Czarzasty też zabrał głos ws. szokującego incydentu z Nawrockim. To jest nokaut! „Martwię się o stan emocjonalny prezydenta”
Nie milkną echa szokującego incydentu z udziałem Karola Nawrockiego. – Obawiam się o stan emocjonalny pana prezydenta – powiedział Włodzimierz Czarzasty. Spięcie z dziennikarzem W poniedziałek Karol Nawrocki odwiedził Budapeszt, gdzie spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Wizyta u prorosyjskiego polityka budzi ogromne kontrowersje, a Nawrockiemu nie podobają się niewygodne pytania o relacje z Orbanem. Widzieliśmy tego przykład podczas poniedziałkowej konferencji. Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał prezydenta, czy nie przeszkadzają mu dobre relacje Orbana z Władimirem Putinem. Oburzony Nawrocki aż podszedł do dziennikarza i wymierzył w niego wyciągnięty palec. – Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – grzmiał wściekły Karol Nawrocki. Doprawdy była to żenująca scenka, bo tak to się może zachowywać – z całym szacunkiem – bramkarz pod nocnym klubem, a nie prezydent 40 milionowego kraju. Oczywiście środowisko prezydenta nie widzi w tym nic złego. Zbigniew Bogucki przekonywał na antenie TVN24, że było to „zdrowe, racjonalne, mądre zachowanie”. Innego zdania jest marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który brutalnie skomentował całą tę scenę. Czarzasty ostro o Nawrockim Podczas środowej

Nie milkną echa szokującego incydentu z udziałem Karola Nawrockiego. – Obawiam się o stan emocjonalny pana prezydenta – powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Spięcie z dziennikarzem
W poniedziałek Karol Nawrocki odwiedził Budapeszt, gdzie spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Wizyta u prorosyjskiego polityka budzi ogromne kontrowersje, a Nawrockiemu nie podobają się niewygodne pytania o relacje z Orbanem. Widzieliśmy tego przykład podczas poniedziałkowej konferencji. Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał prezydenta, czy nie przeszkadzają mu dobre relacje Orbana z Władimirem Putinem. Oburzony Nawrocki aż podszedł do dziennikarza i wymierzył w niego wyciągnięty palec.
– Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – grzmiał wściekły Karol Nawrocki. Doprawdy była to żenująca scenka, bo tak to się może zachowywać – z całym szacunkiem – bramkarz pod nocnym klubem, a nie prezydent 40 milionowego kraju.
Oczywiście środowisko prezydenta nie widzi w tym nic złego. Zbigniew Bogucki przekonywał na antenie TVN24, że było to „zdrowe, racjonalne, mądre zachowanie”. Innego zdania jest marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który brutalnie skomentował całą tę scenę.
Czarzasty ostro o Nawrockim
Podczas środowej konferencji prasowej marszałek Sejmu oświadczył, że Kancelaria Sejmu nie będzie prowadziła dalszej korespondencji z Kancelarią Prezydenta w sprawie powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
– Na drugie pismo nie odpowiemy. Nie dlatego, że jesteśmy w jakiś sposób aroganccy albo niechętni, tylko uważamy, że stanowisko prezydenta jest takie, żeby tę sprawę przeciągać i wykazuje ewidentnie złą wolę – wyjaśnił marszałek. Dodał, że oczekuje, iż prezydent przyjmie ślubowanie od nowych sędziów.
– Zresztą, powiem szczerze, w tych pismach widzę wielkie nerwy, jeżeli chodzi o Kancelarię Prezydenta. Obawiam się zresztą o stan emocjonalny pana prezydenta, bo obserwowałem go na konferencji prasowej i jego zachowanie w stosunku do dziennikarza TVN-u. Chcę powiedzieć, że to zachowanie oceniam jako wyjątkowo chamskie, brutalne i takie, które nigdy nie powinno dojść do skutku – ocenił Czarzasty. – Myślę panie prezydencie, że jeśli jest pan w stanie tak się zdenerwować na dziennikarza TVN-u, to co się stanie z pana zachowaniem w momencie, kiedy będą do decyzji poważne sprawy polityczne? Sprawy, od których będzie zależała, na przykład, przyszłość Polski. Martwię się o to. Ja nie dam się zdenerwować i nie będę już wchodził w polemikę z Kancelarią Prezydenta w sprawie sędziów TK. Korespondencję uważam za zamkniętą – skwitował marszałek Sejmu.
Udostepnij artykul
