Polityka i spoleczenstwo

Czarnek premierem? Prezes wywołał zamieszanie, znany europoseł już wskazuje lepszego kandydata. „Duże doświadczenie”

13 października 2025, 09:59585 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński zasugerował, że Przemysław Czarnek zostanie premierem. Na słowa prezesa szybko zareagował Michał Dworczyk i wskazał lepszego kandydata. Czarnek premierem? – Ze mną jest dwoje premierów. Pani premier Szydło, pan premier Morawiecki. Także pan premier, bo był wicepremierem, a grzeczność nakazuje, żeby mówić w tej sytuacji „premier”, pan Mariusz Błaszczak – tak Jarosław Kaczyński przedstawiał ekipę, która towarzyszyła mu podczas antyimigranckiej manifestacji, którą PiS zorganizowało 11 października. – I wreszcie, nie był jak dotąd premierem, ale pewnie będzie, pan Przemek, pan minister Przemysław Czarnek – dodał prezes PiS i te słowa odbiły się największym echem. Bo czy da się to odczytać inaczej, niż jako namaszczenie Czarnka na szefa przyszłego rządu PiS? To akurat ciekawe w kontekście ostatnich doniesień o kolejce chętnych do roli premiera, jaka utworzyła się na Nowogrodzkiej. Na pewno Mateusz Morawiecki chciałby powtórzyć przygodę w roli szefa rządu. Akces zgłasza też Tobiasz Bocheński. On jest jednak niedoświadczonym politykiem, a Morawiecki – nielubianym w partii. Naturalnym kandydatem wydaje się więc jeden z gwiazdorów PiS, właśnie Przemysław Czarnek. Pewne jest, że Jarosław Kaczyński nie rzuca słów przypadkowo. Mówiąc o „premierze Czarnku” na pewno chce wybadać reakcje swojego środowiska. Dworczyk woli Morawieckiego I pierwszą taką reakcję już wywołał. Zgodnie ze słynnym powiedzeniem

Czarnek premierem? Prezes wywołał zamieszanie, znany europoseł już wskazuje lepszego kandydata. „Duże doświadczenie”

Jarosław Kaczyński zasugerował, że Przemysław Czarnek zostanie premierem. Na słowa prezesa szybko zareagował Michał Dworczyk i wskazał lepszego kandydata.

Czarnek premierem?

Ze mną jest dwoje premierów. Pani premier Szydło, pan premier Morawiecki. Także pan premier, bo był wicepremierem, a grzeczność nakazuje, żeby mówić w tej sytuacji „premier”, pan Mariusz Błaszczak – tak Jarosław Kaczyński przedstawiał ekipę, która towarzyszyła mu podczas antyimigranckiej manifestacji, którą PiS zorganizowało 11 października. – I wreszcie, nie był jak dotąd premierem, ale pewnie będzie, pan Przemek, pan minister Przemysław Czarnek – dodał prezes PiS i te słowa odbiły się największym echem. Bo czy da się to odczytać inaczej, niż jako namaszczenie Czarnka na szefa przyszłego rządu PiS?

To akurat ciekawe w kontekście ostatnich doniesień o kolejce chętnych do roli premiera, jaka utworzyła się na Nowogrodzkiej. Na pewno Mateusz Morawiecki chciałby powtórzyć przygodę w roli szefa rządu. Akces zgłasza też Tobiasz Bocheński. On jest jednak niedoświadczonym politykiem, a Morawiecki – nielubianym w partii. Naturalnym kandydatem wydaje się więc jeden z gwiazdorów PiS, właśnie Przemysław Czarnek. Pewne jest, że Jarosław Kaczyński nie rzuca słów przypadkowo. Mówiąc o „premierze Czarnku” na pewno chce wybadać reakcje swojego środowiska.

Dworczyk woli Morawieckiego

I pierwszą taką reakcję już wywołał. Zgodnie ze słynnym powiedzeniem o stole i nożycach, głos zabrał Michał Dworczyk, a więc człowiek z frakcji Morawieckiego. Zapytany o słowa prezesa, próbował najpierw bagatelizować sprawę.

Myślę, że mamy tendencję do zajmowania się sprawami, powiedzmy sobie, niepriorytetowymi – ocenił programie „Tłit” WP. – Żeby można było mówić o podziale stanowisk, podziale ministerstw, najpierw trzeba wygrać wybory. I myślę, że każdy sobie z tego zdaje sprawę – dodał. W końcu jednak pokusił się o ocenę Czarnka.

Przemek Czarnek ma bardzo dużą charyzmę, również ma doświadczenie, był ministrem edukacji. Ja bardzo cenię jego walory. Natomiast dzisiaj mówienie o tym, kto ma być premierem, jest w moim przekonaniu zdecydowanie przedwczesne – wskazał Dworczyk. I szybko wskazał swojego faworyta do roli premiera. Niespodzianki nie ma.

W moim przekonaniu najlepiej przygotowanym politykiem do funkcji premiera jest Mateusz Morawiecki, który ma duże doświadczenie: 5 lat sprawowania tej funkcji plus duże doświadczenie międzynarodowe i gospodarcze – wskazał Dworczyk. Jego zdaniem Morawiecki ma wystarczające poparcie, by powrócić w roli premiera. Nam się jednak wydaje, że tego poparcia nie ma nawet w szeregach partii… Na Nowogrodzkiej szykuje się ciekawa przepychanka między kandydatami na premierów.

Źródło: WP

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz