Duda nie wyklucza sensacyjnego scenariusza! TO byłoby polityczne trzęsienie ziemi. „Poważnie się zastanowię”
Andrzej Duda powoli żegna się z prezydenturą. Pozostaje pytanie, jaka będzie jego dalsza polityczna przyszłość. Duda nie wykluczył sensacyjnego scenariusza. Sensacyjny scenariusz 6 sierpnia Andrzej Duda zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. A co będzie robił dalej? Przecież 53 lata to za mało, by iść na polityczną emeryturę i ograniczyć swoją działalność do występów w programach publicystycznych na TV Republika i wPolsce24. Wiele mówiło się o tym, że Duda liczył na jakąś wygodną zagraniczną posadkę. Może coś przy ONZ, może coś w MKOl… Wygląda jednak na to, że się przeliczył. Pozostaje działalność na krajowym podwórku. I pojawia się ku temu okazja, bo wybory prezydenckie mogą doprowadzić do pewnych przetasowań na polskiej scenie politycznej. Porażka Karola Nawrockiego zapewne oznaczać będzie podział Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo możliwe, że powstanie nowa prawicowa partia dla wyborców zmęczonych „starym PiS-em”. Z kolei wygrana kandydata PiS może doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów i stworzenia nowej prawicowej koalicji. I tu właśnie pojawia się sensacyjny scenariusz – od pewnego czasu spekuluje się, że Andrzej Duda byłby zainteresowany rolą premiera nowego prawicowego rządu. Duda nie wyklucza Prezydent został zapytany o te plany na antenie Radia ZET. Odpowiedź, jakiej udzielił, sugeruje, że coś jest na rzeczy. – Zamierzam zawsze być do

Andrzej Duda powoli żegna się z prezydenturą. Pozostaje pytanie, jaka będzie jego dalsza polityczna przyszłość. Duda nie wykluczył sensacyjnego scenariusza.
Sensacyjny scenariusz
6 sierpnia Andrzej Duda zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. A co będzie robił dalej? Przecież 53 lata to za mało, by iść na polityczną emeryturę i ograniczyć swoją działalność do występów w programach publicystycznych na TV Republika i wPolsce24.
Wiele mówiło się o tym, że Duda liczył na jakąś wygodną zagraniczną posadkę. Może coś przy ONZ, może coś w MKOl… Wygląda jednak na to, że się przeliczył. Pozostaje działalność na krajowym podwórku. I pojawia się ku temu okazja, bo wybory prezydenckie mogą doprowadzić do pewnych przetasowań na polskiej scenie politycznej. Porażka Karola Nawrockiego zapewne oznaczać będzie podział Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo możliwe, że powstanie nowa prawicowa partia dla wyborców zmęczonych „starym PiS-em”. Z kolei wygrana kandydata PiS może doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów i stworzenia nowej prawicowej koalicji. I tu właśnie pojawia się sensacyjny scenariusz – od pewnego czasu spekuluje się, że Andrzej Duda byłby zainteresowany rolą premiera nowego prawicowego rządu.
Duda nie wyklucza
Prezydent został zapytany o te plany na antenie Radia ZET. Odpowiedź, jakiej udzielił, sugeruje, że coś jest na rzeczy.
– Zamierzam zawsze być do dyspozycji RP, myślę, że to w jakimś sensie jest moje przeznaczenie, żeby służyć Polsce, kiedy zachodzi taka potrzeba, kiedy moi rodacy uważają, że jest taka potrzeba – powiedział Duda o swojej politycznej przyszłości. Zapytany wprost o ewentualne premierostwo, stwierdził, że „dopuszcza wiele możliwości”, bo służyć Polsce można „na różne sposoby”. A czy chce być premierem?
— To nie jest kwestia chciejstwa. To jest kwestia tego, jakie jest wyzwanie, które trzeba zrealizować. Ja zawsze byłem i jestem człowiekiem wyzwań. Jeżeli jest zadanie do wykonania dla Polski i inni uważają, że jesteś potrzebny, to ja się staram takie zadanie i wyzwanie podejmować – powiedział Duda.
– Jeżeli ktoś zaproponuje panu tekę premiera, to pan się poważnie nad tym zastanowi? – dopytywał prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski.
— Na pewno się poważnie zastanowię – skwitował Andrzej Duda.
Źródło: Radio ZET
Udostepnij artykul
