Jasna deklaracja ws. ułaskawienia, TE słowa Ziobry nie pozostawiają wątpliwości. „Chwała panu prezydentowi”
Zbigniew Ziobro w końcu to powiedział. Co zrobi, jeżeli zostanie skazany? Czy poprosi o pomoc Karola Nawrockiego? Były minister udzielił zaskakującej odpowiedzi. Ziobro trafi do więzienia, ale prezydent go ułaskawi? Zbigniew Ziobro, po tym jak stracił immunitet, bohatersko pozostał na Węgrzech i ani myśli o powrocie do Polski. Powraca jednak temat tego, co zrobi, jeżeli zostanie skazany, szczególnie na karę więzienia. Czy poprosi o ułaskawienie przez prezydenta? Jak na razie były minister gra twardszego niż skała! – Nie zamierzam i nie będę występował o prawo łaski, ponieważ jestem człowiekiem niewinnym – powiedział w rozmowie z Emilią Wierzbicki i Wojciechem Biedroniem dla Telewizji wPolsce24. – Nie, w ogóle nie jestem zainteresowany tego rodzaju działaniami. Ułaskawienie. Jestem bardzo wdzięczny panu prezydentowi, że broni pryncypiów polskiego prawa, polskiego systemu, że potępia te wszystkie kryminalne działania Żurka, Tuska, związane z zawłaszczaniem nielegalnym prokuratury, a później sądownictwa. Chwała panu prezydentowi — dodał. Choć twierdzi, że nie będzie prosił o ułaskawienie, dalej kontynuował swoje pochwały skierowane w stronę Karola Nawrockiego. Zupełnie jakby chciał się mu podlizać. – Absolutnie, będąc wdzięcznym za taką postawę [prezydenta], w obronie zasad państwa prawa i takich reguł gry, które pozwolą też mnie wrócić, poddać się osądowi, którego bardzo chcę, na uczciwych

Zbigniew Ziobro w końcu to powiedział. Co zrobi, jeżeli zostanie skazany? Czy poprosi o pomoc Karola Nawrockiego? Były minister udzielił zaskakującej odpowiedzi.
Ziobro trafi do więzienia, ale prezydent go ułaskawi?
Zbigniew Ziobro, po tym jak stracił immunitet, bohatersko pozostał na Węgrzech i ani myśli o powrocie do Polski. Powraca jednak temat tego, co zrobi, jeżeli zostanie skazany, szczególnie na karę więzienia. Czy poprosi o ułaskawienie przez prezydenta?
Jak na razie były minister gra twardszego niż skała! – Nie zamierzam i nie będę występował o prawo łaski, ponieważ jestem człowiekiem niewinnym – powiedział w rozmowie z Emilią Wierzbicki i Wojciechem Biedroniem dla Telewizji wPolsce24. – Nie, w ogóle nie jestem zainteresowany tego rodzaju działaniami. Ułaskawienie. Jestem bardzo wdzięczny panu prezydentowi, że broni pryncypiów polskiego prawa, polskiego systemu, że potępia te wszystkie kryminalne działania Żurka, Tuska, związane z zawłaszczaniem nielegalnym prokuratury, a później sądownictwa. Chwała panu prezydentowi — dodał.
Choć twierdzi, że nie będzie prosił o ułaskawienie, dalej kontynuował swoje pochwały skierowane w stronę Karola Nawrockiego. Zupełnie jakby chciał się mu podlizać.
– Absolutnie, będąc wdzięcznym za taką postawę [prezydenta], w obronie zasad państwa prawa i takich reguł gry, które pozwolą też mnie wrócić, poddać się osądowi, którego bardzo chcę, na uczciwych zasadach, otóż nie zamierzam i nie będę występował o prawo łaski, ponieważ jestem człowiekiem niewinnym i czuję się dogłębnie niewinny. Podejmowałem wszystkie działania na podstawie i w ramach prawa, jako minister sprawiedliwości, nadzorując Fundusz. Jestem przekonany, że moi współpracownicy (…) też realizowali wszystkie zapisy mieszczące się w ustawach — tłumaczył Ziobro.
Afera Funduszu Sprawiedliwości
W tym wszystkim chodzi o słynną już aferę Funduszu Sprawiedliwości. Sam fundusz powstał, by wspierać ofiary przestępstw. Przez wiele lat funkcjonował więc jako mechanizm pomocy społecznej. Nagle zaczęło jednak dochodzić do nadużyć – środki zamiast trafiać do potrzebujących, były rozdzielane według innych, politycznych kryteriów.
Centralnym punktem afery jest przyznawanie dotacji z Funduszu Sprawiedliwości instytucjom powiązanym z politykami, głównie Suwerennej Polski. Do tego doszedł zakup Pegasusa, programu, którym inwigilowano polityków ówczesnej opozycji.
Źródło: wPolsce24/YT
Udostepnij artykul
