Polityka i spoleczenstwo

Legenda polskiej muzyki nie wytrzymała, TAK zwrócił się do Hołowni. "Czy zna pan takie słowo lojalność"

11 lipca 2025, 12:44418 wyswietlen
Udostępnij:

Nad głową Szymona Hołowni w dalszym ciągu zbierają się ciemne chmury po tym, jak na jaw wyszło jego potajemne spotkanie z politykami PiS. Marszałka krytykują nie tylko politycy KO czy Lewicy, ale również osoby ze świata kultury. Judasz w polskim Sejmie? Zeszłotygodniowe spotkanie Szymona Hołowni w nocy z 4 na 5 lipca w mieszkaniu europosła PiS – Adama Bielana – gdzie pojawił się również Jarosław Kaczyński, sprawiło, że lider Polski 2050 stał się jednym z najbardziej atakowanych polityków w naszym kraju. Wiele osób domaga się jego dymisji ze stanowiska Marszałka Sejmu i zarzuca mu nielojalne zachowanie wobec swoich wyborców. Hołownia zapewnia, że to spotkanie miało na celu wybadać grunt pod ewentualne rozmowy z działaczami partii z Nowogrodzkiej. Były prezenter TVN uważa, że nie dopuścił się niczego, co można by uznać za nieetyczne. Główny zainteresowany zorganizował specjalnie w poniedziałek specjalną konferencję prasową, na której wyjaśnił powody rozmów z Jarosławem Kaczyńskim. Przekonywał, że nie chodziło o żadne spiskowanie. Po prostu „dla dobra Polski” rozmawia „ponad podziałami” z przedstawicielami każdej strony sceny politycznej. Co istotne, jego wyjaśnienia zostały zaakceptowane przez Donalda Tuska czy Włodzimierza Czarzastego. Na wniosek wysłany do najważniejszych przedstawicieli Koalicji 15 października podjęto nawet decyzję o przełożeniu terminu rekonstrukcji rządu. Opinia publiczna

Legenda polskiej muzyki nie wytrzymała, TAK zwrócił się do Hołowni. "Czy zna pan takie słowo lojalność"

Nad głową Szymona Hołowni w dalszym ciągu zbierają się ciemne chmury po tym, jak na jaw wyszło jego potajemne spotkanie z politykami PiS. Marszałka krytykują nie tylko politycy KO czy Lewicy, ale również osoby ze świata kultury.

Judasz w polskim Sejmie?

Zeszłotygodniowe spotkanie Szymona Hołowni w nocy z 4 na 5 lipca w mieszkaniu europosła PiS – Adama Bielana – gdzie pojawił się również Jarosław Kaczyński, sprawiło, że lider Polski 2050 stał się jednym z najbardziej atakowanych polityków w naszym kraju. Wiele osób domaga się jego dymisji ze stanowiska Marszałka Sejmu i zarzuca mu nielojalne zachowanie wobec swoich wyborców.

Hołownia zapewnia, że to spotkanie miało na celu wybadać grunt pod ewentualne rozmowy z działaczami partii z Nowogrodzkiej. Były prezenter TVN uważa, że nie dopuścił się niczego, co można by uznać za nieetyczne. Główny zainteresowany zorganizował specjalnie w poniedziałek specjalną konferencję prasową, na której wyjaśnił powody rozmów z Jarosławem Kaczyńskim. Przekonywał, że nie chodziło o żadne spiskowanie. Po prostu „dla dobra Polski” rozmawia „ponad podziałami” z przedstawicielami każdej strony sceny politycznej.

Co istotne, jego wyjaśnienia zostały zaakceptowane przez Donalda Tuska czy Włodzimierza Czarzastego. Na wniosek wysłany do najważniejszych przedstawicieli Koalicji 15 października podjęto nawet decyzję o przełożeniu terminu rekonstrukcji rządu.

Opinia publiczna nie jest jednak przekonana co do czystości intencji polityka Polski 2050 i nie kupuje jego tłumaczeń, że najważniejsze jest prowadzenie dialogu z opozycją. Swoje niezadowolenie w tym temacie przedstawił słynny kompozytor Zbigniew Preisner, którego możecie kojarzyć jako twórcę muzyki do wielu kultowych filmów. W opublikowanym na Facebooku filmie Preisner nie gryzł się w język.

Szanowny panie marszałku, szanowny Hołownia, to co pan zrobił, spotykając się z największymi wrogami demokracji – z Bielanem, Kaczyńskim, no i jeszcze nasz złotousty Kamiński… Panie marszałku, czy pan zna takie słowo lojalność? – słyszymy. – Pan mówi, że jest katolikiem. Zna pan historię Judasza? Wie pan, na pana miejscu po tym, co pan zrobił, radzę panu, niech pan złoży urząd marszałka i wycofa się z polityki. Pana miejsce w historii będzie tam, gdzie jest Margrabiego Wielkopolskiego, (…) to jest pański pierwowzór. Pięknie pan zaczynał i koszmarnie kończy – podsumował.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz