Polityka i spoleczenstwo

I po co tak kłamać? Ziobro opowiedział historyjkę o ataku kamerą TVN24 i… „Do dziś mam ślad” [WIDEO]

16 października 2025, 11:36637 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro chciał zrobić z siebie ofiarę TVN24 i opowiedział o ataku operatora kamery. Problem w tym, że w sieci nic nie ginie i znalazło się nagranie, które pokazuje prawdę. Kto tu kogo zaatakował? Były minister sprawiedliwości za czasów rządów PiS – Zbigniew Ziobro – kontynuuje szerzenie w mediach narracji, że jest ofiarą „reżimu Donalda Tuska” i prześladowań na tle politycznym. Wszyscy zapewne słyszeli już o jego zabawach w chowanego przed policją, gdy wielokrotnie nie chciał się dobrowolnie stawić przed Komisją ds. Pegasusa. W ostatnich tygodniach temat ten powrócił na nagłówki większości serwisów, gdy posła z Nowogrodzkiej zatrzymano na warszawskim Lotnisku Chopina i doprowadzono na kolejne przesłuchanie. Co ciekawe, były szef resortu sprawiedliwości przyznał się w końcu do tego, że to on wydał zieloną zgodę na zakup systemu szpiegowskiego Pegasus do inwigilowania polityków ówczesnej opozycji, ale i tak nie ma sobie nic do zarzucenia. Teraz polityk w rozmowie z dziennikarzami kolejny raz próbował postawić się w roli pokrzywdzonego i wskazał jako swojego oprawcę stację TVN24. Jak dowód na to, że jest on nękany przez tę telewizję, opowiedział dziennikarzom bajeczkę o tym, jak przed laty został ponoć zaatakowany kamerą TVN24 w twarz i do dziś ma bliznę po tym zdarzeniu. I

I po co tak kłamać? Ziobro opowiedział historyjkę o ataku kamerą TVN24 i… „Do dziś mam ślad” [WIDEO]

Zbigniew Ziobro chciał zrobić z siebie ofiarę TVN24 i opowiedział o ataku operatora kamery. Problem w tym, że w sieci nic nie ginie i znalazło się nagranie, które pokazuje prawdę.

Kto tu kogo zaatakował?

Były minister sprawiedliwości za czasów rządów PiS – Zbigniew Ziobro – kontynuuje szerzenie w mediach narracji, że jest ofiarą „reżimu Donalda Tuska” i prześladowań na tle politycznym. Wszyscy zapewne słyszeli już o jego zabawach w chowanego przed policją, gdy wielokrotnie nie chciał się dobrowolnie stawić przed Komisją ds. Pegasusa.

W ostatnich tygodniach temat ten powrócił na nagłówki większości serwisów, gdy posła z Nowogrodzkiej zatrzymano na warszawskim Lotnisku Chopina i doprowadzono na kolejne przesłuchanie. Co ciekawe, były szef resortu sprawiedliwości przyznał się w końcu do tego, że to on wydał zieloną zgodę na zakup systemu szpiegowskiego Pegasus do inwigilowania polityków ówczesnej opozycji, ale i tak nie ma sobie nic do zarzucenia.

Teraz polityk w rozmowie z dziennikarzami kolejny raz próbował postawić się w roli pokrzywdzonego i wskazał jako swojego oprawcę stację TVN24. Jak dowód na to, że jest on nękany przez tę telewizję, opowiedział dziennikarzom bajeczkę o tym, jak przed laty został ponoć zaatakowany kamerą TVN24 w twarz i do dziś ma bliznę po tym zdarzeniu.

I tutaj należy przyznać, że w 2012 faktycznie doszło do takiej sytuacji, ale w zupełnie innym kontekście, niż przedstawił to Ziobro. Na jego nieszczęście w sieci nic nie ginie, a z całego zajścia można było bardzo łatwo dotrzeć do nagrania z tego zdarzenia.

A na nim jasno i wyraźnie widać, że to on wpadł w stojącego z kamerą TVN operatora, który był w dodatku odwrócony do niego plecami. Ziobro jeszcze zamiast przeprosić, to się napuszył, jak paw. Gdy jeden z dziennikarzy, którym Ziobro się skarżył, zwrócił mu uwagę, że rozmawiał z tym człowiekiem i że był to kompletny przypadek, to poseł odparł ironicznie, że „wie pan, jak to bywa z tymi przypadkami”. Jak więc widać, każda sytuacja jest dobra, aby politycy PiS wykorzystali ją na poczet szerzenia narracji, że są uciskani przez złą władzę. 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

I po co tak kłamać? Ziobro opowiedział historyjkę o ataku kamerą TVN24 i… „Do dziś mam ślad” [WIDEO] | CrowdMedia