Górale z USA boją się deportacji. Wszystko przez Trumpa! „Staramy się nie rzucać w oczy”
Polonia już nie kocha amerykańskiego prezydenta? Polacy, którzy mieszkają w USA i nie zalegalizowali swojego pobytu, żyją w ciągłym strachu. — Staramy się nie rzucać w oczy — mówią górale zza oceanu. Trump wypowiedział wojnę imigrantom Donald Trump doszedł do władzy, gdyż obiecał Amerykanom m.in. zrobienie porządku z imigrantami. Zaostrzył politykę migracyjną: Służby Imigracyjne i Celne (ICE) działają na pełnych obrotach, rośnie liczba deportowanych Polaków. To problem głównie dla tych, którzy uwierzyli w amerykański sen i wyjechali za ocean, by tam rozpocząć nowe życie. W tej grupie są polscy górale. Teraz żyją w ciągłym strachu. Górale boją się łapanek W USA od dekad żyje Polonia, szczególnie słynna jest społeczność górali. To z nimi porozmawiał teraz „Tygodnik Podhalański”, który zapytał o atmosferę w kraju m.in. panią Stanisławę, która „od lat pracuje tu na domkach i nigdy nie miała czasu, by postarać się o legalny pobyt”. — Bardzo się boimy — przyznała. — A przecież mamy tu z dziećmi i wnukami całe życie. Nawet nie mielibyśmy gdzie i do kogo wrócić — opisuje swoje trudne położenie. Przyznała, że ona i jej rodzina unikają lotnisk i zgromadzeń. — Staramy się nie rzucać w oczy. Już tak często nie chodzimy do Domu Podhalan —

Polonia już nie kocha amerykańskiego prezydenta? Polacy, którzy mieszkają w USA i nie zalegalizowali swojego pobytu, żyją w ciągłym strachu. — Staramy się nie rzucać w oczy — mówią górale zza oceanu.
Trump wypowiedział wojnę imigrantom
Donald Trump doszedł do władzy, gdyż obiecał Amerykanom m.in. zrobienie porządku z imigrantami. Zaostrzył politykę migracyjną: Służby Imigracyjne i Celne (ICE) działają na pełnych obrotach, rośnie liczba deportowanych Polaków. To problem głównie dla tych, którzy uwierzyli w amerykański sen i wyjechali za ocean, by tam rozpocząć nowe życie. W tej grupie są polscy górale. Teraz żyją w ciągłym strachu.
Górale boją się łapanek
W USA od dekad żyje Polonia, szczególnie słynna jest społeczność górali. To z nimi porozmawiał teraz „Tygodnik Podhalański”, który zapytał o atmosferę w kraju m.in. panią Stanisławę, która „od lat pracuje tu na domkach i nigdy nie miała czasu, by postarać się o legalny pobyt”. — Bardzo się boimy — przyznała.
— A przecież mamy tu z dziećmi i wnukami całe życie. Nawet nie mielibyśmy gdzie i do kogo wrócić — opisuje swoje trudne położenie. Przyznała, że ona i jej rodzina unikają lotnisk i zgromadzeń. — Staramy się nie rzucać w oczy. Już tak często nie chodzimy do Domu Podhalan — dodała.
Tygodnik rozmawiał też z panią Zofią, która patrzy na sprawę inaczej: w głowie się jej nie mieści, że niektórzy przez lata nie zadbali o zwykłe formalności. — Osoby, które dziś żyją w strachu, trochę same są sobie winne. Zaniedbały swój status, mimo że przez lata były możliwości, by go uregulować. Z nielegalnym pobytem trzeba było coś zrobić — przyznała więc rację Trumpowi.
Jak wynika z oficjalnych danych, w USA mieszka ponad 8,5 mln osób polskiego pochodzenia, tradycyjnie największe skupiska Polonii w USA to Chicago oraz Nowy Jork, a także stany Wisconsin, Michigan oraz Connecticut i New Jersey.
Polonia w Chicago stara się pomóc Polonusom z dokumentów – służy w tym celu aplikacja, za pomocą której można informować społeczność o interwencji patrolu ICE w danym miejscu. — To forma ostrzegania się nawzajem przed polowaniem na imigrantów — powiedział tygodnikowi Maciej Baran z Wietrznego Radia.
Źródło: „Tygodnik Podhalański”, Fakt.pl
Udostepnij artykul
