Polityka i spoleczenstwo

Jest oświadczenie po awanturze z posłami PiS. Aktor zaprzecza! „Każda z wersji pana Mateckiego…”

22 maja 2025, 11:36520 wyswietlen
Udostępnij:

Aktor Jacek Kopczyński opublikował oświadczenie, w którym wyjaśnił, co stało się we wtorek w sejmowej restauracji. Chodzi o szarpaninę pomiędzy posłami PiS m.in. Dariuszem Mateckim. Kopczyński przedstawia swoją wersję Jacek Kopczyński, aktor znany z m.in. „M jak miłość”, miał we wtorek niemal pobić się z posłem PiS. Do zdarzenia doszło w restauracji sejmowej, gdzie podszedł do Dariusza Mateckiego, zachowywał się w stosunku do niego bardzo agresywnie. A przynajmniej taką wersję usłyszeliśmy ze strony PiS. Artysta wysłał teraz do redakcji Wirtualnej Polski własny komunikat. I przedstawia to wszystko inaczej. Aktor pojawił się w parlamencie dzięki znajomemu i miał „zwiedzić Sejm RP”. Początkowo nie stało się nic złego. – Zarówno w trakcie zwiedzania, jak i podczas krótkiego spotkania po jego zakończeniu fotografowałem się i miło rozmawiałem z wieloma osobami, w tym parlamentarzystami różnych opcji, i innymi gośćmi. Owszem, spożywałem alkohol wraz z parlamentarzystami różnych partii i innymi gośćmi. W pewnym momencie doszło do burzliwej wymiany zdań pomiędzy osobami zgromadzonymi w sejmowej restauracji, w tym również pomiędzy mną a Posłem Mateckim, co wywołało w konsekwencji zbiorową szarpaninę – przyznał Kopczyński. Wcześniej Matecki twierdził, że został pobity przez aktora, czemu ten drugi zaprzecza. – Do tej wymiany zdań doszło niepotrzebnie, natomiast nie miała ona charakteru,

Jest oświadczenie po awanturze z posłami PiS. Aktor zaprzecza! „Każda z wersji pana Mateckiego…”

Aktor Jacek Kopczyński opublikował oświadczenie, w którym wyjaśnił, co stało się we wtorek w sejmowej restauracji. Chodzi o szarpaninę pomiędzy posłami PiS m.in. Dariuszem Mateckim.

Kopczyński przedstawia swoją wersję

Jacek Kopczyński, aktor znany z m.in. „M jak miłość”, miał we wtorek niemal pobić się z posłem PiS. Do zdarzenia doszło w restauracji sejmowej, gdzie podszedł do Dariusza Mateckiego, zachowywał się w stosunku do niego bardzo agresywnie. A przynajmniej taką wersję usłyszeliśmy ze strony PiS. Artysta wysłał teraz do redakcji Wirtualnej Polski własny komunikat. I przedstawia to wszystko inaczej.

Aktor pojawił się w parlamencie dzięki znajomemu i miał „zwiedzić Sejm RP”. Początkowo nie stało się nic złego. – Zarówno w trakcie zwiedzania, jak i podczas krótkiego spotkania po jego zakończeniu fotografowałem się i miło rozmawiałem z wieloma osobami, w tym parlamentarzystami różnych opcji, i innymi gośćmi. Owszem, spożywałem alkohol wraz z parlamentarzystami różnych partii i innymi gośćmi. W pewnym momencie doszło do burzliwej wymiany zdań pomiędzy osobami zgromadzonymi w sejmowej restauracji, w tym również pomiędzy mną a Posłem Mateckim, co wywołało w konsekwencji zbiorową szarpaninę – przyznał Kopczyński.

Wcześniej Matecki twierdził, że został pobity przez aktora, czemu ten drugi zaprzecza. – Do tej wymiany zdań doszło niepotrzebnie, natomiast nie miała ona charakteru, który w jakikolwiek sposób uzasadniałby zarówno wzywanie służb, jak i zainteresowanie mediów. Nawet będąc doświadczonym aktorem przekonałem się, że filmowa fraza o 'prawdzie czasu i prawdzie ekranu’ jest niezwykle trafna. Każda z wersji przedstawiona przez Pana Posła Mateckiego w mediach społecznościowych i tradycyjnych (różniących się od siebie) nie ma nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem wczorajszych zdarzeń napisał w komunikacie aktor.

Dalej dodał, że w efekcie całego zamieszania i przebytej dwa tygodnie temu operacji kardiologicznej został przewieziony do szpitala.

Wypowiedź prawniczki

Z kolei pełnomocniczka Kopczyńskiego adw. Ady Biniewicz-Paprockiej dodała, że „w ocenie obrony przedstawione mojemu mocodawcy zarzuty są całkowicie pozbawione podstaw”. W ocenie mojego mocodawcy, jedyną poszkodowaną w wyniku zdarzenia osobą jest partnerka pana Jacka Kopczyńskiego, u której będzie przeprowadzona obdukcja – oceniła prawniczka.

Źródło: wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz