Co za sceny w TV Republika! Kowalski ostro atakuje Dudę, widownia w euforii. „To przez niego…”
Andrzej Duda szybko przestał być idolem PiS i prawicy. Janusz Kowalski ostro skrytykował byłego prezydenta. I to na antenie TV Republika! Janusz Kowalski atakuje… Dudę Janusz Kowalski od lat jest w Sejmie i polskiej polityce. Znany jest z kontrowersyjnych pomysłów i wypowiedzi, bardzo często atakuje publicznie Donalda Tuska, co sugeruje pewną dziwną obsesję. Tyle że nagle zmienił obiekt ataków – teraz jest nim… Andrzej Duda! Na antenie TV Republika Kowalski przypomniał wydarzenia z 2017 r., kiedy to ówczesny prezydent zawetował ustawy, które zostały przygotowane przez PiS: ustawę o Sądzie Najwyższym (SN) oraz ustawę zmieniającą Krajową Radę Sądownictwa (KRS). Duda tłumaczył, że choć jest zwolennikiem reformy sądów, to ustawy przyjęte w takim kształcie naruszały zasady konstytucyjne: np. przewidywały zbyt dużą ingerencję Prokuratora Generalnego w SN, a także łączenie ustaw o SN i KRS, co — według prezydenta — było nieodpowiednie i niezgodne z konstytucją. W praktyce uniemożliwił przeprowadzenie radykalnych zmian, jakich domagała się Zjednoczona Prawica. „Powinien przeprosić!” Teraz temat powrócił w programie „Klub Republiki”. Kowalski powiedział, że Duda „wetując ustawy sądowe, doprowadził do tego, co dzisiaj mamy” – czyli reformy dokonywane przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Zdaniem posła ówczesny prezydent „przestraszył się” wtedy i „wolał rozmawiać z Ursulą von der Leyen, a

Andrzej Duda szybko przestał być idolem PiS i prawicy. Janusz Kowalski ostro skrytykował byłego prezydenta. I to na antenie TV Republika!
Janusz Kowalski atakuje… Dudę
Janusz Kowalski od lat jest w Sejmie i polskiej polityce. Znany jest z kontrowersyjnych pomysłów i wypowiedzi, bardzo często atakuje publicznie Donalda Tuska, co sugeruje pewną dziwną obsesję. Tyle że nagle zmienił obiekt ataków – teraz jest nim… Andrzej Duda!
Na antenie TV Republika Kowalski przypomniał wydarzenia z 2017 r., kiedy to ówczesny prezydent zawetował ustawy, które zostały przygotowane przez PiS: ustawę o Sądzie Najwyższym (SN) oraz ustawę zmieniającą Krajową Radę Sądownictwa (KRS). Duda tłumaczył, że choć jest zwolennikiem reformy sądów, to ustawy przyjęte w takim kształcie naruszały zasady konstytucyjne: np. przewidywały zbyt dużą ingerencję Prokuratora Generalnego w SN, a także łączenie ustaw o SN i KRS, co — według prezydenta — było nieodpowiednie i niezgodne z konstytucją. W praktyce uniemożliwił przeprowadzenie radykalnych zmian, jakich domagała się Zjednoczona Prawica.
„Powinien przeprosić!”
Teraz temat powrócił w programie „Klub Republiki”. Kowalski powiedział, że Duda „wetując ustawy sądowe, doprowadził do tego, co dzisiaj mamy” – czyli reformy dokonywane przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Zdaniem posła ówczesny prezydent „przestraszył się” wtedy i „wolał rozmawiać z Ursulą von der Leyen, a nie Zbigniewem Ziobrą”.
– Powinien zmienić tytuł swojej książki z „To ja” na „To ja. Przepraszam, Andrzej Duda”. Bo to przez Andrzeja Dudę mamy to [wszystko] – dodał ostro Kowalski, a obecna w studiu widownia zaczęła klaskać.
Zdaniem posła PiS reforma, którą chciało przeprowadzić środowisko Ziobry, sprawiłaby, że w polskim systemie prawnym nie byłoby „kastowości”. – Mamy dalej postkomunistów, którzy śmieją się nam w twarz! – grzmiał.
Podsumował to wszystko, sugerując, że w czasie kolejnych rządów PiS nie może być po stronie prawicy już żadnych „miękiszonów” i przeprowadzone muszą zostać radykalne reformy, które na dobre zmienią nasz kraj. Jego słowa padły mniej więcej w czasie, gdy prawicowi politycy coraz częściej i chętniej mówią, że marzy im się nowa ustawa zasadnicza.
🚨Prezydent @AndrzejDuda, wetując ustawy sądowe w 2017 r., doprowadził do tego, że dalej mamy kastę i postkomunistów w sądach, którzy śmieją nam się w twarz. Duda powinien zmienić tytuł swojej książki: „To ja. Przepraszam, Andrzej Duda”.#KlubRepubliki @RepublikaTV @AKlarenbach pic.twitter.com/so3ViDcRV2
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) October 6, 2025
Źródło: TV Republika, X
Udostepnij artykul
