Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński przyszedł do sądu i się zaczęło. Tylko posłuchajcie, co mówił o Ziobrze! "Chodzi o jego życie"

4 listopada 2025, 12:38470 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński ma kolejną śmiertelną teorię. Prezes PiS krzyczał kiedyś, że „zabili mu brata”, a teraz w podobnym tonie mówi o Zbigniewie Ziobrze. – Ma wrócić do Polski, żeby go w istocie zamordowano? – pyta. I nawet nie drgnie mu powieka. We wtorek Jarosław Kaczyński zjawił się w sądzie w związku ze sprawą, którą wytoczył mu Krzysztof Brejza. – Znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw – mówił w marcu 2024 r. prezes PiS podczas sejmowej komisji ds. Pegasusa. Brejza zareagował błyskawicznie i wytoczył Kaczyńskiemu proces o zniesławienie. – Ma mentalność stalkera i obsesję na punkcie mojej rodziny. I to jest przerażające. Ja patrzyłem na niego, to co on mówi, te brednie, które trzykrotnie powtórzył. Brednie i kłamstwa, jest łgarzem, podłym łgarzem i dowiodę tego sądownie. Jestem pewny tego, że wcześniej komisja tego dowiedzie – tłumaczył swoją decyzję Brejza w rozmowie z TVN24. Kto poluje na Ziobrę? We wtorek 4 listopada Kaczyński zaszczycił Sąd Rejonowy w Warszawie swoją obecnością. Przed rozprawą dziennikarze pytali prezesa, dlaczego nie wziął udziału w posiedzeniu pojednawczym. – Nie widzę żadnego powodu do pojednania. Pojednanie jest możliwe jedynie wtedy, kiedy ktoś coś złego zrobił. (…) Pan Brejza jest człowiekiem skrajnie

Kaczyński przyszedł do sądu i się zaczęło. Tylko posłuchajcie, co mówił o Ziobrze! "Chodzi o jego życie"

Jarosław Kaczyński ma kolejną śmiertelną teorię. Prezes PiS krzyczał kiedyś, że „zabili mu brata”, a teraz w podobnym tonie mówi o Zbigniewie Ziobrze. – Ma wrócić do Polski, żeby go w istocie zamordowano? – pyta. I nawet nie drgnie mu powieka.

We wtorek Jarosław Kaczyński zjawił się w sądzie w związku ze sprawą, którą wytoczył mu Krzysztof Brejza. – Znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw – mówił w marcu 2024 r. prezes PiS podczas sejmowej komisji ds. Pegasusa. Brejza zareagował błyskawicznie i wytoczył Kaczyńskiemu proces o zniesławienie.

Ma mentalność stalkera i obsesję na punkcie mojej rodziny. I to jest przerażające. Ja patrzyłem na niego, to co on mówi, te brednie, które trzykrotnie powtórzył. Brednie i kłamstwa, jest łgarzem, podłym łgarzem i dowiodę tego sądownie. Jestem pewny tego, że wcześniej komisja tego dowiedzie – tłumaczył swoją decyzję Brejza w rozmowie z TVN24.

Kto poluje na Ziobrę?

We wtorek 4 listopada Kaczyński zaszczycił Sąd Rejonowy w Warszawie swoją obecnością. Przed rozprawą dziennikarze pytali prezesa, dlaczego nie wziął udziału w posiedzeniu pojednawczym. – Nie widzę żadnego powodu do pojednania. Pojednanie jest możliwe jedynie wtedy, kiedy ktoś coś złego zrobił. (…) Pan Brejza jest człowiekiem skrajnie złej woli. Wielokrotnie wypowiada się w sprawie innych polityków w sposób skrajnie agresywny, bardzo nieprzyjemny, pełen radykalnego braku kultury – grzmiał Kaczyński.

Prezes PiS nie przepuścił okazji, by odnieść się do zarzutów ciążących na Zbigniewie Ziobrze i aresztu, który może grozić byłemu ministrowi sprawiedliwości. Przypomnijmy: Ziobro już tym tygodniu może stracić immunitet i cała machina ruszy. — Kto żąda aresztowania ciężko chorego człowieka, któremu zagraża śmierć, zresztą pod całkowicie niemającymi nic wspólnego z prawem karnym zarzutami, to sam jest przestępcą — mówił wyraźnie zdenerwowany prezes PiS. — Każdy ma prawo bronić swojego życia, a w tym wypadku chodzi o życie — dodał.

Gdy dziennikarze dopytywali, czy Ziobro zamierza wrócić z Węgier, Kaczyński wyjechał z kolejną śmiertelną teorią. — Żeby go w istocie zamordowano? Jeżeli ktoś bardzo ciężko chory, kto wymaga stałej, bardzo poważnej opieki lekarskiej jest umieszczany w więzieniu, to jest równoznaczne z wyrokiem śmierci — stwierdził prezes.

Kaczyński kiedyś krzyczał, że „zabili mu brata”, teraz uderza w podobne tony przy okazji zarzutów ciążących na Ziobrze. Wygląda na to, że to nowa narracja PiS w tej sprawie. O życie byłego ministra sprawiedliwości drżą m.in. Janusz Kowalski, Beata Kempa i Dariusz Matecki.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz