Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński zwyzywał dziennikarza TVN24 od "chamów" i się doigrał. "Ukaraliśmy pana posła"

4 grudnia 2025, 09:291k wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński został podwójnie ukarany przez sejmową Komisję Etyki Poselskiej. Decyzja dotyczy głośnych wypowiedzi prezesa, gdy nazwał Radomira Wita z TVN24 „chamem”, a manifestantów na miesięcznicy smoleńskiej określił mianem „śmieci”. Upomnienie i nagana  Jarosław Kaczyński i jego niewyparzony język już na dobre zagościły w polskiej polityce. Informację o decyzji komisji przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową posłanka Polski 2050, Ewa Schädler. Lider PiS nie stawił się na posiedzeniu, aby złożyć wyjaśnienia w tej sprawie.  Komisja Etyki zdecydowała się na rozdzielenie obu incydentów i wymierzenie dwóch odrębnych kar dyscyplinarnych. Upomnienia za znieważenie dziennikarza Radomira Wita oraz nagany za obraźliwe słowa skierowane do uczestników kontrmanifestacji smoleńskiej.  – Ukaraliśmy pana posła Jarosława Kaczyńskiego zarówno upomnieniem, jak i naganą, ponieważ słowa, których użył a propos Radomira Wita, uznaliśmy za niegodne posła, jak i obrażanie ludzi słowami pod tytułem „śmieci” – uzasadniła decyzję posłanka Schädler.  Naganę Kaczyński otrzymał za wydarzenia z 10 sierpnia, które rozegrały się na placu Piłsudskiego w Warszawie. Podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej, wystąpienie prezesa PiS było zagłuszane przez grupę osób krzyczących przez megafon hasło „kłamca”.  Druga kara Kaczyński powiedział, że obecnymi tam osobami powinny zająć się służby specjalne, grożąc im konsekwencjami karnymi w przyszłości.  – I te śmiecie, które tu stoją,

Kaczyński zwyzywał dziennikarza TVN24 od "chamów" i się doigrał. "Ukaraliśmy pana posła"

Jarosław Kaczyński został podwójnie ukarany przez sejmową Komisję Etyki Poselskiej. Decyzja dotyczy głośnych wypowiedzi prezesa, gdy nazwał Radomira Wita z TVN24 „chamem”, a manifestantów na miesięcznicy smoleńskiej określił mianem „śmieci”.

Upomnienie i nagana 

Jarosław Kaczyński i jego niewyparzony język już na dobre zagościły w polskiej polityce. Informację o decyzji komisji przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową posłanka Polski 2050, Ewa Schädler. Lider PiS nie stawił się na posiedzeniu, aby złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. 

Komisja Etyki zdecydowała się na rozdzielenie obu incydentów i wymierzenie dwóch odrębnych kar dyscyplinarnych. Upomnienia za znieważenie dziennikarza Radomira Wita oraz nagany za obraźliwe słowa skierowane do uczestników kontrmanifestacji smoleńskiej.  Ukaraliśmy pana posła Jarosława Kaczyńskiego zarówno upomnieniem, jak i naganą, ponieważ słowa, których użył a propos Radomira Wita, uznaliśmy za niegodne posła, jak i obrażanie ludzi słowami pod tytułem „śmieci” – uzasadniła decyzję posłanka Schädler. 

Naganę Kaczyński otrzymał za wydarzenia z 10 sierpnia, które rozegrały się na placu Piłsudskiego w Warszawie. Podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej, wystąpienie prezesa PiS było zagłuszane przez grupę osób krzyczących przez megafon hasło „kłamca”. 

Druga kara

Kaczyński powiedział, że obecnymi tam osobami powinny zająć się służby specjalne, grożąc im konsekwencjami karnymi w przyszłości. 

I te śmiecie, które tu stoją, nie mówię tu oczywiście o tych, którzy nas wspierają, ale tego boją się także i ci, którzy dzisiaj siedzą w rządowych urzędach – mówił wówczas Kaczyński. 

Druga kara, upomnienia, dotyczy sytuacji z 6 sierpnia, do której doszło na sejmowym korytarzu tuż po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. Dziennikarz TVN24, Radomir Wit, próbował zadać pytania liderowi PiS. W wymianę zdań wtrąciła się posłanka Joanna Lichocka, sugerując, że dziennikarz „sporo zarabia” za swoją pracę. Gdy Wit odpowiedział posłance, by „nie mierzyła innych swoją miarą”, zareagował Jarosław Kaczyński, domagając się innego zachowania wobec kobiet. Gdy reporter próbował kontynuować zadawanie pytań, prezes PiS uciął rozmowę.  

Z chamami nie rozmawia. Pan jest chamem – rzucił Kaczyński, po czym oddalił się od dziennikarzy. 

Żródło: Gazeta.pl 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz