Kaczyński wyzywa manifestantów, w sieci zawrzało po skandalicznych słowach prezesa. „Wstyd i hańba”
Były już przepychanki, bywało niszczenie wieńca, a podczas sierpniowej miesięcznicy Jarosław Kaczyński przekroczył kolejną granicę. Nazwał manifestantów „śmieciami”. Kaczyński: „Te śmiecie, które tu stoją” To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci. Tym razem prezes zwyzywał ich od… „śmieci”. – Jest jak co miesiąc. Co miesiąc mamy tu zbiór śmieci po Służbie Bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę prawdę o straszliwej zbrodni, która została zaplanowana i zrealizowana przez te ośrodki, które za wszelką cenę chciały wyeliminować z polskiej i europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się podjąć próbę postawienia się rozwojowi rosyjskiemu imperializmu – mówił prezes, przebijając się przez okrzyki „kłamca, kłamca”. – Tu stoją ci, którymi powinny zająć się służby specjalne, tylko niestety mamy na razie taki rząd i służby, które nie wykonują swoich obowiązków. Ale już niedługo przyjdzie czas, że ci ludzie znajdą się tam, gdzie ich miejsce, czyli w więzieniach, a władza będzie realizowała polskie interesy – grzmiał wściekły prezes. – Tego się tak panicznie boją, te śmiecie, które tu stoją, nie mówię tu oczywiście o tych,

Były już przepychanki, bywało niszczenie wieńca, a podczas sierpniowej miesięcznicy Jarosław Kaczyński przekroczył kolejną granicę.
Nazwał manifestantów „śmieciami”.
Kaczyński: „Te śmiecie, które tu stoją”
To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci. Tym razem prezes zwyzywał ich od… „śmieci”.
– Jest jak co miesiąc. Co miesiąc mamy tu zbiór śmieci po Służbie Bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę prawdę o straszliwej zbrodni, która została zaplanowana i zrealizowana przez te ośrodki, które za wszelką cenę chciały wyeliminować z polskiej i europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się podjąć próbę postawienia się rozwojowi rosyjskiemu imperializmu – mówił prezes, przebijając się przez okrzyki „kłamca, kłamca”.
– Tu stoją ci, którymi powinny zająć się służby specjalne, tylko niestety mamy na razie taki rząd i służby, które nie wykonują swoich obowiązków. Ale już niedługo przyjdzie czas, że ci ludzie znajdą się tam, gdzie ich miejsce, czyli w więzieniach, a władza będzie realizowała polskie interesy – grzmiał wściekły prezes. – Tego się tak panicznie boją, te śmiecie, które tu stoją, nie mówię tu oczywiście o tych, którzy nas wspierają, ale tego boją się także i ci, którzy dziś siedzą w rządowych urzędach – rzucił lider Prawa i Sprawiedliwości, a stojący obok niego działacze PiS entuzjastycznie klaskali.
Oburzenie w sieci
W sieci pojawiły się głosy oburzenia.
– Zbiór śmieci, tak Kaczyński nazywa ludzi, którzy protestują przeciwko jego smoleńskiemu kłamstwu. Zbiór śmieci. Retoryka wprost z III Rzeszy – napisał na platformie X Krzysztof Brejza. Zapowiedział złożenie wniosku do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej.
Zbiór śmieci, tak Kaczyński nazywa ludzi, którzy protestują przeciwko jego smoleńskiemu kłamstwu. Zbiór śmieci. Retoryka wprost z III Rzeszy.
— Krzysztof Brejza🇵🇱🇪🇺🇬🇪🇺🇦 (@krzysztofbrejza) August 10, 2025
– ŚMIECI, tak w amoku nazywa Kaczyński ludzi, którzy walczą o demokrację i prawdę. Już dawno powinien odejść z polityki, a nadal kłamie i sieje w społeczeństwie ferment. Wykorzystuje ofiary katastrofy dla własnych, partyjnych interesów. Wstyd i hańba! Historia to zapamięta – ostro oceniła zachowanie prezesa PiS posłanka PO Karolina Pawliczak.
„ŚMIECI”, tak w amoku nazywa Kaczyński ludzi, którzy walczą o demokrację i prawdę. Już dawno powinien odejść z polityki a nadal kłamie i sieje w społeczeństwie ferment. Wykorzystuje ofiary katastrofy dla własnych, partyjnych interesów. Wstyd i hańba! Historia to zapamięta. pic.twitter.com/0kASYcaCSc
— Karolina Pawliczak (@KarolinaPawli15) August 10, 2025
– Wyzywanie ludzi od śmieci, a potem do kościoła i do komunii świętej, prawda? – ironizował dziennikarz WP Patryk Słowik.
Wyzywanie ludzi od śmieci, a potem do kościoła i do komunii świętej, prawda?https://t.co/XzAS2XkCj6
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) August 10, 2025
– Czy Kaczyński nazywający protestujących „śmieciami” jest elitą, która gardzi zwykłymi ludźmi? – pyta retorycznie dziennikarz Przemysław Szubartowicz.
Czy Kaczyński nazywający protestujących „śmieciami” jest elitą, która gardzi zwykłymi ludźmi? https://t.co/3vtZ6TRxW9
— Przem.Szubartowicz (@PSzubartowicz) August 10, 2025
Do obrony prezesa ruszą zapewne politycy PiS. Bo jemu wolno więcej, on był prowokowany itd. Ale wyobraźmy sobie, co byłoby, gdyby w taki sam sposób zareagował wygwizdywany i wybuczany przez fanów PiS i Karola Nawrockiego wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Nie mówiąc już o Donaldzie Tusku. Politycy PiS rwaliby szaty, a TV Republika nadawałaby chyba 24-godzinny specjalny program. Na ekranie nie mieściłyby się paski z pełnymi oburzenia paskami. PiS-owcy smażyliby tweety nawołujące cały rząd do dymisji. Ale Kaczyński wyzywa ludzi od śmieci? Kolejny dzień w biurze.
Udostepnij artykul
