Polityka i spoleczenstwo

Kowalski odpalił się z samego rana i zaczął walić „na ty” do ministra Kierwińskiego. „Cwaniaczku”

7 kwietnia 2026, 09:56626 wyswietlen
Udostępnij:

Janusz Kowalski postanowił z rana zaatakować ministra Marcina Kierwińskiego.  – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! – napisał do polityka KO. O co chodzi panu Januszowi? Kowalski pisze do ministra na „ty” Marcin Kierwiński wskazał w swoim poście na portalu X na problemy giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ostatnio media ujawniły, że ta zaczyna mieć problemy z wypłatami środków dla swoich klientów. Oficjalnie powodem jest problem techniczny. – Nie zdziwię się, gdy pewna kryptowalutowa giełda padnie, tysiące inwestorów obudzi się bez oszczędności życia, a Karol Nawrocki i PiS staną w forpoczcie ich obrońców. Założycie się? – napisał minister spraw wewnętrznych. Na post zareagował Janusz Kowalski z PiS, który zna się przecież na wszystkim więc również na rynku kryptowalut. – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! Ujawnijcie stenogram z tajnego posiedzenia Sejmu! Dokładnie przed tym przestrzegaliśmy. W interesie zagranicznych giełd i banków zarżnęliście rynek kryptoaktywów, aby żadna giełda nie zarejestrowała się w Polsce – napisał w swoim poście adresowanym do Kierwińskiego. Minister szybko odpowiedział na te słowa. – Masowa amnezja w PiS już nadchodzi. Janusz już zapomniał jak głosował ws. uregulowania rynku crypto i ws. weta Prezydenta – odciął się. Masowa amnezja w PiS już nadchodzi. Janusz już zapomniał

Kowalski odpalił się z samego rana i zaczął walić „na ty” do ministra Kierwińskiego. „Cwaniaczku”

Janusz Kowalski postanowił z rana zaatakować ministra Marcina Kierwińskiego.  – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! – napisał do polityka KO. O co chodzi panu Januszowi?

Kowalski pisze do ministra na „ty”

Marcin Kierwiński wskazał w swoim poście na portalu X na problemy giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ostatnio media ujawniły, że ta zaczyna mieć problemy z wypłatami środków dla swoich klientów. Oficjalnie powodem jest problem techniczny. – Nie zdziwię się, gdy pewna kryptowalutowa giełda padnie, tysiące inwestorów obudzi się bez oszczędności życia, a Karol Nawrocki i PiS staną w forpoczcie ich obrońców. Założycie się? – napisał minister spraw wewnętrznych.

Na post zareagował Janusz Kowalski z PiS, który zna się przecież na wszystkim więc również na rynku kryptowalut. – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! Ujawnijcie stenogram z tajnego posiedzenia Sejmu! Dokładnie przed tym przestrzegaliśmy. W interesie zagranicznych giełd i banków zarżnęliście rynek kryptoaktywów, aby żadna giełda nie zarejestrowała się w Polsce – napisał w swoim poście adresowanym do Kierwińskiego.

Minister szybko odpowiedział na te słowa. – Masowa amnezja w PiS już nadchodzi. Janusz już zapomniał jak głosował ws. uregulowania rynku crypto i ws. weta Prezydenta – odciął się.

Regulacje rynku kryptowalut

Problem regulacji branży kryptowalut jest widoczny w Polsce od kilku miesięcy. Branża ta działa bez napisanych specjalnie pod nią przepisów. Obecne potencjalne problemy Zondacrypto mogą jednak wynikać z czegoś zupełnie innego – jak na razie brak twardych dowodów na to, że w tle dzieje się coś złego. Wiadomo, że giełda ma problemy z wypłatami środków swoim klientom i zwolniła część swojego personelu.

Sprawa jest o tyle polityczna, że prezes giełdy, Przemysław Kral, krytykował polski rząd za jego projekt regulacji branży, który, jak wskazywał, doprowadzi do jej przeregulowania. Media pisały też o tym, że firma sponsorowała prawicowy Polsko-Amerykański Szczyt Strategiczny.

Sam Kowalski od kilku miesięcy interesuje się tematem kryptowalut: pojawia się na spotkaniach branżowych i promował PiS-owskie poprawki do rządowej ustawy. Gdy krytykował tę ostatnią, zapomniał chyba dodać, że jej rdzeń powstał za rządów jego partii.

Źródło: Marcin Kierwiński/X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz