Kamery to uchwyciły! Szokujące sceny, reporter TVN zaatakowany przez agresywnego mężczyznę. "W pewnym momencie..."
Pracownicy TVN przeżyli chwile grozy, gdy kręcono reportaż w sprawie nieuczciwych praktyk pewnego dewelopera. Ekipa została zaatakowana przez agresywnego mężczyznę. Patodeweloper z krwi i kości Widzowie programu „Uwaga” TVN są w szoku! Stacja wyemitowała we wtorek 27 maja odcinek programu, w którym reporter Marcin Jakóbczyk wraz ze swoją ekipą badali sprawę pewnego dewelopera z Żarach. Chodziło o to, że mężczyzna od lat zalega z oddaniem lokali mieszkalnych w ręce inwestorów i za wszelką cenę unika kontaktu z petentami. – Nie ma żadnego kontaktu z deweloperem. Nie idzie się dodzwonić, a jak pojawi się na budowie, unika rozmowy – komentował pan Krystian, jeden z poszkodowanych nabywców. Inna osoba dodała, że formalna korespondencja, zarówno telefoniczna, jak i e-mailowa, to komunikacja w jedną stronę. Zero odzewu, zero szczegółów jak wygląda sytuacja i zero konkretów co do terminu wywiązania się z oddania mieszkań ich przyszłym lokatorom. Atak na ekipę filmową Jakóbczyk postanowił więc udać się do biura firmy, która od ponad trzech lat zalega z oddaniem lokali ich kupcom. Na miejscu doszło jednak do nieprzewidzianych zdarzeń. Mężczyzna, który oznajmił, że jest właścicielem budynku, nie był skory do udzielania jasnych odpowiedzi, ale nie to zaskoczyło ekipę TVN. – W pewnym momencie mężczyzna, który przedstawił się

Pracownicy TVN przeżyli chwile grozy, gdy kręcono reportaż w sprawie nieuczciwych praktyk pewnego dewelopera. Ekipa została zaatakowana przez agresywnego mężczyznę.
Patodeweloper z krwi i kości
Widzowie programu „Uwaga” TVN są w szoku! Stacja wyemitowała we wtorek 27 maja odcinek programu, w którym reporter Marcin Jakóbczyk wraz ze swoją ekipą badali sprawę pewnego dewelopera z Żarach. Chodziło o to, że mężczyzna od lat zalega z oddaniem lokali mieszkalnych w ręce inwestorów i za wszelką cenę unika kontaktu z petentami.
– Nie ma żadnego kontaktu z deweloperem. Nie idzie się dodzwonić, a jak pojawi się na budowie, unika rozmowy – komentował pan Krystian, jeden z poszkodowanych nabywców. Inna osoba dodała, że formalna korespondencja, zarówno telefoniczna, jak i e-mailowa, to komunikacja w jedną stronę. Zero odzewu, zero szczegółów jak wygląda sytuacja i zero konkretów co do terminu wywiązania się z oddania mieszkań ich przyszłym lokatorom.
Atak na ekipę filmową
Jakóbczyk postanowił więc udać się do biura firmy, która od ponad trzech lat zalega z oddaniem lokali ich kupcom. Na miejscu doszło jednak do nieprzewidzianych zdarzeń. Mężczyzna, który oznajmił, że jest właścicielem budynku, nie był skory do udzielania jasnych odpowiedzi, ale nie to zaskoczyło ekipę TVN.
– W pewnym momencie mężczyzna, który przedstawił się jako właściciel budynku, zaatakował naszą ekipę i przerwał nam na moment rozmowę z dyrektorem sprzedaży. Kilka razy dopytywaliśmy o Piotra Sz., ale nikt nie był w stanie nam powiedzieć, gdzie jest i dlaczego nie kończy budowy – czytamy w relacji na stronie „Uwaga! TVN”. Zajście można zobaczyć na nagraniu z zapowiedzią odcinka. Widać, jak agresywny mężczyzna popycha członków ekipy filmowej.
– Co pan robi, pan zaatakował. Czemu pan mnie dotyka w ogóle? – pyta zaskoczony agresją Marcin Jakóbczyk.
Internauci nie kryli oburzenia całą sprawą. W komentarzach możemy napotkać opinie, że deweloperzy czują się bezkarni w relacjach z klientami i wielokrotnie dochodziło do tego typu naruszeń. „Normalni ludzie nie mają szans z patologią”, „Deweloperzy w tym kraju są bezkarni”, „Masakra strach kupować mieszkanie od dewelopera”, „Nie do pomyślenia” – czytamy w komentarzach w mediach społecznościowych programu „Uwaga! TVN”. Cały odcinek jest już dostępny, można go obejrzeć na kanale YouTube programu:
Źródło: Uwaga TVN
Udostepnij artykul
