List Nawrockiego już krąży w sieci, nie uwierzycie, KOGO upomina prezydent. "Liczę, że w swoich działaniach..."
Karol Nawrocki nabrał tego nawyku od Donalda Trumpa i grozi palcem kolejnej ważnej polityk. Tym razem obrał na cel Ursulę von der Leyen. Czy szefowa KE się przestraszy? Nawrocki listy pisze Prezydent Karol Nawrocki napisał list do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, w którym pogroził jej, że nie zgodzi się na rozlokowywanie u nas nielegalnych migrantów. – (…) liczę, że w swoich działaniach uwzględni Pani ten fakt – przekazał dość niegrzecznym tonem. Nawrocki wyszedł od tego, że od paru lat na naszej wschodniej granicy trwa wojna hybrydowa: Rosja i Białoruś wysyłają na nasze terytorium nielegalnych migrantów. Do tego pomagamy Ukraińcom, którzy uciekają do nas przed działaniami zbrojnymi. – Polskie państwo przeznacza znaczne zasoby na zagwarantowanie bezpieczeństwa wschodniej granicy UE i bierze na siebie koszty wsparcia uchodźców wojennych z Ukrainy – tłumaczył prezydent. – Zaoferowaliśmy [przybyszom z Ukrainy] nie tylko nasze własne domy, ale też potrzebne w tamtym momencie wsparcie państwa. Polska zachowała się solidarnie, pomimo że nie obowiązywał jej przymus solidarności – dodał. Wskazał, że „ nielegalna migracja jest problemem, z którym Europa musi sobie poradzić, ale rozwiązaniem nie jest przymusowe odsyłanie migrantów do krajów Europy Środkowo–Wschodniej”. Prezydent Karol Nawrocki wystosował list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der

Karol Nawrocki nabrał tego nawyku od Donalda Trumpa i grozi palcem kolejnej ważnej polityk. Tym razem obrał na cel Ursulę von der Leyen. Czy szefowa KE się przestraszy?
Nawrocki listy pisze
Prezydent Karol Nawrocki napisał list do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, w którym pogroził jej, że nie zgodzi się na rozlokowywanie u nas nielegalnych migrantów. – (…) liczę, że w swoich działaniach uwzględni Pani ten fakt – przekazał dość niegrzecznym tonem.
Nawrocki wyszedł od tego, że od paru lat na naszej wschodniej granicy trwa wojna hybrydowa: Rosja i Białoruś wysyłają na nasze terytorium nielegalnych migrantów. Do tego pomagamy Ukraińcom, którzy uciekają do nas przed działaniami zbrojnymi. – Polskie państwo przeznacza znaczne zasoby na zagwarantowanie bezpieczeństwa wschodniej granicy UE i bierze na siebie koszty wsparcia uchodźców wojennych z Ukrainy – tłumaczył prezydent. – Zaoferowaliśmy [przybyszom z Ukrainy] nie tylko nasze własne domy, ale też potrzebne w tamtym momencie wsparcie państwa. Polska zachowała się solidarnie, pomimo że nie obowiązywał jej przymus solidarności – dodał.
Wskazał, że „ nielegalna migracja jest problemem, z którym Europa musi sobie poradzić, ale rozwiązaniem nie jest przymusowe odsyłanie migrantów do krajów Europy Środkowo–Wschodniej”.
Prezydent Karol Nawrocki wystosował list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym poinformował, że Polska nie zgodzi się na jakiekolwiek działania instytucji europejskich, które zmierzałyby do rozlokowania w Polsce nielegalnych migrantów. pic.twitter.com/JVGsMuaNIw
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) October 9, 2025
Strategia z 2015 r. wciąż aktualna?
Już w 2015 r. PiS straszyło wyborców zalewem nielegalnych migrantów, sugerowało, że ci zaczną nam zagrażać w naszym własnym kraju. Wtedy pomogło: najpierw walkę o władzę wygrał Andrzej Duda, a następnie elekcję parlamentarną Nowogrodzka.
Nawrocki też deklarował w ostatniej kampanii wyborczej, że nie wyrazi zgody na wdrażanie Paktu o Migracji i Azylu w naszym kraju. Jak widać, ponownie pomogło: wygrał walkę o Pałac Prezydencki z Rafałem Trzaskowskim, który początkowo wydawał się czarnym koniem tego wyścigu.
Prawica straszy Polaków migrantami i stara się zbijać na tym kapitał polityczny. Robi to w pełni cynicznie, nie bierze pod uwagę, że może to wywołać wcześniej czy później niepokoje społeczne.
Źródło: X
Udostepnij artykul
