Polityka i spoleczenstwo

Czarno na białym! Nawrocki pożegnał się z mieszkaniem pana Jerzego. "W dokumencie jest..."

22 października 2025, 12:42364 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki pozbył się ciążącego mu problemu, który prawie pogrążył jego kampanię wyborczą na ostatniej prostej. Chodzi o słynną kawalerkę, którą przejął w niejasnych okolicznościach. Najsłynniejsze mieszkanie w Gdańsku Karol Nawrocki już oficjalnie ma o jedno mieszkanie mniej. Chodzi oczywiście o kawalerkę, którą przed laty przejął od pana Jerzego , wokół której pod koniec kampanii wyborczej wybuchła ogromna afera. Przypomnijmy, że zaczęło się od tego, że wspierany przez PiS kandydat zapomniał o tym wspomnieć, gdy publicznie deklarował posiadanie wyłącznie jednego lokalu mieszkalnego. Okazało się, że jest właścicielem nie dwóch, a trzech mieszkań, gdzie jedno dziedziczy na spółę z siostrą po ich matce, ale najwięcej szumu narobiło właśnie mieszkanie jednopokojowe. Jak się okazało, były już szef IPN przejął je od mężczyzny, którym miał się w zamian opiekować. Jednak ustalono, że mężczyzna od lat znajduje się w domu opieki społecznej, a Nawrocki niespecjalnie utrzymuje z nim kontakt, a także nie dba o to, żeby jego potrzeby zostały spełnione. Na jaw wyszło więc, że kandydat Nowogrodzkiej nie dość, że kłamie wszystkim w żywe oczy (bo przecież nie można zapomnieć o tym, że się ma mieszkanie), to jeszcze wykorzystał zaufanie i naiwność żyjącego samotnie człowieka, który podupadł na zdrowiu, a gdy próbował wyjść z

Czarno na białym! Nawrocki pożegnał się z mieszkaniem pana Jerzego. "W dokumencie jest..."

Karol Nawrocki pozbył się ciążącego mu problemu, który prawie pogrążył jego kampanię wyborczą na ostatniej prostej. Chodzi o słynną kawalerkę, którą przejął w niejasnych okolicznościach.

Najsłynniejsze mieszkanie w Gdańsku

Karol Nawrocki już oficjalnie ma o jedno mieszkanie mniej. Chodzi oczywiście o kawalerkę, którą przed laty przejął od pana Jerzego , wokół której pod koniec kampanii wyborczej wybuchła ogromna afera.

Przypomnijmy, że zaczęło się od tego, że wspierany przez PiS kandydat zapomniał o tym wspomnieć, gdy publicznie deklarował posiadanie wyłącznie jednego lokalu mieszkalnego. Okazało się, że jest właścicielem nie dwóch, a trzech mieszkań, gdzie jedno dziedziczy na spółę z siostrą po ich matce, ale najwięcej szumu narobiło właśnie mieszkanie jednopokojowe.

Jak się okazało, były już szef IPN przejął je od mężczyzny, którym miał się w zamian opiekować. Jednak ustalono, że mężczyzna od lat znajduje się w domu opieki społecznej, a Nawrocki niespecjalnie utrzymuje z nim kontakt, a także nie dba o to, żeby jego potrzeby zostały spełnione.

Na jaw wyszło więc, że kandydat Nowogrodzkiej nie dość, że kłamie wszystkim w żywe oczy (bo przecież nie można zapomnieć o tym, że się ma mieszkanie), to jeszcze wykorzystał zaufanie i naiwność żyjącego samotnie człowieka, który podupadł na zdrowiu, a gdy próbował wyjść z opresji, to wpadł w kolejny wir nieprawdziwych informacji. Rozwiązanie było proste: Nawroccy poinformowali, że przekażą nieruchomość na cele charytatywne i problemu nie będzie. Temat w mediach po czasie zaczął cichnąć, zwłaszcza po tym, jak Nawrocki wygrał czerwcowe wybory.

Teraz temat najsłynniejszego mieszkania w Gdańsku powrócił, a to za sprawą tego, że w końcu udało się ustalić, w czyje ręce je przekazano. Jak informuje „Fakt”, w księgach wieczystych pojawił się zapis, który potwierdza, że para prezydencka zrzekła się praw do lokalu i przekazała go organizacji charytatywnej. Zauważmy, że dotychczas Nawrocki nie chciał się zgodzić na publikację dokumentu, z którego dowiadujemy się, co się stało z tym mieszkaniem.

Wychodzi jednak na to, że dopiero teraz dokonano zmian w księdze wieczystej mieszkania przy ul. Zakopiańskiej w stolicy Pomorza. Od niedawna słynna „kawalerka pana Jerzego” jest już własnością Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego z Gdyni. Wpis w księdze wieczystej pochodzi z 16 października, czyli zeszłego tygodnia. Dość długo Nawrocki zwlekał z dopięciem formalności w tej sprawie, ponieważ z dokumentów wynika, że przekazanie darowizny zaszło już 14 maja.

Zastanawiacie się zapewne, w jakim celu zostanie teraz wykorzystany ten lokal. – W dokumencie jest zawarte polecenie od strony darczyńców, że pan Jerzy może mieszkać w tym lokalu, o ile jego stan zdrowia mu na to pozwoli i będzie taka jego wola. Pod umową darowizny jest mój podpis oraz podpis pani Marty Nawrockiej, która miała też pełnomocnictwo od pana Karola Nawrockiego – przekazał w maju prezes wspomnianego stowarzyszenia Bogdan Palmowski.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz