Polityka i spoleczenstwo

Co za forma Bocheńskiego! Przyszedł do TVN24 i ośmiesza się dalej. Tak, chodzi o masło. „Akurat niemieckie”

13 października 2025, 12:16397 wyswietlen
Udostępnij:

Zamiast zrozumieć, że Tobiasz Bocheński wciąż brnie w swoją maślaną krucjatę. Teraz dorobił do swojej kompromitacji nową narrację. Bocheński i maślana afera Politycy PiS i ich poplecznicy potrafią wiele i uderzali Donalda Tuska i jego rząd na wiele niemądrych sposobów, ale Tobiasz Bocheński błyskawicznie wskoczył na szczyt rankingu idiotycznych ataków. Europoseł PiS robi w partii zaskakująca karierę, zważywszy na to, że póki co jedynym jego osiągnięciem jest klęska w wyborach na prezydenta Warszawy. Ale skoro jest gotów się ośmieszyć, byleby tylko jakoś uderzyć w rząd i Tuska, to już rozumiemy, czemu może liczyć na względy prezesa. Otóż Tobiasz Bocheński oburzył się, że w samolocie LOT-u dostał… niemieckie masło. Uznał to za proniemiecki i antypolski jednocześnie Donalda Tuska i Berlina. – Za Tuska Polskie Linie Lotnicze serwują niemieckie masło – napisał dramatyczny post na platformie X i został wyśmiany. No bo przecież to oczywiste, że samolot uzupełnił catering na lotniku, na którym się znajdował – skoro maszyna startowała z Niemiec, miała ze sobą niemieckie masło. Bocheński został wyjaśniony przez LOT, ale zamiast przyznać się do błędu, ten brnął w swoją kuriozalną narrację. Za Tuska Polskie Linie Lotnicze podają niemieckie masło. pic.twitter.com/aEJYkr9Yv5 — Tobiasz Bocheński (@TABochenski) October 9, 2025 A on dalej brnie…

Co za forma Bocheńskiego! Przyszedł do TVN24 i ośmiesza się dalej. Tak, chodzi o masło. „Akurat niemieckie”

Zamiast zrozumieć, że Tobiasz Bocheński wciąż brnie w swoją maślaną krucjatę. Teraz dorobił do swojej kompromitacji nową narrację.

Bocheński i maślana afera

Politycy PiS i ich poplecznicy potrafią wiele i uderzali Donalda Tuska i jego rząd na wiele niemądrych sposobów, ale Tobiasz Bocheński błyskawicznie wskoczył na szczyt rankingu idiotycznych ataków. Europoseł PiS robi w partii zaskakująca karierę, zważywszy na to, że póki co jedynym jego osiągnięciem jest klęska w wyborach na prezydenta Warszawy. Ale skoro jest gotów się ośmieszyć, byleby tylko jakoś uderzyć w rząd i Tuska, to już rozumiemy, czemu może liczyć na względy prezesa.

Otóż Tobiasz Bocheński oburzył się, że w samolocie LOT-u dostał… niemieckie masło. Uznał to za proniemiecki i antypolski jednocześnie Donalda Tuska i Berlina.

Za Tuska Polskie Linie Lotnicze serwują niemieckie masło – napisał dramatyczny post na platformie X i został wyśmiany. No bo przecież to oczywiste, że samolot uzupełnił catering na lotniku, na którym się znajdował – skoro maszyna startowała z Niemiec, miała ze sobą niemieckie masło. Bocheński został wyjaśniony przez LOT, ale zamiast przyznać się do błędu, ten brnął w swoją kuriozalną narrację.

A on dalej brnie…

Polityk PiS dorobił do swojej kompromitacji całą narrację. Zapytany o maślaną aferę na antenie TVN24 zaczął przekonywać, że tak naprawdę chodziło mu o zwrócenie uwagi, by promować polskie produkty.

Nie jest najistotniejsze to, skąd jest masło. Akurat było niemieckie i zrobiłem prawdziwe zdjęcie tego, co było na tacce. Ale rzecz dotyczy tego, że wszystkie szanujące się narody, Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, Amerykanie, promują swoje najbardziej i są do tego bardzo przywiązane – coraz bardziej ośmieszał się europoseł PiS. – Chodzi o zwrócenie uwagi na to, że musimy promować nasze produkty, naszych rodzimych producentów i być z tego dumni, szczególnie u narodowego przewoźnika – tłumaczył. Na ziemię sprowadził go drugi gość programu, Robert Biedroń.

To była wpadka. Rekomenduję panu, żeby pan się przyznał – dał Bocheńskiemu dobrą radę. – Pan nie wie jeszcze jednej rzeczy. Tam było prawdopodobnie też niemieckie paliwo – zakpił.

Wydawało się panu, że będzie żart jak po maśle, a niestety dzisiaj musi pan odwracać kota ogonem – skwitował Biedroń kompromitację Bocheńskiego.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

Co za forma Bocheńskiego! Przyszedł do TVN24 i ośmiesza się dalej. Tak, chodzi o masło. „Akurat niemieckie” | CrowdMedia