Duda przebiera nogami, żeby wrócić do polityki. PiS? Już studzą zapędy byłego prezydenta! "Niespecjalnie"
Andrzej Duda na premiera? Nie tak prędko! Były prezydent jest gotów wrócić do polityki, ale w PiS wcale nie pieją z zachwytu nad tym pomysłem. Miał być MKOl, jest YouTube Niespełna dwa miesiące temu Andrzej Duda wyprowadził się z Pałacu Prezydenckiego. 6 sierpnia zakończyła się jego druga kadencja, która wiele nie różniła się od pierwszej. Twórcy memów znowu mieli ręce pełne roboty – były już prezydent stroił miny, zaliczał gafy, podpisywał to, co miał podpisać, czasami starał się być groźny – a to pokrzykiwał podczas przemówień, a to grał twardziela podczas wywiadów. Wydaje się, że po wyprowadzce z Krakowskiego Przedmieścia odetchnął zarówno on, jak i jego małżonka Agata. Co dalej? Andrzej Duda miał mnóstwo planów, które okazały się myśleniem życzeniowym. Mówiło się o jakiejś posadzie w ONZ, może w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim… Skończyło się na YouTube’ie w „Kanale Zero”, gdzie były prezydent dostał własny program. Finansowo się to pewnie zgadza, ale umówmy się – to jednak twarde lądowanie. Nie jest jednak tajemnicą, że Andrzej Duda chciałby wciąż odgrywać znaczącą rolę w polityce. Sam mówił o tym podczas rozmowy z „Gościem Niedzielnym”. – Mogłoby się na przykład zdarzyć, że byłaby potrzeba znalezienia premiera łączącego nowe porozumienie koalicyjne. Gdyby mi taką propozycję

Andrzej Duda na premiera? Nie tak prędko! Były prezydent jest gotów wrócić do polityki, ale w PiS wcale nie pieją z zachwytu nad tym pomysłem.
Miał być MKOl, jest YouTube
Niespełna dwa miesiące temu Andrzej Duda wyprowadził się z Pałacu Prezydenckiego. 6 sierpnia zakończyła się jego druga kadencja, która wiele nie różniła się od pierwszej. Twórcy memów znowu mieli ręce pełne roboty – były już prezydent stroił miny, zaliczał gafy, podpisywał to, co miał podpisać, czasami starał się być groźny – a to pokrzykiwał podczas przemówień, a to grał twardziela podczas wywiadów. Wydaje się, że po wyprowadzce z Krakowskiego Przedmieścia odetchnął zarówno on, jak i jego małżonka Agata.
Co dalej? Andrzej Duda miał mnóstwo planów, które okazały się myśleniem życzeniowym. Mówiło się o jakiejś posadzie w ONZ, może w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim… Skończyło się na YouTube’ie w „Kanale Zero”, gdzie były prezydent dostał własny program. Finansowo się to pewnie zgadza, ale umówmy się – to jednak twarde lądowanie.
Nie jest jednak tajemnicą, że Andrzej Duda chciałby wciąż odgrywać znaczącą rolę w polityce. Sam mówił o tym podczas rozmowy z „Gościem Niedzielnym”. – Mogłoby się na przykład zdarzyć, że byłaby potrzeba znalezienia premiera łączącego nowe porozumienie koalicyjne. Gdyby mi taką propozycję złożono, tobym się nie wahał — przekonywał. W podobnym tonie wypowiedział się w Polsat News.
Mówią o nim „pan z Pałacu”
— Jestem gotowy do służby RP, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jeżeli byłoby takie zapotrzebowanie na scenie politycznej, żeby był ktoś, kto nie należy do żadnego ugrupowania i nie posiada skrajnych poglądów, ma doświadczenie międzynarodowe, to oczywiście ja byłbym gotów się jego podjąć — mówił.
Co na to wszystko PiS, z którego wywodzi się Duda? Zdecydowanie studzą zapędy byłego prezydenta. Tym bardziej, że mocną pozycję w partii ma znowu Mateusz Morawiecki, który ma być twarzą partii z Nowogrodzkiej przy kolejnej kampanii wyborczej. — Niespecjalnie zapraszał polityków PiS na jakieś rozmowy, nie budował tych relacji. No tak się tego nie robi. To jest pan z Pałacu — mówił informator „Faktu” z PiS.
— Jest mądry, merytoryczny, dobrze się wypowiada, jest jednak z domu inteligenckiego, to widać. Ale ani razu od kogokolwiek nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że mamy w nim przyszłego premiera. Nie, nawet nie jest to jakaś teoretyczna możliwość — podsumowuje polityk PiS.
Źródło: Fakt.pl
Udostepnij artykul
