Co wyczyniał Nawrocki na debacie?! Kamery TO uchwyciły, kandydat PiS już się tłumaczy. „Gumę brałem”
Karol Nawrocki w czasie debaty kandydatów na prezydenta nagle zrobił coś dziwnego – wyciągnął jakiś mały biały przedmiot i zakrywając go, przyłożył do ust. Jak się tłumaczy kandydat PiS? Karol Nawrocki robi coś dziwnego Debata kandydatów na prezydenta trwała w najlepsze, gdy Karol Nawrocki wykonał dziwny gest. Kamery uchwyciły, jak najpierw sięgnął jedną dłonią w kierunku twarzy, drugą się zasłaniał. W rękach miał mały, biały przedmiot. Trzeba przyznać, że wyglądało to niecodziennie, a w sieci szybko pojawiły się domysły i mocne sugestie. – Przepraszam- co właście wciągnął Karol Nawrocki?….– pytał wiceminister Cezary Tomczyk. Przepraszam- co właście wciągnął Karol Nawrocki?… pic.twitter.com/X61c0eSll6 — Cezary Tomczyk (@CTomczyk) May 23, 2025 – Łomot od Trzaska tak mocny, że ktoś tu próbuje uciec w krainę zapomnienia – napisał europoseł Krzysztof Brejza. Łomot od Trzaska tak mocny, że ktoś tu próbuje uciec w krainę zapomnienia😅#Trzaskowski2025 #WygraCałaPolska pic.twitter.com/D186BvoQwn — Krzysztof Brejza (@krzysztofbrejza) May 23, 2025 Co najbardziej zainteresowany mówi o tym incydencie? Do Nawrockiego podszedł po debacie reporter TVN24 Artur Molęda i zapytał, co polityk dokładnie robił. Odpowiedź okazała się banalna, pytanie tylko, czy prawdziwa. – Gumę brałem, gumę – odpowiedział szef IPN. Potem zeznania zostały zmienione: szef sztabu kandydata PiS Paweł Szefernaker powiedział, że właściwie nie

Karol Nawrocki w czasie debaty kandydatów na prezydenta nagle zrobił coś dziwnego – wyciągnął jakiś mały biały przedmiot i zakrywając go, przyłożył do ust. Jak się tłumaczy kandydat PiS?
Karol Nawrocki robi coś dziwnego
Debata kandydatów na prezydenta trwała w najlepsze, gdy Karol Nawrocki wykonał dziwny gest. Kamery uchwyciły, jak najpierw sięgnął jedną dłonią w kierunku twarzy, drugą się zasłaniał. W rękach miał mały, biały przedmiot. Trzeba przyznać, że wyglądało to niecodziennie, a w sieci szybko pojawiły się domysły i mocne sugestie.
– Przepraszam- co właście wciągnął Karol Nawrocki?….– pytał wiceminister Cezary Tomczyk.
Przepraszam- co właście wciągnął Karol Nawrocki?… pic.twitter.com/X61c0eSll6
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) May 23, 2025
– Łomot od Trzaska tak mocny, że ktoś tu próbuje uciec w krainę zapomnienia – napisał europoseł Krzysztof Brejza.
Łomot od Trzaska tak mocny, że ktoś tu próbuje uciec w krainę zapomnienia😅#Trzaskowski2025 #WygraCałaPolska pic.twitter.com/D186BvoQwn
— Krzysztof Brejza (@krzysztofbrejza) May 23, 2025
Co najbardziej zainteresowany mówi o tym incydencie?
Do Nawrockiego podszedł po debacie reporter TVN24 Artur Molęda i zapytał, co polityk dokładnie robił. Odpowiedź okazała się banalna, pytanie tylko, czy prawdziwa.
– Gumę brałem, gumę – odpowiedział szef IPN.
Potem zeznania zostały zmienione: szef sztabu kandydata PiS Paweł Szefernaker powiedział, że właściwie nie była to guma, a „snus”.
– Sam Karol Nawrocki nazywa to gumą nikotynową. A tych, którzy mają jakieś niezdrowe sugestie, zapraszamy na otwarte testy wydolnościowe i zdrowotne – dodał.
To była guma. Tak Karol Nawrocki tłumaczył się z dziwnego gestu⤵️ @tvn24 pic.twitter.com/FyE8mdtyMA
— Artur Molęda (@arturmoleda) May 23, 2025
Rozwiążę tę zagadkę: to był snus (sam @NawrockiKn nazywa to gumą nikotynową), by nie zasnąć podczas tyrad Rafała Trzaskowskiego. A tych, którzy mają jakieś niezdrowe sugestie, zapraszamy na otwarte testy wydolnościowe i zdrowotne.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) May 23, 2025
Dzień później, na antenie RMF FM, Nawrocki opowiadał już nie o gumie a „woreczku nikotynowym”.
– Jeśli słucha się jak Rafał Trzaskowski, który chce być prezydentem Polski, mówi cały czas o swoich urojonych sukcesach w Warszawie, to pomyślałem sobie, że to jest ten moment, w którym przyda się saszetka nikotynowa – tłumaczył się „obywatelski”.
Nastrój po debacie
Nawrocki nie chciał rozmawiać z TVN24 o gumie nikotynowej, powiedział tylko, że „czuje się wygrany” po debacie, a dopytany, czy pomogła mu zdobyć poparcie wyborców Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna, powiedział, że po tym starciu z Trzaskowskim jest już pewny sukcesu. – To była debata, która zapewni mi zwycięstwo w najbliższych wyborach prezydenckich – dodał.
W I turze Nawrocki zajął 2. miejsce po Rafale Trzaskowskim, ale różnica pomiędzy kandydatami była zbyt mała, by w obozie KO można było liczyć na proste zwycięstwo. Prezydent Warszawy zdobył tylko 1,8 pkt. proc. więcej, a co gorsza może teraz „zbierać” głosy z mniejszej puli niż jego rywal – głównie z elektoratu Szymona Hołowni i lewicowych kandydatów. Jedynym ratunkiem dla niego jest mobilizacja tych wyborców, którzy 18 maja nie poszli do lokali wyborczych. Pytanie, czy uda się zmotywować dostatecznie dużą liczbę osób z prawem do głosowania.
W tle na jaw wychodzą kolejne fakty dot. przeszłości Nawrockiego. Dowiedzieliśmy się, że brał udział w ustawkach kibolskich.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
