Giertych zobaczył TO nagranie z Nawrockim i… Nie odpuścił, od razu złapał za klawiaturę. „To bracia są, czy co?”
Roman Giertych zobaczył krążący po sieci filmik z Karolem Nawrockim i jego dziwną odpowiedzią na pytanie o chargé d’affaires Polski w Niemczech, Jana Tombińskiego. Mecenas zakpił sobie z prezydenta. Nawrocki i „pan Szarż” Karol Nawrocki ma za sobą wizyty w Berlinie i Paryżu. Podczas konferencji prasowej w stolicy Francji, prezydent został zapytany o chargé d’affaires Polski w Niemczech, Jana Tombińskiego. – Czy ma szansę na nominację ambasadorską? – zapytał dziennikarz. Nawrocki odpowiedział, że wizyta była bardzo dobrze przygotowana i podziękował Tombińskiemu, ale internauci błyskawicznie zwrócili uwagę, że prezydent nazywa dyplomatę… „panem szarżem”. Z jakiegoś powodu nie używał pełnej nazwy jego funkcji, chargé d’affaires, tylko komicznie ją skracał. Wycinek z odpowiedzią o „panu szarżu” błyskawicznie trafiła do sieci. Internautom skojarzyła się ze sceną z „Kariery Nikodema Dyzmy”, gdy bohater książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wymawiał się ze spotkania, tłumaczą, że musi „przyjąć etranżera”. Czy @sikorskiradek mógłby wreszcie skończyć z tą dziwną manierą, że po całym świecie mianuje tylu panów Szarżów? To bracia są, czy co? https://t.co/r4qORbVXBZ — Roman Giertych (@GiertychRoman) September 17, 2025 Tak się złożyło, że nagranie zobaczył też Roman Giertych. Mecenas nie odpuścił, szybko opublikował kąśliwy wpis. – Czy Radosław Sikorski mógłby wreszcie skończyć z tą dziwną manierą, że po całym

Roman Giertych zobaczył krążący po sieci filmik z Karolem Nawrockim i jego dziwną odpowiedzią na pytanie o chargé d’affaires Polski w Niemczech, Jana Tombińskiego. Mecenas zakpił sobie z prezydenta.
Nawrocki i „pan Szarż”
Karol Nawrocki ma za sobą wizyty w Berlinie i Paryżu. Podczas konferencji prasowej w stolicy Francji, prezydent został zapytany o chargé d’affaires Polski w Niemczech, Jana Tombińskiego.
– Czy ma szansę na nominację ambasadorską? – zapytał dziennikarz. Nawrocki odpowiedział, że wizyta była bardzo dobrze przygotowana i podziękował Tombińskiemu, ale internauci błyskawicznie zwrócili uwagę, że prezydent nazywa dyplomatę… „panem szarżem”. Z jakiegoś powodu nie używał pełnej nazwy jego funkcji, chargé d’affaires, tylko komicznie ją skracał. Wycinek z odpowiedzią o „panu szarżu” błyskawicznie trafiła do sieci. Internautom skojarzyła się ze sceną z „Kariery Nikodema Dyzmy”, gdy bohater książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wymawiał się ze spotkania, tłumaczą, że musi „przyjąć etranżera”.
Czy @sikorskiradek mógłby wreszcie skończyć z tą dziwną manierą, że po całym świecie mianuje tylu panów Szarżów? To bracia są, czy co? https://t.co/r4qORbVXBZ
— Roman Giertych (@GiertychRoman) September 17, 2025
Tak się złożyło, że nagranie zobaczył też Roman Giertych. Mecenas nie odpuścił, szybko opublikował kąśliwy wpis.
– Czy Radosław Sikorski mógłby wreszcie skończyć z tą dziwną manierą, że po całym świecie mianuje tylu panów Szarżów? To bracia są, czy co? – ironizował poseł KO. „Kuzyni Irasiadów”, „To jakiś skrajny nepotyzm, wszędzie poupychani”, „Attasze też zatrudnia” – żartowali sobie internauci w komentarzach pod postem Romana Giertycha.
Kpiny z angielskiego
To już kolejny raz, gdy mecenas kpi sobie z mówiącego w obcym języku Nawrockiego. Po wizycie prezydenta w USA, wypomniał mu językową wpadkę.
– Może i Sikorski nie jest tak fotogeniczny, jakby Pan wymagał, ale za to nigdy w USA nie powie, że „dwójka dzieci mera zginęła”, chcąc powiedzieć, że „zmarły pilot pozostawił dwójkę dzieci” – napisał Giertych. Nawiązał do rozmowy Nawrockiego z Trumpem w Gabinecie Owalnym. Przywódcy wspominali zmarłego majora Macieja Krakowiana. Pilot zginął w katastrofie samolotu F-16 w Radomiu. Osierocił dwoje dzieci. Nawrocki mówił po angielsku o tej tragedii Trumpowi, ale użył złego słowa. Z jego wypowiedzi wynikało, że Krakowian… stracił dwoje dzieci.
Może i Sikorski nie jest tak fotogeniczny jakby Pan wymagał, ale za to nigdy w USA nie powie, że „dwójka dzieci mera zginęła” chcąc powiedzieć, że „zmarły pilot pozostawił dwójkę dzieci”.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) September 6, 2025
Udostepnij artykul
