Już nawet Kwaśniewski nie wytrzymał. Ależ podsumował Nawrockiego! "To być może jest przestępstwo"
Karol Nawrocki obraził się na rząd i Donalda Tuska. Aleksander Kwaśniewski odniósł się krótko do ostatniej wypowiedzi prezydenta w radiowej Trójce. Traktat z Wielką Brytanią Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki (a szkoda), jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent wciąż jest w niezłej formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i zacietrzewiony w postrzeganiu świata. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny. Ostatnio Aleksander Kwaśniewski pojawił się na antenie Trójki. Były prezydent został zapytany o nerwową reakcję Karola Nawrockiego i jego otoczenia na traktat zawarty między Polską, a Wielką Brytanią. Przypomnijmy: w środę w Londynie premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa między oboma krajami. – Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolita potrzebują tej na najwyższym poziomie współpracy między naszymi rządami, państwami i narodami w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Bardzo się cieszę, że bez trudu odnaleźliśmy wspólny język, nie tak typowy dla dyplomatycznych sloganów – mówił Donald Tusk. – Po pierwsze chcemy bronić bezpiecznej Wielkiej Brytanii, północnej Irlandii, chcemy bronić bezpiecznej Polski, naszych terytoriów, naszych granic. Po

Karol Nawrocki obraził się na rząd i Donalda Tuska. Aleksander Kwaśniewski odniósł się krótko do ostatniej wypowiedzi prezydenta w radiowej Trójce.
Traktat z Wielką Brytanią
Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki (a szkoda), jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent wciąż jest w niezłej formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i zacietrzewiony w postrzeganiu świata. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.
Ostatnio Aleksander Kwaśniewski pojawił się na antenie Trójki. Były prezydent został zapytany o nerwową reakcję Karola Nawrockiego i jego otoczenia na traktat zawarty między Polską, a Wielką Brytanią. Przypomnijmy: w środę w Londynie premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa między oboma krajami.
– Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolita potrzebują tej na najwyższym poziomie współpracy między naszymi rządami, państwami i narodami w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Bardzo się cieszę, że bez trudu odnaleźliśmy wspólny język, nie tak typowy dla dyplomatycznych sloganów – mówił Donald Tusk. – Po pierwsze chcemy bronić bezpiecznej Wielkiej Brytanii, północnej Irlandii, chcemy bronić bezpiecznej Polski, naszych terytoriów, naszych granic. Po drugie chcemy chronić cyberprzestrzeń – wymieniał cele traktatu.
Brzmi jak dyplomatyczny sukces, ale nie dla Karola Nawrockiego i jego – celowo używamy tego stwierdzenia – dworu. Prezydent poczuł się urażony, że rząd nie konsultował z nim szczegółów traktatu.
Kwaśniewski o sporze
– Do wczoraj informacje na ten temat jako prezydent Polski pozyskiwałem wyłącznie z opinii publicznej, ale dzięki wielkiej uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów już wczoraj otrzymaliśmy informacje na temat podpisania polsko-brytyjskiego dokumentu – ironizował obrażony Nawrocki.
Jak to wszystko skomentował Aleksander Kwaśniewski? — W sytuacji geopolitycznej, która jest w świecie, czyli bardzo niepewnej, chaotycznej, dobrze, że tego rodzaju porozumienia są — mówił były prezydent i przypomniał, że Polska podobną umowę podpisała z Francją. Kwaśniewski odniósł się też do słów obrażonego Nawrockiego i stwierdził, że brak komunikacji między rządem a ośrodkiem prezydenckim oznacza, że „już plączemy się o własne nogi i upadamy”. — Jeżeli nie ma elementarnej, rutynowej, codziennej współpracy między rządem a prezydentem, to jest źle. I w tych czasach to jest absolutnie wielki błąd. To jest więcej niż błąd, to być może jest nawet przestępstwo, bo tego robić nie wolno — podsumował.
Źródło: Trójka
Udostepnij artykul
