Polityka i spoleczenstwo

Już nawet Kukiz zaczął wyliczać wpadki Nawrockiemu. „Nie do końca przemyślane”

10 grudnia 2025, 22:40596 wyswietlen
Udostępnij:

Ostatnie decyzje Karola Nawrockiego wywołały wiele kontrowersji. Do krytyki przyłączył się też Paweł Kukiz, który od razu zaserwował całą litanię uwag do prezydenta. Kukiz wylicza błędy prezydenta Krytyka pod adresem Karola Nawrockiego coraz bardziej przybiera na sile, a tym razem największą burzę wywołała jego decyzja o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej. Chodzi o dokument, który miał wprowadzić zakaz trzymania psów na stałej uwięzi. W rozmowie z „Faktem” Paweł Kukiz nie krył się ze swoim zdaniem, że ruch głowy państwa uważa za dość poważny błąd wizerunkowy. W jego opinii całą sprawę można było rozegrać inaczej i znacznie ostrożniej. Przypomnijmy, że gdy Nawrocki ogłosił swoją decyzję, to podkreślał, że choć sama intencja ochrony zwierząt jest „słuszna i szlachetna”, to przygotowany przez posłów projekt był, jego zdaniem, źle napisany. Zapowiedział tym samym własną inicjatywę ustawodawczą, która ma „pozwolić spuścić psy z łańcuchów” w sposób rozsądny i dostosowany do realiów wsi. Decyzja Nawrockiego wywołała jednak potężną falę krytyki. Oburzali się zarówno aktywiści walczący o prawa zwierząt, jak i właściciele psów. Media społecznościowe prezydenta zalały setki komentarzy, wśród nich również te od wyborców bardziej konserwatywnych. — Oceniam, że weto łańcuchowe nie było do końca przemyślanym ruchem pana prezydenta i może zaszkodzić mu wizerunkowo. Wystarczy odpalić media

Już nawet Kukiz zaczął wyliczać wpadki Nawrockiemu. „Nie do końca przemyślane”

Ostatnie decyzje Karola Nawrockiego wywołały wiele kontrowersji. Do krytyki przyłączył się też Paweł Kukiz, który od razu zaserwował całą litanię uwag do prezydenta.

Kukiz wylicza błędy prezydenta

Krytyka pod adresem Karola Nawrockiego coraz bardziej przybiera na sile, a tym razem największą burzę wywołała jego decyzja o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej. Chodzi o dokument, który miał wprowadzić zakaz trzymania psów na stałej uwięzi. W rozmowie z „Faktem” Paweł Kukiz nie krył się ze swoim zdaniem, że ruch głowy państwa uważa za dość poważny błąd wizerunkowy. W jego opinii całą sprawę można było rozegrać inaczej i znacznie ostrożniej.

Przypomnijmy, że gdy Nawrocki ogłosił swoją decyzję, to podkreślał, że choć sama intencja ochrony zwierząt jest „słuszna i szlachetna”, to przygotowany przez posłów projekt był, jego zdaniem, źle napisany. Zapowiedział tym samym własną inicjatywę ustawodawczą, która ma „pozwolić spuścić psy z łańcuchów” w sposób rozsądny i dostosowany do realiów wsi.

Decyzja Nawrockiego wywołała jednak potężną falę krytyki. Oburzali się zarówno aktywiści walczący o prawa zwierząt, jak i właściciele psów. Media społecznościowe prezydenta zalały setki komentarzy, wśród nich również te od wyborców bardziej konserwatywnych.

Oceniam, że weto łańcuchowe nie było do końca przemyślanym ruchem pana prezydenta i może zaszkodzić mu wizerunkowo. Wystarczy odpalić media społecznościowe i zobaczyć, jaka spadła fala krytyki. Również z prawej strony – powiedział „Faktowi” Paweł Kukiz. Według polityka reakcje społeczne są naturalne, bo ludzie w większości nie zgłębiają szczegółów ustaw.Czytają jedynie tytuły, a w nich przekaz, że pan prezydent nie lubi psów – zauważył były rockman. – Takie sprawy trzeba rozgrywać inaczej – dodał.

Kukiz podkreślił, że tematy nacechowane emocjonalnie, a zwłaszcza te dotyczące zwierząt, wymagają precyzyjnej i ostrożnej komunikacji. Jego zdaniem prezydent mógł uniknąć obecnego chaosu.

Jednym z rozwiązań mogło być złożenie prezydenckiego projektu ustawy już w momencie, gdy projekt poselski trafiał do komisji sejmowej, czyli jeszcze przed głosowaniem. Wtedy społeczeństwo wiedziałoby, co dokładnie budzi zastrzeżenia i jakie są alternatywy. W takiej sytuacji niepodpisanie ustawy byłoby bardziej zrozumiałe – przekonuje.

Były rockman ostrzega Nawrockiego

Choć sondaże nadal wskazują na wysokie poparcie dla Nawrockiego, Kukiz ostrzega, że sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej krucha. – Jeszcze kilka takich wpadek, jak z ustawą łańcuchową czy odwołaniem spotkania z Victorem Orbanem, i ten przedłużony „miesiąc miodowy” może się skończyć. Przeciwnicy szybko wykorzystają każdą okazję, by osłabić Pałac Prezydencki – ostrzegał.

Były lider „Piersi” zwrócił także uwagę na zbliżające się wybory parlamentarne. Zaskakuje go brak zaangażowania prezydenta w budowanie prawicowego paktu senackiego. – Celem powinno być zjednoczenie środowisk bliskich mu światopoglądowo. Inaczej może je czekać klęska, co odbije się na pozycji pana prezydenta – podkreślił. Kukiz wspomniał również o kluczowym uprawnieniu głowy państwa: możliwości rozpisania referendum ogólnokrajowego. — Jeśli prezydent nie będzie mieć dobrych relacji z Senatem, straci swój najważniejszy oręż. Bez zgody izby wyższej referendum nie zostanie ogłoszone – wskazał.

Źródło: Fakt 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz