Konflikt się rozkręca! Nie zgadniecie, jak Mentzen nazwał Czarnka, TO musiało zaboleć. „Daj na luz”
Zaostrza się konflikt na linii PiS-Konfederacja, Sławomir Mentzen podpadł już Przemysławowi Czarnkowi! Z przyszłej koalicji nici? Mentzen ma dość PiS A miało być tak pięknie: prawica się zjednoczy, obecny rząd upadnie, PiS wróci do władzy, ale z Konfederacją u boku. Wszystko zepsuli Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen. Poszło o deklarację ideową, która przedstawił lider PiS – chciał, by Konfederacja się pod nią podpisała, problem w tym, że dokument zawierał takie treści, na które szef Nowej Nadziei zareagował istnym wybuchem. Wkurzyło go zwłaszcza jedno zdanie: o tym, że „mieszkanie prawem, a nie towarem”. W swoim nagraniu na Youtube odpowiedział na deklaracje szerzej: krytykując PiS za niemal każdy punkt. Właściwie Mentzen zachował się… mądrze – gdyby zgodził się podpisać pismo napisane na Nowogrodzkiej jako polityk niejako zamknąłby sobie drogę do rozmowy o koalicji z KO. A tak nadal może być za dwa lata głównym rozgrywającym. Mięczak! Reakcja lidera Nowej Nadziei została przyjęta w PiS z histerią. W mediach społecznościowych doszło do infantylnych pyskówek – nawet sympatyzujący z „Konfą” Przemysław Czarnek się obruszył i zapowiedział, że nie pojawi się na Piwie z Mentzenem, na którym miał być gościem specjalnym. No i zaczęło się. Mentzen wrzucił na portal X post, w którym dodał screen

Zaostrza się konflikt na linii PiS-Konfederacja, Sławomir Mentzen podpadł już Przemysławowi Czarnkowi! Z przyszłej koalicji nici?
Mentzen ma dość PiS
A miało być tak pięknie: prawica się zjednoczy, obecny rząd upadnie, PiS wróci do władzy, ale z Konfederacją u boku. Wszystko zepsuli Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen.
Poszło o deklarację ideową, która przedstawił lider PiS – chciał, by Konfederacja się pod nią podpisała, problem w tym, że dokument zawierał takie treści, na które szef Nowej Nadziei zareagował istnym wybuchem. Wkurzyło go zwłaszcza jedno zdanie: o tym, że „mieszkanie prawem, a nie towarem”. W swoim nagraniu na Youtube odpowiedział na deklaracje szerzej: krytykując PiS za niemal każdy punkt.
Właściwie Mentzen zachował się… mądrze – gdyby zgodził się podpisać pismo napisane na Nowogrodzkiej jako polityk niejako zamknąłby sobie drogę do rozmowy o koalicji z KO. A tak nadal może być za dwa lata głównym rozgrywającym.
Mięczak!
Reakcja lidera Nowej Nadziei została przyjęta w PiS z histerią. W mediach społecznościowych doszło do infantylnych pyskówek – nawet sympatyzujący z „Konfą” Przemysław Czarnek się obruszył i zapowiedział, że nie pojawi się na Piwie z Mentzenem, na którym miał być gościem specjalnym.
No i zaczęło się. Mentzen wrzucił na portal X post, w którym dodał screen z artykułu, z którego wynikało, że politycy PiS, którzy mieli pojawić się na jego „Piwie”, podpadli Kaczyńskiemu. Tym samym zasugerował, że Czarnek z tego powodu wycofał się z inicjatywy. Poseł Konfederacji wszystko skomentował krótkim zwrotem: „Co za mięczak”.
Co za mięczak 🙂 https://t.co/gQqGlit5Uo pic.twitter.com/XLXR8hVP86
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) July 30, 2025
Taka obelga nie mogła spodobać się byłemu ministrowi. – Daj na luz. Zmień informatorów. Akurat moja odpowiedź pozytywna na Twoje zaproszenie została odebrana z pełnym zrozumieniem. Tyle że teraz postanowiłeś to zaproszenie odwołać… w dość niekonwencjonalny sposób. A wystarczyło zadzwonić. Liczę na refleksję, a obraźliwe epitety zachowaj, please, w szufladzie. Nic nie wnoszą – napisał na portalu X Czarnek.
Daj na luz. Zmień informatorów. Akurat moja odpowiedź pozytywna na Twoje zaproszenie została odebrana z pełnym zrozumieniem. Tyle że teraz postanowiłeś to zaproszenie odwołać… w dość niekonwencjonalny sposób. A wystarczyło zadzwonić.
Liczę na refleksję, a obraźliwe epitety… https://t.co/1P6zu4MLNb— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) July 30, 2025
Cała sytuacja wygląda… kuriozalnie. W momencie, gdy PiS i Konfederacja faktycznie mogłyby połączyć siły, kłócą się i dzielą. I chyba nie jest to żadna gra, ale realne emocje. Dla obozu rządzącego to świetne wieści: ich rywale nie potrafią się dogadać nawet w opozycji, a co tu mówić o wspólnym gabinecie!
Źródło: X
Udostepnij artykul
