Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński zaskoczył na miesięcznicy! Przemawiał króciutko, ale zdążył uderzyć w Trzaskowskiego. „Jest nie tylko...”

10 maja 2025, 08:53653 wyswietlen
Udostepnij:

Jarosław Kaczyński pojawił się na miesięcznicy smoleńskiej i wygłosił tradycyjne przemówienie. Tym razem prezes mówił bardzo krótko, około minuty. Kaczyński przemawia na miesięcznicy Mamy dziesiąty dzień miesiąca, to oznacza, że Jarosław Kaczyński wraz z obstawą z PiS zmierza na plac Piłsudskiego w Warszawie, aby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wygłosił tradycyjne przemówienie. Tym razem trwało bardzo krótko. Kaczyński mówił zaledwie około minuty, ale zdążył w tym czasie skrytykować Rafała Trzaskowskiego. – Rafał Trzaskowski jest nie tylko prezydentem. Jest także starostą warszawskim, czyli mógłby spokojnie, bez żadnego kłopotu doprowadzić do tego, żeby to, co tu się dzieje — co jest sprzeczne z prawem, ze złamaniem prawa – zostało powstrzymane. No ale najwyraźniej mu to odpowiada – mówił, nawiązując do awantur, które tradycyjnie wybuchają pod pomnikiem ofiar katastrofy. – To właśnie dlatego warto o tym przypomnieć: my tutaj jesteśmy i będziemy. Będziemy przychodzić niezależnie od tego, co będzie ta banda wyprawiać – grzmiał, mając na myśli manifestantów. Skarżył się na ich zachowanie, twierdząc, że „w Polsce nie można obchodzić miesięcznic wielkiej tragedii”. – I to jest jeszcze jeden, jeden z bardzo wielu przykładów bezczelnego łamania prawa. I przyjdzie czas, że to się skończy i miejmy nadzieję, że ten czas rozpocznie

Kaczyński zaskoczył na miesięcznicy! Przemawiał króciutko, ale zdążył uderzyć w Trzaskowskiego. „Jest nie tylko...”

Jarosław Kaczyński pojawił się na miesięcznicy smoleńskiej i wygłosił tradycyjne przemówienie. Tym razem prezes mówił bardzo krótko, około minuty.

Kaczyński przemawia na miesięcznicy

Mamy dziesiąty dzień miesiąca, to oznacza, że Jarosław Kaczyński wraz z obstawą z PiS zmierza na plac Piłsudskiego w Warszawie, aby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wygłosił tradycyjne przemówienie. Tym razem trwało bardzo krótko. Kaczyński mówił zaledwie około minuty, ale zdążył w tym czasie skrytykować Rafała Trzaskowskiego.

Rafał Trzaskowski jest nie tylko prezydentem. Jest także starostą warszawskim, czyli mógłby spokojnie, bez żadnego kłopotu doprowadzić do tego, żeby to, co tu się dzieje — co jest sprzeczne z prawem, ze złamaniem prawa – zostało powstrzymane. No ale najwyraźniej mu to odpowiada – mówił, nawiązując do awantur, które tradycyjnie wybuchają pod pomnikiem ofiar katastrofy.

To właśnie dlatego warto o tym przypomnieć: my tutaj jesteśmy i będziemy. Będziemy przychodzić niezależnie od tego, co będzie ta banda wyprawiać – grzmiał, mając na myśli manifestantów. Skarżył się na ich zachowanie, twierdząc, że „w Polsce nie można obchodzić miesięcznic wielkiej tragedii”.

I to jest jeszcze jeden, jeden z bardzo wielu przykładów bezczelnego łamania prawa. I przyjdzie czas, że to się skończy i miejmy nadzieję, że ten czas rozpocznie się już bardzo niedługo – kontynuował lider PiS. – I tyle chciałem dzisiaj państwu powiedzieć – zakończył swoje krótkie przemówienie, które manifestanci zakłócali okrzykiem „kłamca, kłamca”.

Na razie bez awantur

Przed południem na miesięcznicy było spokojnie. Politycy PiS nie reagowali, gdy aktywista Zbigniew Komosa położył swój wieniec z napisem uderzającym w Lecha Kaczyńskiego.

Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski – brzmi napis na wieńcu, który regularnie staje się zarzewiem sporów. W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami różnych kuriozalnych akcji – a to napis jest zamalowywany sprayem, a to Kaczyński próbuje ją odciąć obcążkami. Regularnie dochodziło też do przepychanek między politykami PiS a manifestantami.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz