Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński wyszedł ze szpitala, ale nie wrócił na Żoliborz. Wiadomo, gdzie zawiozła go limuzyna. "Dobrze znany mu adres"

7 lutego 2026, 08:45277 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński po ponad tygodniu wyszedł ze szpitala i wraca do świata zdrowych. Pod placówkę przyjechała po niego limuzyna i ochroniarze. Jarosław Kaczyński już jest zdrowy Jarosław Kaczyński wylądował w szpitalu w środę 28 stycznia. Powód? Podejrzewano nawet zapalenie płuc. Rzecznik PiS Rafał Bochenek uspokajał, że choroba nie zagraża życiu prezesa i pisał o „sezonowej infekcji”. W piątek 6 lutego lider PiS w końcu został wypisany z placówki. Jak podał „Fakt”, wyszedł z obiektu tylnym wyjściem i to iście po VIP-owsku, bo w towarzystwie ochroniarzy. Przed budynkiem czekał na niego kierowca i limuzyna. Ochroniarze zapakowali rzeczy Kaczyńskiego do bagażnika, a on sam wsiadł do auta, następnie wszyscy odjechali. – Kaczyński wrócił pod dobrze mu znany adres, chociaż nie była to słynna willa na Żoliborzu – relacjonuje „Fakt”. Limuzyna podwiozła prezesa pod jeden z domów na warszawskiej Pradze-Południe, gdzie lider PiS mieszka z kuzynem, Janem Marią Tomaszewskim. Jego brat cioteczny gości go od kilku miesięcy. Powód? Sąsiedzi najważniejszego polityka z Nowogrodzkiej remontują swoją część willi na Żoliborzu. Generują na tyle duży hałas, że prezes nie wytrzymał i czmychnął do kuzyna. Tomaszewski odwiedzał swojego krewniaka w szpitalu, a nawet przygotował się na jego powrót: nie tylko zamówił usługę sprzątania, ale jeszcze zrobił

Kaczyński wyszedł ze szpitala, ale nie wrócił na Żoliborz. Wiadomo, gdzie zawiozła go limuzyna. "Dobrze znany mu adres"

Jarosław Kaczyński po ponad tygodniu wyszedł ze szpitala i wraca do świata zdrowych. Pod placówkę przyjechała po niego limuzyna i ochroniarze.

Jarosław Kaczyński już jest zdrowy

Jarosław Kaczyński wylądował w szpitalu w środę 28 stycznia. Powód? Podejrzewano nawet zapalenie płuc. Rzecznik PiS Rafał Bochenek uspokajał, że choroba nie zagraża życiu prezesa i pisał o „sezonowej infekcji”. W piątek 6 lutego lider PiS w końcu został wypisany z placówki. Jak podał „Fakt”, wyszedł z obiektu tylnym wyjściem i to iście po VIP-owsku, bo w towarzystwie ochroniarzy. Przed budynkiem czekał na niego kierowca i limuzyna.

Ochroniarze zapakowali rzeczy Kaczyńskiego do bagażnika, a on sam wsiadł do auta, następnie wszyscy odjechali.

Kaczyński wrócił pod dobrze mu znany adres, chociaż nie była to słynna willa na Żoliborzu – relacjonuje „Fakt”. Limuzyna podwiozła prezesa pod jeden z domów na warszawskiej Pradze-Południe, gdzie lider PiS mieszka z kuzynem, Janem Marią Tomaszewskim. Jego brat cioteczny gości go od kilku miesięcy. Powód? Sąsiedzi najważniejszego polityka z Nowogrodzkiej remontują swoją część willi na Żoliborzu. Generują na tyle duży hałas, że prezes nie wytrzymał i czmychnął do kuzyna.

Tomaszewski odwiedzał swojego krewniaka w szpitalu, a nawet przygotował się na jego powrót: nie tylko zamówił usługę sprzątania, ale jeszcze zrobił zakupy. Kto wie, może nawet kupił ulubione winko Kaczyńskiego, czyli Kadarkę.

Lider PiS, jak dalej relacjonował tygodnik, wysiadł pod domem z samochodu przed bramą i, trzymając się poręczy, wszedł po schodach do domu.

PiS po Kaczyńskim się rozpadnie?

Kaczyński jest jednak coraz starszy i wiele wskazuje na to, że na parę lat będzie musiał odejść z polityki. Biologia wykluczy go z politycznej gry.

Co się wtedy stanie z PiS? Już teraz partia jest rozrywana przez frakcje maślarzy (Czarnek, Bocheński, Sasin, Jaki) i harcerzy (Morawiecki i jego ekipa). Prezes jeszcze jakoś to spaja, wystarczy jednak poważniejsza choroba (czego nikomu nie życzymy), by przestał się liczyć w partyjnych rozgrywkach. A to doprowadzi do rozpadu ugrupowania, na czym skorzystają Konfederacja i Grzegorz Braun. Zresztą już teraz wyborcy PiS, jak pokazują to sondaże, uciekają „bardziej na prawo”.

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz