Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński usłyszał wyrok, dziennikarz nie może w TO uwierzyć. „Absurd”

28 stycznia 2026, 13:31208 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński zniesławił, ale skazany nie został. Dziennikarz Krzysztof Stanowski  łapie się za głowę, a zniesławiony Krzysztof Brejza z KO jest zaskoczony decyzją sądu. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, zdaniem sądu, miał świadomość tego, że zachowania, które przypisał posłowi Krzysztofowi Brejzie, miało miejsce przed wielu laty. Sędzia dodał, że prezes PiS też „miał świadomość tego, że pan poseł Brejza nigdy za to nie został skazany i nigdy nie przedstawiono mu zarzutów”. Publicysta, Krzysztof Stanowski jest zaskoczony wyrokiem i podkreśla, że to całkowite pomieszanie z poplątaniem. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił decyzję w sprawie prywatnego aktu oskarżenia. Europoseł Krzysztof Brejza KO wystąpił z takim aktem przeciwko prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sąd we wtorek 27 stycznia, umorzył postępowanie przeciwko Kaczyńskiemu, uznając, że „choć jego słowa zawierały znamiona zniesławienia, to szkodliwość społeczna czynu była znikoma”. Odrażający Pegasus Proces dotyczył kontrowersyjnych wypowiedzi Kaczyńskiego, które padły podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa w marcu 2024 r. Lider PiS zarzucił wówczas Brejzie, że jest „znaczącym politykiem formacji opozycyjnej, który dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”. Po ogłoszeniu wyroku Brejza skomentował wyrok na platformie X. Podkreślił, że nie zgadza się z wyrokiem i nadal uważa, że Kaczyński kłamał. „Sąd uznał, że J. Kaczyński skłamał

Kaczyński usłyszał wyrok, dziennikarz nie może w TO uwierzyć. „Absurd”

Jarosław Kaczyński zniesławił, ale skazany nie został. Dziennikarz Krzysztof Stanowski  łapie się za głowę, a zniesławiony Krzysztof Brejza z KO jest zaskoczony decyzją sądu.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, zdaniem sądu, miał świadomość tego, że zachowania, które przypisał posłowi Krzysztofowi Brejzie, miało miejsce przed wielu laty. Sędzia dodał, że prezes PiS też „miał świadomość tego, że pan poseł Brejza nigdy za to nie został skazany i nigdy nie przedstawiono mu zarzutów”. Publicysta, Krzysztof Stanowski jest zaskoczony wyrokiem i podkreśla, że to całkowite pomieszanie z poplątaniem.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił decyzję w sprawie prywatnego aktu oskarżenia. Europoseł Krzysztof Brejza KO wystąpił z takim aktem przeciwko prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sąd we wtorek 27 stycznia, umorzył postępowanie przeciwko Kaczyńskiemu, uznając, że „choć jego słowa zawierały znamiona zniesławienia, to szkodliwość społeczna czynu była znikoma”.

Odrażający Pegasus

Proces dotyczył kontrowersyjnych wypowiedzi Kaczyńskiego, które padły podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa w marcu 2024 r. Lider PiS zarzucił wówczas Brejzie, że jest „znaczącym politykiem formacji opozycyjnej, który dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”.

Po ogłoszeniu wyroku Brejza skomentował wyrok na platformie X. Podkreślił, że nie zgadza się z wyrokiem i nadal uważa, że Kaczyński kłamał.

Sąd uznał, że J. Kaczyński skłamał na mój temat. Jednocześnie uznał też, że szkodliwość społeczna kłamstwa jest niska. Z drugiej części tego orzeczenia kompletnie się z nim nie zgadzamy. Sąd stwierdził, że skazałby J. Kaczyńskiego, gdyby kłamstwa padły na konferencji prasowej, a nie komisji śledczej”, napisał polityk KO.

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski/platforma X

Zdaniem Stanowskiego wyrok jest absurdalny. Publicysta zaznaczył, że sąd uznaje słowa Jarosława Kaczyńskiego na komisji śledczej za mniej ważne niż gdyby padły podczas konferencji prasowej.Jest dokładnie odwrotnie: konferencje prasowe są codziennością, a zeznania przed komisją, transmitowane przez media, to wydarzenie”, skomentował Stanowski.

Sąd tymczasem argumentował, że prezes PiS wypowiadał się jako świadek przed sejmową komisją śledczą. Sama wypowiedź padła jako odpowiedź na jedno z pytań członków komisji do prezesa.Nie padło to jako samodzielna teza, tylko wypowiedź skonstruowana w odpowiedzi na pytanie – podsumował sędzia prowadzący sprawę.

Geneza zniesławienia

Spór między Kaczyńskim a Brejzą ma swoje korzenie w wydarzeniach związanych z komisją śledczą ds. Pegasusa. Podczas przesłuchań Brejza pytał o wykorzystywanie specjalnych narzędzi inwigilacji do celów politycznych i o możliwe nadużycia uprawnień. Kaczyński w odpowiedzi przypisał mu rzekome działania, które nazywał: „odrażające”.

Przypomnijmy jeszcze jeden wątek związany z tą sprawą. Służby pod nadzorem PiS, wykorzystywały Pegasusa do podsłuchiwania rodziny Krzysztofa Brejzy. Także samego polityka w czasie kampanii wyborczej w 2019 roku. Obecnie w prokuraturze bada możliwość popełnienia przestępstwa w tej sprawie przez służby państwa za rządów PiS.

Źródło: Fakt/platforma X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz