Polityka i spoleczenstwo

Ekspert wziął pod lupę spotkanie Tuska i Nawrockiego. Od razu zwrócił na TO uwagę. „Obaj mają świadomość”

2 września 2025, 08:54286 wyswietlen
Udostępnij:

Podczas spotkania Donalda Tuska z Karolem Nawrockim w Gdańsku doszło między nimi do nietypowej sytuacji. Ekspert od mowy ciała od razu zwrócił na to uwagę. Wrogość czy ukryty szacunek? Podczas poniedziałkowych obchodów 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Gdańsku obecni byli premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki. To już trzecie spotkanie dwóch najważniejszych polityków w tym kraju w przeciągu ostatnich tygodni. Ich poprzednia konfrontacja, podczas posiedzenia Rady Gabinetowej, przyniosła wiele ostrych słów, które padły z obu stron. Panowie zdecydowanie nie pałają do siebie sympatią i nie ma raczej szans, by w tym roku dzwonili do siebie na święta z życzeniami. A może to tylko taka gra pozorów? Wielu znanych polityków, którzy przez lata pozostawali w otwartym konflikcie, tak naprawdę darzyło się wzajemnym szacunkiem. Czy w tym przypadku mogłoby być podobnie? Na podstawie zdjęć, jakie fotoreporterzy zrobili im 1 września, ekspert od mowy ciała –  Maurycy Seweryn – w rozmowie z „Faktem” wskazał na kilka istotnych szczegółów, które na ogół mogą umknąć naszej uwadze, a wiele mówią o wzajemnym postrzeganiu Tuska i Nawrockiego. – Obaj panowie mają świadomość tego, że są na świeczniku, że są analizowani, obserwowani, filmowani, fotografowani. W związku z tym starają się robić wszystko, aby żaden

Ekspert wziął pod lupę spotkanie Tuska i Nawrockiego. Od razu zwrócił na TO uwagę. „Obaj mają świadomość”

Podczas spotkania Donalda Tuska z Karolem Nawrockim w Gdańsku doszło między nimi do nietypowej sytuacji. Ekspert od mowy ciała od razu zwrócił na to uwagę.

Wrogość czy ukryty szacunek?

Podczas poniedziałkowych obchodów 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Gdańsku obecni byli premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki. To już trzecie spotkanie dwóch najważniejszych polityków w tym kraju w przeciągu ostatnich tygodni. Ich poprzednia konfrontacja, podczas posiedzenia Rady Gabinetowej, przyniosła wiele ostrych słów, które padły z obu stron. Panowie zdecydowanie nie pałają do siebie sympatią i nie ma raczej szans, by w tym roku dzwonili do siebie na święta z życzeniami.

A może to tylko taka gra pozorów? Wielu znanych polityków, którzy przez lata pozostawali w otwartym konflikcie, tak naprawdę darzyło się wzajemnym szacunkiem. Czy w tym przypadku mogłoby być podobnie? Na podstawie zdjęć, jakie fotoreporterzy zrobili im 1 września, ekspert od mowy ciała –  Maurycy Seweryn – w rozmowie z „Faktem” wskazał na kilka istotnych szczegółów, które na ogół mogą umknąć naszej uwadze, a wiele mówią o wzajemnym postrzeganiu Tuska i Nawrockiego.

– Obaj panowie mają świadomość tego, że są na świeczniku, że są analizowani, obserwowani, filmowani, fotografowani. W związku z tym starają się robić wszystko, aby żaden z nich nie został uznany za słabszego — mówił ekspert. Jak dodał,  „obaj mają świadomość tego, iż tylko druga strona, to jedyny partner, który może zaszkodzić i zniszczyć drugą stronę, dlatego siebie szanują”.

Na jednym ze zdjęć widać pana prezydenta, silnie pochylonego w stronę pana marszałka Hołowni i pana premiera. Zdjęcie to prezentuje — w zakresie mowy ciała — zaskoczenie ze strony pana premiera tym, że jest zaczepiany przez pana prezydenta. Nie spodziewał się tego. Jest tym mile zaskoczony. Aczkolwiek trochę nie czuje się komfortowo z tego względu, że to nastąpiło. Widać to po poprawieniu marynarki – wskazał Seweryn.

Co ciekawe, w jego opinii ciężko nie zauważyć tak naprawdę, że Tusk wysyłał jasne sygnały, że jest zainteresowanie kontaktem z prezydentem. Czym miałby zdradzić swoje zamiary?

Wychylenie ciała, odchylenie ramienia, luźno spoczywająca prawa ręka i odchylenie uda, czyli kierowanie się w stronę osoby, z którą rozmawiamy – wymieniał ekspert. Jak wskazał, gdyby premierowi „nie sprawiało to przyjemności”, tworzyłby barierę – podobnie jak na posiedzeniu Rady Gabinetowej. – Jednocześnie pan prezydent bardzo silnie wychylił się do pana premiera. Co więcej, jego ułożenie głowy, w tym mimika, sygnalizują zadowolenie i kontakt. To ułożenie nie jest groźne. Jest ułożeniem, które świadczy o tym, że dana osoba w pewnym stopniu, może nie tyle podporządkowuje się, co jest nastawiona pozytywnie do drugiej strony – podkreślił Maurycy Seweryn.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz