Konflikt się zaostrza! Nawrocki i Sikorski lecą do USA, ale… w osobnych samolotach. „Nie został zaproszony na pokład”
Karol Nawrocki po raz kolejny dał wszystkim do zrozumienia, że Radosław Sikorski nie cieszy się jego szacunkiem. Napięcie w ich relacjach wzrosło do tego stopnia, że panowie muszą latać osobnymi samolotami. Z tego nie będzie przyjaźni na lata Takiej wersji zdarzeń zapewne niewiele osób się spodziewało, jeżeli chodzi o stosunki na linii Karol Nawrocki – Radosław Sikorski. Jeszcze do niedawna wszyscy myśleli, że działający oficjalnie od 1,5 miesiąca prezydent będzie darł koty z premierem Donaldem Tuskiem, a okazało się, że cała niechęć do polityków z obozu rządzącego skupiła się na szefie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pałac Prezydencki od kilku dni grzmi w sprawie naszych stosunków z Waszyngtonem i zarzuca MSZ, że ta instytucja dąży do ich pogorszenia. Sikorski przed weekendem w jednym z wpisów na X „zgasił” szefa gabinetu Nawrockiego – Pawła Szefernakera – czym paradoksalnie jeszcze bardziej zaognił konflikt po obu stronach. Dowodem na to, że następca Andrzeja Dudy nie jest skłonny do sympatyzowania z wicepremierem, jest fakt, że nie zaprosił go na pokład samolotu, którym ma się udać w sobotę do USA na Zgromadzenie Ogólne ONZ. – Oczywiście na miejscu będziemy stanowić jedną delegację, ale przylatujemy osobno. Zakładamy, że Sikorski wyleci najpóźniej w niedzielę wieczorem – przekazał mediom współpracownik

Karol Nawrocki po raz kolejny dał wszystkim do zrozumienia, że Radosław Sikorski nie cieszy się jego szacunkiem. Napięcie w ich relacjach wzrosło do tego stopnia, że panowie muszą latać osobnymi samolotami.
Z tego nie będzie przyjaźni na lata
Takiej wersji zdarzeń zapewne niewiele osób się spodziewało, jeżeli chodzi o stosunki na linii Karol Nawrocki – Radosław Sikorski. Jeszcze do niedawna wszyscy myśleli, że działający oficjalnie od 1,5 miesiąca prezydent będzie darł koty z premierem Donaldem Tuskiem, a okazało się, że cała niechęć do polityków z obozu rządzącego skupiła się na szefie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Pałac Prezydencki od kilku dni grzmi w sprawie naszych stosunków z Waszyngtonem i zarzuca MSZ, że ta instytucja dąży do ich pogorszenia. Sikorski przed weekendem w jednym z wpisów na X „zgasił” szefa gabinetu Nawrockiego – Pawła Szefernakera – czym paradoksalnie jeszcze bardziej zaognił konflikt po obu stronach. Dowodem na to, że następca Andrzeja Dudy nie jest skłonny do sympatyzowania z wicepremierem, jest fakt, że nie zaprosił go na pokład samolotu, którym ma się udać w sobotę do USA na Zgromadzenie Ogólne ONZ.
– Oczywiście na miejscu będziemy stanowić jedną delegację, ale przylatujemy osobno. Zakładamy, że Sikorski wyleci najpóźniej w niedzielę wieczorem – przekazał mediom współpracownik prezydenta. Czyli mamy tutaj scenariusz przypominający rodzinę, która przyjeżdża do swoich bliskich na święta i na pozór się uśmiecha, ale między jej członkami utrzymuje się „zła krew”. Nie jest to jednak żadną tajemnicą, że Nawrocki i Sikorski nie pałają do siebie sympatią. Informację o osobnych podróżach potwierdziła strona rządowa.
– Wicepremier Sikorski nie został zaproszony na pokład prezydenckiego samolotu, oczywiście na sali obrad obaj politycy będą razem – przekazano. – Karol Nawrocki zwyczajnie nie chce rozmawiać z Radosławem Sikorskim, z którym jest w otwartym konflikcie. Rozmówcy z otoczenia prezydenta sugerują, że Nawrocki powiedział, że partnerem dla niego jest premier – dodano.
Spór o ambasadorów
W ostatnich dniach panowie żarliwie się spierali w kwestii bezpieczeństwa Polski oraz utrzymywania dobrych relacji z zagranicą, ale w międzyczasie pojawiły się kolejne wątki będące kością niezgody. Chodzi o nominacje ambasadorskie. Lwia część stanowisk pozostaje nieobsadzona, do czego zdążył się przyczynić Andrzej Duda, który nie kwapił się do dowiezienia tej sprawy do końca przed swoją wyprowadzką z Pałacu Prezydenckiego.
– Prezydent oczekuje, że cała procedura dotycząca osób, w których sprawie wnioski były skierowane do prezydenta Dudy, zostanie powtórzona. Zmieniła się głowa państwa, listy uwierzytelniające podpisuje Karol Nawrocki, a procedura toczyła się przed prezydentem Andrzejem Dudą. Trzeba rozpocząć ten proces na nowo, można go przeprowadzić sprawnie, tylko trzeba uprzednio skonsultować go z prezydentem, a nie wymuszać decyzje na głowie państwa – powiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Źródło: Money.pl
Udostepnij artykul
