Polityka i spoleczenstwo

Jan Tomaszewski powiedział TO o premierze Tusku, PiS-owcom kopary opadły! "Staję w obronie"

16 października 2025, 10:11297 wyswietlen
Udostępnij:

Jan Tomaszewski od lat jest kojarzony raczej ze środowiskiem PiS. W tym większym szoku muszą być ludzie prezesa po ostatniej wypowiedzi bramkarza, który „zatrzymał Anglię”. Były bramkarz został politykiem Jan Tomaszewski był barwną postacią jeszcze w czasach „Orłów Górskiego” i słynął z ciętego języka. Lata mijają, a legendarny bramkarz, który „zatrzymał Anglię” w ogóle się nie zmienia. Ba, można odnieść wrażenie, że pan Jan z roku na rok jest coraz mniej delikatny w swoich ocenach polskiej reprezentacji, klubów i piłkarzy. Nic więc dziwnego, że dziennikarze chętnie do niego dzwonią i proszą o komentarze. Zdarza się jednak, że były bramkarz reprezentacji Polski zabiera głos w sprawach związanych z polityką. Pan Jan ma w końcu za sobą polityczną przeszłość. Przed laty był posłem na Sejm RP z listy komitetu Prawa i Sprawiedliwości. O reelekcję ubiegał się już z ramienia Platformy Obywatelskiej. W 2023 r. ponownie ubiegał się o mandat – tym razem senatora – w okręgu obejmującym część Łodzi. Bez powodzenia. – Ja będę na wyborach i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że zagłosuję na pana Karola Nawrockiego. Dlaczego? Dlatego, że z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że jeśli on zostanie prezydentem, to ta cholerna wojna polsko-polska może nie będzie skończona, ale będzie zminimalizowana

Jan Tomaszewski powiedział TO o premierze Tusku, PiS-owcom kopary opadły! "Staję w obronie"

Jan Tomaszewski od lat jest kojarzony raczej ze środowiskiem PiS. W tym większym szoku muszą być ludzie prezesa po ostatniej wypowiedzi bramkarza, który „zatrzymał Anglię”.

Były bramkarz został politykiem

Jan Tomaszewski był barwną postacią jeszcze w czasach „Orłów Górskiego” i słynął z ciętego języka. Lata mijają, a legendarny bramkarz, który „zatrzymał Anglię” w ogóle się nie zmienia. Ba, można odnieść wrażenie, że pan Jan z roku na rok jest coraz mniej delikatny w swoich ocenach polskiej reprezentacji, klubów i piłkarzy. Nic więc dziwnego, że dziennikarze chętnie do niego dzwonią i proszą o komentarze.

Zdarza się jednak, że były bramkarz reprezentacji Polski zabiera głos w sprawach związanych z polityką. Pan Jan ma w końcu za sobą polityczną przeszłość. Przed laty był posłem na Sejm RP z listy komitetu Prawa i Sprawiedliwości. O reelekcję ubiegał się już z ramienia Platformy Obywatelskiej. W 2023 r. ponownie ubiegał się o mandat – tym razem senatora – w okręgu obejmującym część Łodzi. Bez powodzenia.

– Ja będę na wyborach i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że zagłosuję na pana Karola Nawrockiego. Dlaczego? Dlatego, że z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że jeśli on zostanie prezydentem, to ta cholerna wojna polsko-polska może nie będzie skończona, ale będzie zminimalizowana – mówił przed wyborami prezydenckimi w programie „Futbologia Przemka Ofiary”.

„Na sercu ma się tego orzełka”

W tym większym szoku musi być teraz środowisko PiS, bo Tomaszewski stanął w obronie Donalda Tuska. Chodziło o wizytę premiera w Kownie przy okazji meczu Litwa – Polska. Grupa kibiców wywiesiła transparent uderzający w szefa rządu, podczas meczu słychać było też wulgarne okrzyki. Politycy PiS byli w euforii po spotkaniu, tymczasem Jan Tomaszewski widział sprawę inaczej.

– Chociaż sam byłem politykiem, polityki nie ma co tu mieszać. Sport powinien być taki, że i jedna, i druga strona, i lewica, i prawica popierają drużynę narodową i obojętne, kto rządzi, jest to jego drużyna – powiedział w programie „Futbologia”. Naturalnie staję w obronie Donalda Tuska. Czy to prezydent Nawrocki, czy premier Tusk, wszyscy jesteśmy Polakami, przynajmniej powinniśmy być, nie ma żadnych animozji, politycy bez względu na opcję polityczną powinni wspomagać sport (…) Kibic jest poza wszystkimi układami politycznymi, kibicuje po prostu Polsce, na sercu ma się tego orzełka – podsumował były bramkarz reprezentacji Polski.

Źródło: Se.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz