Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński zaszokował całe PiS! Wiadomo, KTO namówił prezesa do zaskakującego ruchu. „Zawsze chętnie rozmawia z...”

2 października 2025, 16:24388 wyswietlen
Udostępnij:

Potężne zamieszanie w PiS! Jarosław Kaczyński wyrzucił grupę partyjnych działaczy. Czyżby namówiła go do tego ważna postać z Nowogrodzkiej? Szokująca decyzja prezesa Jarosław Kaczyński zadbał o jesienne polityczne emocje. Nagle gruchnęła wieść, że prezes wyrzucił siedmiu radnych PiS z Dolnego Śląska. W tym gronie są między innymi Przemysław Czarnecki czy Magdalena Brodowska. Co istotne, cała ta grupa uważana jest za ludzi Mateusza Morawieckiego, co oznacza, że mamy do czynienia z elementem wewnątrzpartyjnych frakcyjnych gierek. – Konflikt na Dolnym Śląsku jest potężny – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” osoba z PiS. Gazeta opisuje kulisy całej tej awantury. Wszystko zaczęło się od wizyty Kaczyńskiego we Wrocławiu. Po przemówieniu prezes poszedł do osobnego pokoiku, a za nim wparowały Elżbieta Witek i jej sojuszniczka, Anna Zalewska. Obie walczą o wpływy na Dolnym Śląsku z frakcją Michała Dworczyka, a więc człowieka Mateusza Morawieckiego. Była marszałek miała namawiać Kaczyńskiego, by zrobił porządek. – Kaczyński posłuchał. Następnego dnia podpisał papiery o wyrzuceniu połowy radnych – relacjonuje informator „Newsweeka”. – Zawsze chętnie rozmawia ze starszymi paniami – ironizuje jeden z dolnośląskich radnych. Była marszałek oskarżała grupę Dworczyka, że to buntownicy siejący w partii zamęt. Jednym z najpoważniejszych win miało być rzekome spiskowanie z PO. Ale druga strona też

Kaczyński zaszokował całe PiS! Wiadomo, KTO namówił prezesa do zaskakującego ruchu. „Zawsze chętnie rozmawia z...”

Potężne zamieszanie w PiS! Jarosław Kaczyński wyrzucił grupę partyjnych działaczy. Czyżby namówiła go do tego ważna postać z Nowogrodzkiej?

Szokująca decyzja prezesa

Jarosław Kaczyński zadbał o jesienne polityczne emocje. Nagle gruchnęła wieść, że prezes wyrzucił siedmiu radnych PiS z Dolnego Śląska. W tym gronie są między innymi Przemysław Czarnecki czy Magdalena Brodowska. Co istotne, cała ta grupa uważana jest za ludzi Mateusza Morawieckiego, co oznacza, że mamy do czynienia z elementem wewnątrzpartyjnych frakcyjnych gierek.

Konflikt na Dolnym Śląsku jest potężny – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” osoba z PiS. Gazeta opisuje kulisy całej tej awantury. Wszystko zaczęło się od wizyty Kaczyńskiego we Wrocławiu. Po przemówieniu prezes poszedł do osobnego pokoiku, a za nim wparowały Elżbieta Witek i jej sojuszniczka, Anna Zalewska. Obie walczą o wpływy na Dolnym Śląsku z frakcją Michała Dworczyka, a więc człowieka Mateusza Morawieckiego. Była marszałek miała namawiać Kaczyńskiego, by zrobił porządek.

Kaczyński posłuchał. Następnego dnia podpisał papiery o wyrzuceniu połowy radnych – relacjonuje informator „Newsweeka”.

Zawsze chętnie rozmawia ze starszymi paniami – ironizuje jeden z dolnośląskich radnych.

Była marszałek oskarżała grupę Dworczyka, że to buntownicy siejący w partii zamęt. Jednym z najpoważniejszych win miało być rzekome spiskowanie z PO. Ale druga strona też oskarża o spiski frakcję Witek.

Wojenka w PiS

Jednym z głównych bohaterów tej historii jest Piotr Karwan, szef klubu radnych PiS w dolnośląskim sejmiku, powołany z rekomendacji Witek.

Karwan dziwnie się zachowywał. Tak jakby grał na Platformę. Dwa razy blokował próbę odwołania przewodniczącego sejmiku z PO – relacjonuje rozmówca „Newsweeka”. W pewnym momencie doszło do konfrontacji, wyrzucona obecnie siódemka radnych udała się do Elżbiety Witek i zarządzali odwołania Karwana. Ten faktycznie został odwołany, ale tylo na moment.

Niezłe jaja z tym były, bo najpierw on zniknął jako szef klubu, a zaraz potem wrócił – mówi informator „Newsweeka”. – Było tak, bo Witek wezwała wszystkich radnych do siebie. Zrugała ich. Zażądała cofnięcia dymisji jej człowieka – opowiada. Witek miała obiecać, że „coś zrobi z Karwanem”, ale potrzebuje czasu. I ostatecznie nic nie zrobiła, a radni się na tę bierność zdenerwowali.

Witek zaprasza radnych, a potem są przez nią tylko op******ała. Mieli dość – przyznają w PiS. Radni dopięli swego, odwołali Karwana, a na jego miejsce wybrali Łukasza Lacha. I do przelało czarę goryczy, a Witek interweniowała u Jarosława Kaczyńskiego. Ale radykalna decyzja prezesa zszokowała całą partię. Niewykluczone, że nagle dojdzie do kolejnego zwrotu i miłościwy prezes przywróci wyrzuconych radnych.

Źródło: Newsweek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz