Polityka i spoleczenstwo

Kaczyńskiemu się wszystko pomieszało, bezbłędna reakcja Trzaskowskiego. „Panie prezesie…”

15 maja 2025, 11:23868 wyswietlen
Udostępnij:

Tego jeszcze nie grali! Jarosław Kaczyński pochwalił Rafała Trzaskowskiego. Chwila szczerości? Raczej kolejna wpadka prezesa, który bywał w lepszej formie. Te słowa prezesa zapamiętamy na długo Jarosławowi Kaczyńskiemu udziela się silne napięcie w obozie PiS na dosłownie moment przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Prezes partii z Nowogrodzkiej w trakcie zorganizowanej w środę konferencji prasowej zaliczył sporą wpadkę podczas swojego przemówienia. Paradoksalnie, z wypowiedzianymi przez niego słowami trudno jest się nie zgodzić. Ale po kolei. Sędziwy polityk w trakcie zorganizowanej konferencji odpowiadał między innymi na pytania w sprawie ważnej decyzji podjętej przez Donalda Trumpa w sprawie wycofania się z ograniczenia eksportu zaawansowanych chipów komputerowych. PiS próbuje wykorzystać ten fakt na swoją korzyść i szerzy fałszywą narrację, że to Karol Nawrocki wpłynął bezpośrednio na zmiany ogłoszone przez Biały Dom USA.  Kaczyński potwierdził tę wersję, mówiąc, że ta sprawa „była poruszana zarówno w trakcie rozmów, które doprowadziły do tej bardzo udanej wizyty, jak i w trakcie tej wizyty. Ten wpływ był bardzo daleko idący i po prostu rozstrzygający„. Prezes przekonywał, że polski prezydent musi współpracować z jego partią, żeby utrzymać stosunki polsko-amerykańskie na bardzo dobrym poziomie. Taka dygresja z naszej strony, że przez ostatnią dekadę urzędowania Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim już kilkukrotnie

Kaczyńskiemu się wszystko pomieszało, bezbłędna reakcja Trzaskowskiego. „Panie prezesie…”

Tego jeszcze nie grali! Jarosław Kaczyński pochwalił Rafała Trzaskowskiego. Chwila szczerości? Raczej kolejna wpadka prezesa, który bywał w lepszej formie.

Te słowa prezesa zapamiętamy na długo

Jarosławowi Kaczyńskiemu udziela się silne napięcie w obozie PiS na dosłownie moment przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Prezes partii z Nowogrodzkiej w trakcie zorganizowanej w środę konferencji prasowej zaliczył sporą wpadkę podczas swojego przemówienia. Paradoksalnie, z wypowiedzianymi przez niego słowami trudno jest się nie zgodzić. Ale po kolei.

Sędziwy polityk w trakcie zorganizowanej konferencji odpowiadał między innymi na pytania w sprawie ważnej decyzji podjętej przez Donalda Trumpa w sprawie wycofania się z ograniczenia eksportu zaawansowanych chipów komputerowych. PiS próbuje wykorzystać ten fakt na swoją korzyść i szerzy fałszywą narrację, że to Karol Nawrocki wpłynął bezpośrednio na zmiany ogłoszone przez Biały Dom USA. 

Kaczyński potwierdził tę wersję, mówiąc, że ta sprawa „była poruszana zarówno w trakcie rozmów, które doprowadziły do tej bardzo udanej wizyty, jak i w trakcie tej wizyty. Ten wpływ był bardzo daleko idący i po prostu rozstrzygający„. Prezes przekonywał, że polski prezydent musi współpracować z jego partią, żeby utrzymać stosunki polsko-amerykańskie na bardzo dobrym poziomie.

Taka dygresja z naszej strony, że przez ostatnią dekadę urzędowania Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim już kilkukrotnie otrzymaliśmy dowód na to, że Stany się z nas bardziej śmieją i nie traktują nas poważnie, aniżeli widzą w nas wartościowego sojusznika. Każda wizyta Dudy w Waszyngtonie dostarczała nie tylko multum nowych memów, ale przykładów na to, że Trump nie traktuje wszystkich prezydentów na równym poziomie, a Duda jest w jego oczach widziany jako ten gorszy. 

Kaczyński powiedział również coś, co mogło zaskoczyć wszystkich obecnych na miejscu dziennikarzy, jak i polityków jego partii. Prezes się w pewnym momencie pomylił, a z jego ust wypadło następujące zdanie:

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że polski rząd i polski prezydent, którzy mogliby, mówię tu o przyszłości, doprowadzić do tego, żeby stosunki polsko-amerykańskie były bardzo dobre, to dzisiaj jest ogromnie ważne, to jest prezydent Trzaskowski i z czasem, bo oczywiście to musi być jakieś nowe rozwiązanie parlamentarne, prawdopodobnie już powyborcze, rząd Prawa i Sprawiedliwości z ewentualnymi sojusznikami – powiedział Kaczyński.

Nie trzeba się długo głowić, aby domyślić się, że szef PiS docelowo chciał powiedzieć o Nawrockim, jednak jakaś część jego umysłu w danym momencie była silnie skupiona na kandydacie KO. Zresztą, niedługi czas potem na jego profilu na X pojawił się wpis, w którym osoba prowadząca to konto zamieściła prawie identyczne oświadczenie, ale zamiast prezydenta Warszawy wymienia się bezpośrednio prezesa IPN.

Oczywistą oczywistością jest to, że stosunki polsko-amerykańskie będą bardzo dobre tylko wtedy, gdy prezydentem zostanie Karol Nawrocki, a z czasem, po wyborach, stworzony zostanie rząd Prawa i Sprawiedliwości z ewentualnymi sojusznikami – napisano.

Dzięki prezesie

Powyższa wpadka nie umknęła uwadze sztabu Trzaskowskiego. Kandydat KO tego dnia przemawiał na wiecu w Międzyrzeczu, podczas którego nawiązał do słów Kaczyńskiego. 

Dzisiaj Jarosław Kaczyński jasno mówi, kto zagwarantuje najlepsze relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Rafał Trzaskowski, sam to powiedział. Moment szczerości prezesa na wagę złota. Dzisiaj pan prezes jasno dał nam wszystkim do zrozumienia, że w sprawach zasadniczych, jeżeli chodzi o przygotowanie do obrony polskiego interesu w polityce zagranicznej, nawet prezes przyznaje mi rację. Dziękuję, panie prezesie, doceniam – skwitował Trzaskowski.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz