardzo proszę o kontakt na priv, aby wykluczyć, że nie jest to nasz zaginiony syn. Dziękujemy z całego serca za pomoc — poprosiła.

Na reakcję nie musiała długo czekać: okazało się, że sfotografowany młody mężczyzna nie był zaginionym.

Źródło: Facebook/Poszukiwany Krzysztof Dyminski, zaginieni.policja.gov.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz