Kłótnia w PiS! Ozdoba ostro odpowiada Terleckiemu, wszystko przez TE słowa o Ziobrze! „Powinien ugryźć się w język”
Nie wszyscy w PiS kochają Zbigniewa Ziobrę! Ryszard Terlecki twierdzi, że jego ucieczka na Węgry „topi” partię. – To nieodpowiedzialne słowa, które nie powinny paść. Powinien ugryźć się w język – załamuje w odpowiedzi ręce europoseł Jacek Ozdoba. PiS ma dosyć Ziobry? Ziobro wcale nie nabija PiS punktów procentowych w sondażach: chowa się za granicą, bo w Polsce prokuratorzy mogą postawić mu aż 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zamiast walczyć o swoją niewinność „bohatersko” wyjechał do Viktora Orbana i tylko odgraża się na portalu X politykom z KO. Poseł Ryszard Terlecki, zapytany o przyczyny spadku notowań jego partii, nie gryzł się w język: to wina byłego ministra sprawiedliwości. – Tracimy na wewnętrznych wojnach frakcyjnych, które teraz coraz ostrzej się ścierają – wskazał najpierw, ale po chwili dodał, że sprawa Ziobry „oczywiście nas topi”. Jak można tak mówić o Ziobrze?! Ziobro to były lider Suwerennej Polski, małej partyjki, która została wchłonięta do Prawa i Sprawiedliwości. Tyle że podział na „stary” a „nowy” PiS jest nadal widoczny: najwierniejsi wiarusi Jarosława Kaczyńskiego nawet nie kryją, że Ziobryści są dla nich balastem. Z kolei europoseł PiS, Jacek Ozdoba, któremu jest bliżej do Ziobry, nie kryje, że słowa byłego wicemarszałka

Nie wszyscy w PiS kochają Zbigniewa Ziobrę! Ryszard Terlecki twierdzi, że jego ucieczka na Węgry „topi” partię. – To nieodpowiedzialne słowa, które nie powinny paść. Powinien ugryźć się w język – załamuje w odpowiedzi ręce europoseł Jacek Ozdoba.
PiS ma dosyć Ziobry?
Ziobro wcale nie nabija PiS punktów procentowych w sondażach: chowa się za granicą, bo w Polsce prokuratorzy mogą postawić mu aż 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zamiast walczyć o swoją niewinność „bohatersko” wyjechał do Viktora Orbana i tylko odgraża się na portalu X politykom z KO.
Poseł Ryszard Terlecki, zapytany o przyczyny spadku notowań jego partii, nie gryzł się w język: to wina byłego ministra sprawiedliwości. – Tracimy na wewnętrznych wojnach frakcyjnych, które teraz coraz ostrzej się ścierają – wskazał najpierw, ale po chwili dodał, że sprawa Ziobry „oczywiście nas topi”.
Jak można tak mówić o Ziobrze?!
Ziobro to były lider Suwerennej Polski, małej partyjki, która została wchłonięta do Prawa i Sprawiedliwości. Tyle że podział na „stary” a „nowy” PiS jest nadal widoczny: najwierniejsi wiarusi Jarosława Kaczyńskiego nawet nie kryją, że Ziobryści są dla nich balastem.
Z kolei europoseł PiS, Jacek Ozdoba, któremu jest bliżej do Ziobry, nie kryje, że słowa byłego wicemarszałka Sejmu go oburzają: Ziobry należy bronić i basta! – Wypowiedź Terleckiego o Zbigniewie Ziobrze szkodzi PiS, szkodzi nam. Gdybym nie widział autora tych słów, pomyślałbym, że to powiedział jakiś polityk KO, a nie PiS – tłumaczył Ozdoba. – Cóż, są w naszym obozie politycy, którzy muszą popracować nad własnymi wynikami wyborczymi, do nich zalicza się Ryszard Terlecki. To nieodpowiedzialne słowa i nie powinny paść. Ryszard Terlecki powinien ugryźć się w język, zanim coś powie – poradził koledze po fachu polityk.
To jednak tylko kolejny element większej układanki: w PiS po prostu się… żrą! Trwa tam walka o władzę – zamiast przygotowywać się na kolejne wybory, politycy prawicy wolą pozbyć się Mateusza Morawieckiego z partii/odciąć od Ziobry/obalić „zakon PC” (niepotrzebne skreślić).
Źródło: se.pl
Udostepnij artykul
