Polityka i spoleczenstwo

Dziewczynki przyszły po cukierki na Halloween, 70-latek wpadł w furię. "Wykręcił rękę i kopnął"

2 listopada 2025, 17:11135 wyswietlen
Udostępnij:

Dwie dziewczynki w Luboniu weszły na klatkę schodową jednego z bloków, by pozbierać cukierki od mieszkańców. Zabawa w Halloween skończyła się atakiem 70-latka. Na szczęście były pod opieką opiekunów i nie doszło do tragedii. Komu przeszkadza Halloween Co roku pod koniec października powraca dyskusja, o której powoli dostajemy mdłości. Chodzi oczywiście o tzw. imprezy Halloween, które w ostatnich latach zyskały dużą popularność. Pewnie sami widzieliście w piątek dzieciaki przebrane za kościotrupy i upiory, albo domy przyozdobione dyniami. A może sami wykorzystaliście tę okazję do sympatycznego spotkania w gronie znajomych? Modę na strachy widać też w sklepach i centrach handlowych, gdzie bez problemu znajdziemy w tym okresie upiorne maski czy podświetlane dynie. Nie wszystkim się jednak ta moda podoba. Pierwsze skrzypce grają oczywiście duchowni, którzy grożą palcem, bo „to nie jest święto katolików”. Co ciekawe, Halloween wzbudza też duże emocje wśród celebrytów. Sami pisaliśmy tu o Annie Popek, która przestrzegała przez Halloween, jakby miało w nim chodzić o wywoływanie duchów. – To jest absurdalne przebierać się za kogoś, chodzić po domach i prosić o cukierka albo o psikus. To jest czas, aby iść się modlić i pomyśleć o przemijaniu – przekonywała Popek w jednym z wywiadów. Może trudno w to uwierzyć,

Dziewczynki przyszły po cukierki na Halloween, 70-latek wpadł w furię. "Wykręcił rękę i kopnął"

Dwie dziewczynki w Luboniu weszły na klatkę schodową jednego z bloków, by pozbierać cukierki od mieszkańców. Zabawa w Halloween skończyła się atakiem 70-latka. Na szczęście były pod opieką opiekunów i nie doszło do tragedii.

Komu przeszkadza Halloween

Co roku pod koniec października powraca dyskusja, o której powoli dostajemy mdłości. Chodzi oczywiście o tzw. imprezy Halloween, które w ostatnich latach zyskały dużą popularność. Pewnie sami widzieliście w piątek dzieciaki przebrane za kościotrupy i upiory, albo domy przyozdobione dyniami. A może sami wykorzystaliście tę okazję do sympatycznego spotkania w gronie znajomych? Modę na strachy widać też w sklepach i centrach handlowych, gdzie bez problemu znajdziemy w tym okresie upiorne maski czy podświetlane dynie.

Nie wszystkim się jednak ta moda podoba. Pierwsze skrzypce grają oczywiście duchowni, którzy grożą palcem, bo „to nie jest święto katolików”. Co ciekawe, Halloween wzbudza też duże emocje wśród celebrytów. Sami pisaliśmy tu o Annie Popek, która przestrzegała przez Halloween, jakby miało w nim chodzić o wywoływanie duchów.

– To jest absurdalne przebierać się za kogoś, chodzić po domach i prosić o cukierka albo o psikus. To jest czas, aby iść się modlić i pomyśleć o przemijaniu – przekonywała Popek w jednym z wywiadów. Może trudno w to uwierzyć, ale sami bawiliśmy się na „Halloween party” w piątek, a w sobotę i niedzielę byliśmy na grobach i wspominaliśmy naszych bliskich. Aż dziwne, że w niektórych głowach nie mieści się, że to się da połączyć.

Dobrze, że były z opiekunami

W tym roku, tak jak w poprzednim doszło do niebezpiecznego incydentu. W Luboniu 70-letni mężczyzna zaatakował dwie dziewczynki, które przyszły po cukierki. Wszystko dlatego, że kilkadziesiąt minut wcześniej inna grupka małolatów obrzuciła jego mieszkanie jajka. To oczywiście zwykłe chamstwo, ale czemu wyżywać się na innych, niewinny?

O całej sytuacji opowiedziała „Faktowi” pani Aleksandra, która była świadkiem całego zdarzenia. — W momencie, gdy dziewczyny, co ważne, pod opieką dorosłych, weszły na klatkę schodową, stał już tam ponad 70-letni mężczyzna. Wykręcił rękę i kopnął pierwszą dziewczynkę, po czym złapał drugą za pelerynę (nie kaptur— nie miała kaptura) i pociągnął ją, zostawiając widoczne ślady na szyi. Szybka reakcja jednej z opiekunek i kolejna sąsiada, który wciągnął agresora do mieszkania, zapobiegły tragedii — przekazała poruszona kobieta.

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz