Polityka i spoleczenstwo

Donald Tusk usłyszał orędzie Nawrockiego. Przypomniał prezydentowi ważną rzecz. „Jeśli będzie trzeba...”

6 sierpnia 2025, 11:1669 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta RP. Wygłosił już pierwsze, konfrontacyjne wobec rządu orędzie. – Mam nadzieję, że ten czasami dość buńczuczny ton i konfrontacyjny nie będzie miał praktycznych konsekwencji – skomentował Donald Tusk. Konfrontacyjne orędzie 6 sierpnia, około godziny 10, Karol Nawrocki został zaprzysiężony na nowego prezydenta RP. Uroczystość, wbrew obawom polityków PiS i teorii spiskowych, które snuli w ostatnich tygodniach, odbyła się bez przeszkód. Po złożeniu przysięgi Nawrocki wkroczył na sejmową mównicę i wygłosił pierwsze orędzie. Zaczął od… żalenia się na rzekome kłamstwa i pogardę, jakie spotkały go w czasie kampanii wyborczej. – I wybaczałem z głębi serca, wybaczam tę pogardę – dodał szlachetnie. Jego całe wystąpienie było konfrontacyjne wobec obozu władzy. Nawrocki chętnie powtarzał, że będzie głosem narodu, ale zapomniał dodać, że tej jego części, która na niego głosowała. Tusk: „Prezydent reprezentuje, rządzi rząd” O orędzie Nawrockiego zapytano później Donalda Tuska. Premier podzielił się swoimi spostrzeżeniami. – To nie jest pierwszy raz, kiedy jako premier słucham wystąpienia (…), gdzie bardzo widać taką chęć posiadania kompetencji, jakie ma w polskim systemie politycznym premier i rząd – ocenił szef rządu. Podkreślił, że konstytucja jest „jednoznaczna”. – Mam nadzieję, że ten czasami dość buńczuczny ton i taki konfrontacyjny nie będzie miał jakichś praktycznych

Donald Tusk usłyszał orędzie Nawrockiego. Przypomniał prezydentowi ważną rzecz. „Jeśli będzie trzeba...”

Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta RP. Wygłosił już pierwsze, konfrontacyjne wobec rządu orędzie. – Mam nadzieję, że ten czasami dość buńczuczny ton i konfrontacyjny nie będzie miał praktycznych konsekwencji – skomentował Donald Tusk.

Konfrontacyjne orędzie

6 sierpnia, około godziny 10, Karol Nawrocki został zaprzysiężony na nowego prezydenta RP. Uroczystość, wbrew obawom polityków PiS i teorii spiskowych, które snuli w ostatnich tygodniach, odbyła się bez przeszkód.

Po złożeniu przysięgi Nawrocki wkroczył na sejmową mównicę i wygłosił pierwsze orędzie. Zaczął od… żalenia się na rzekome kłamstwa i pogardę, jakie spotkały go w czasie kampanii wyborczej.

I wybaczałem z głębi serca, wybaczam tę pogardę – dodał szlachetnie. Jego całe wystąpienie było konfrontacyjne wobec obozu władzy. Nawrocki chętnie powtarzał, że będzie głosem narodu, ale zapomniał dodać, że tej jego części, która na niego głosowała.

Tusk: „Prezydent reprezentuje, rządzi rząd”

O orędzie Nawrockiego zapytano później Donalda Tuska. Premier podzielił się swoimi spostrzeżeniami.

To nie jest pierwszy raz, kiedy jako premier słucham wystąpienia (…), gdzie bardzo widać taką chęć posiadania kompetencji, jakie ma w polskim systemie politycznym premier i rząd – ocenił szef rządu. Podkreślił, że konstytucja jest „jednoznaczna”.

– Mam nadzieję, że ten czasami dość buńczuczny ton i taki konfrontacyjny nie będzie miał jakichś praktycznych konsekwencji, ale jeśli będzie trzeba, to będziemy oczywiście twardo stać właśnie jako strażnicy konstytucji i reguł, które obowiązują w naszym państwie – wskazał premier. Nawiązał też do słów Nawrockiego o potrzebie „budowania fundamentów praworządności w Polsce”.

Mógłbym uznać, że to była próba dowcipu czy szyderstwa ze strony pana Nawrockiego i ław PiS, bo posłowie PiS reagowali bardzo energetycznie, kiedy padły słowa o tym, że panu prezydentowi Nawrockiemu nie podoba się prokuratura – ocenił. Jak podkreślił, orędzia nowego prezydenta słuchał ze spokojem.

Myślę, że pan prezydent szybko przyzwyczai się do realnej sytuacji w Polsce. Realną sytuacją jest, że pan prezydent reprezentuje, a rząd rządzi – wskazał szef rządu.

Kaczyński smutny?

Tusk podzielił się też pewną zaskakującą refleksją. Chodziło o… Jarosława Kaczyńskiego.

Ja to wiedziałem, może dlatego że siedzę blisko, że jedynym chyba zdenerwowanym i coraz smutniejszym politykiem na sali był Jarosław Kaczyński – ocenił niespodziewanie. – I wcale się nie dziwię. Jest zmiana warty na prawicy i jest ewidentnie nowy lider – wskazał Donald Tusk.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz