Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński zależny od Nawrockiego? TE słowa wywołają alarm na Nowogrodzkiej. "Prezydent jest już na tyle silny i niezależny..."

15 września 2025, 13:37382 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński musi koniecznie wprowadzić zmiany w działaniu swojej partii, jeżeli nadal chce cieszyć się takim poparciem, jak dotychczas. Ceniony socjolog wskazał, gdzie Nowogrodzka popełnia błąd. PiS nie potrafi dostosować się do zmian? Jarosław Kaczyński ma przed sobą ogromne wyzwanie. Prezes PiS powinien zmienić strategię, jeżeli dalej chce z taką łatwością przejmować prawicowy elektorat innych ugrupowań, przede wszystkim od Konfederacji. Takiego zdania jest prof. Mikołaj Cześnik, socjolog, który rozmawiał z Gazetą Wyborczą na temat zmian w polskim społeczeństwie. Uczony wskazał przede wszystkim na ostatnie wydarzenia, gdy w nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony pojawiły się nad polską przestrzenią powietrzną. To wydarzenie znacznie podsyciło obawy dotyczące ataku Kremla na któreś z państw NATO. Już od dawna Polacy zadają sobie pytanie, czy w naszym kraju wybuchnie wojna wywołana najazdem rosyjskich wojsk. Nalot dronów tylko utwierdził niektórych w przekonaniu, że faktycznie należy mieć się na baczności. Cześnik wskazał na to, że dotychczas PiS kusiło wyborców swoją polityką prorodzinną i obietnicami świadczeń socjalnych. Natomiast obecnie ludzie się boją i w hierarchii wartości stawiają obecnie bezpieczeństwo kraju ponad rozdawnictwo pieniędzy przez rząd. I tutaj właśnie PiS zaczyna napotykać spore problemy w kwestii poszerzania swojego elektoratu. Społeczeństwo potrzebuje liderów, którzy zapewnią ludzi, że kontrolują

Kaczyński zależny od Nawrockiego? TE słowa wywołają alarm na Nowogrodzkiej. "Prezydent jest już na tyle silny i niezależny..."

Jarosław Kaczyński musi koniecznie wprowadzić zmiany w działaniu swojej partii, jeżeli nadal chce cieszyć się takim poparciem, jak dotychczas. Ceniony socjolog wskazał, gdzie Nowogrodzka popełnia błąd.

PiS nie potrafi dostosować się do zmian?

Jarosław Kaczyński ma przed sobą ogromne wyzwanie. Prezes PiS powinien zmienić strategię, jeżeli dalej chce z taką łatwością przejmować prawicowy elektorat innych ugrupowań, przede wszystkim od Konfederacji. Takiego zdania jest prof. Mikołaj Cześnik, socjolog, który rozmawiał z Gazetą Wyborczą na temat zmian w polskim społeczeństwie.

Uczony wskazał przede wszystkim na ostatnie wydarzenia, gdy w nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony pojawiły się nad polską przestrzenią powietrzną. To wydarzenie znacznie podsyciło obawy dotyczące ataku Kremla na któreś z państw NATO. Już od dawna Polacy zadają sobie pytanie, czy w naszym kraju wybuchnie wojna wywołana najazdem rosyjskich wojsk. Nalot dronów tylko utwierdził niektórych w przekonaniu, że faktycznie należy mieć się na baczności.

Cześnik wskazał na to, że dotychczas PiS kusiło wyborców swoją polityką prorodzinną i obietnicami świadczeń socjalnych. Natomiast obecnie ludzie się boją i w hierarchii wartości stawiają obecnie bezpieczeństwo kraju ponad rozdawnictwo pieniędzy przez rząd. I tutaj właśnie PiS zaczyna napotykać spore problemy w kwestii poszerzania swojego elektoratu. Społeczeństwo potrzebuje liderów, którzy zapewnią ludzi, że kontrolują sytuację na tle geopolitycznym, a nie kolejnego dodatku na wychowywanie dzieci.

Gwarantem naszego bezpieczeństwa jest przynależność do NATO – wskazał ekspert. To nie PiS, a rząd Donalda Tuska zaalarmował tę organizację po sytuacji z dronami. Cześnik zwrócił również uwagę na to, że po przeprowadzonej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Kaczyński nie skomentował sytuacji, a w międzyczasie premier Tusk oraz prezydent Nawrocki doszli do konsensusu, że należy działać w interesie kraju.

Kolejną rzeczą, o której wspomniał socjolog, jest uniezależnienie się Nawrockiego od szefa PiS. Jak stwierdził, Nawrocki „wybił się na pełną niepodległość i nie musi wszystkiego konsultować z Nowogrodzką”.

Prezydent jest już na tyle silny i niezależny, że może będzie miał nawet jakiś wpływ na obsadę list wyborczych PiS – rzucił w rozmowie z „Wyborczą”. – Kaczyński będzie musiał zmienić strategię, to nie ulega wątpliwości. Jak, to jeszcze nie wiemy. Ale wiemy, że bardzo ciężko będzie wrócić (nie tylko jemu) do polityki sprzed 10 września. Żyjemy w stanie alertu – podkreślił.

Źródło: Gazeta Wyborcza 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz