Polityka i spoleczenstwo

Kaczyński chodzi struty, wszystko przez wyskok Terleckiego. "Nic się Ryśkowi nie przesłyszało"

23 kwietnia 2026, 08:06199 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński wciąż przeżywa to, co stało się w Krakowie po wizycie na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Prezes uważa, że jego wieloletni druh Ryszard Terlecki „zachował się bezczelnie”. A wszystko zaczęło się od tego, że dwóch znanych działaczy komentowało… wygląd Terleckiego. Wielka draka w Krakowie Jarosław Kaczyński przeżywa trudny okres. Jest to przede wszystkim związane z nieciekawą sytuacją w partii. PiS traci w sondażach, ogląda plecy Koalicji Obywatelskiej i musi walczyć o głosy prawicowych wyborców: Konfederacja nie śpi, Grzegorz Braun nie daje o sobie zapomnieć, a „efektu Czarnka” nie widać. Jakby tych zmartwień było mało, to przy Nowogrodzkiej trwa wojna. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie, co jest wyraźnym sygnałem do ewakuacji z PiS i założenia nowej partii. Co gorsza, prezes nie może już nawet liczyć na swojego oddanego kompana. Ryszard Terlecki też ma już dość. Wieloletni współpracownik Kaczyńskiego i były szef klubu PiS dołączył do stowarzyszenia Morawieckiego. I trudno się temu dziwić, bo Terlecki mógł się poczuć urażony: do tej pory w Sejmie siedział w pierwszym rzędzie pod miejscem dla rządu, po prawej stronie Jarosława Kaczyńskiego. Trzecim kolegą w rzędzie był Mariusz Błaszczak. Po wyborze Czarnka na przyszłego premiera, Terlecki został odsunięty do dalszych rzędów. Aż się prezes zirytował Terleckiemu

Kaczyński chodzi struty, wszystko przez wyskok Terleckiego. "Nic się Ryśkowi nie przesłyszało"

Jarosław Kaczyński wciąż przeżywa to, co stało się w Krakowie po wizycie na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Prezes uważa, że jego wieloletni druh Ryszard Terlecki „zachował się bezczelnie”. A wszystko zaczęło się od tego, że dwóch znanych działaczy komentowało… wygląd Terleckiego.

Wielka draka w Krakowie

Jarosław Kaczyński przeżywa trudny okres. Jest to przede wszystkim związane z nieciekawą sytuacją w partii. PiS traci w sondażach, ogląda plecy Koalicji Obywatelskiej i musi walczyć o głosy prawicowych wyborców: Konfederacja nie śpi, Grzegorz Braun nie daje o sobie zapomnieć, a „efektu Czarnka” nie widać.

Jakby tych zmartwień było mało, to przy Nowogrodzkiej trwa wojna. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie, co jest wyraźnym sygnałem do ewakuacji z PiS i założenia nowej partii. Co gorsza, prezes nie może już nawet liczyć na swojego oddanego kompana. Ryszard Terlecki też ma już dość.

Wieloletni współpracownik Kaczyńskiego i były szef klubu PiS dołączył do stowarzyszenia Morawieckiego. I trudno się temu dziwić, bo Terlecki mógł się poczuć urażony: do tej pory w Sejmie siedział w pierwszym rzędzie pod miejscem dla rządu, po prawej stronie Jarosława Kaczyńskiego. Trzecim kolegą w rzędzie był Mariusz Błaszczak. Po wyborze Czarnka na przyszłego premiera, Terlecki został odsunięty do dalszych rzędów.

Aż się prezes zirytował

Terleckiemu miało ulać się w Krakowie po wizycie działaczy PiS na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich, już w krakowskiej siedzibie klubu. – Dał do zrozumienia, że prezes musi odejść, przekazać partię komuś młodszemu. Doszło do spięcia – przekazał Wirtualnej Polsce jeden z polityków PiS. – To był cios, zwłaszcza że prezes miał do Terleckiego słabość – dodawał.

Teraz swoją wersję wydarzeń przedstawił Onet. Według dziennikarzy serwisu, na spotkaniu byli też Jacek Sasin i Jacek Kurski. – To oni zaczęli podjudzać prezesa, żeby ukarać Morawieckiego. Zaczęli mówić, że to skandal, co on robi. Jakieś personalne wycieczki robili Terleckiemu na temat jego wyglądu. Aż prezes się poirytował – przekonuje informator serwisu. Później Terlecki się zdenerwował, Kaczyński rzucił niby dla żartu pytanie „czy to on ma ustąpić”, a pan Ryszard mu przytaknął.

– Nic się Ryśkowi nie przesłyszało. I nikomu tam nie było do śmiechu. Prezes uważa, że Terlecki zachował się bezczelnie. Prezesa to dotknęło. Siedzi to w nim – relacjonuje cytowany przez Onet działacz PiS.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz