Polityka i spoleczenstwo

Co ten Duda?! Zszokowani dyplomaci słuchali wystąpienia, nagle padły TE słowa. „Ze wściekłością w głosie”

19 lipca 2025, 07:32420 wyswietlen
Udostępnij:

Za nami pożegnalne przemówienie prezydenta wygłoszone przed kierownikami placówek dyplomatycznych. Problem w tym, że Andrzej Duda powiedział w jego trakcie coś… dość dziwnego. Andrzej Duda ma problem? Andrzej Duda spotkał się z kierownikami placówek dyplomatycznych. Miało to miejsce 8 lipca i dotąd nie obiło się szerokim echem, teraz temat wraca, co jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, przemówienie odchodzącego prezydenta mroziło krew w żyłach. Ponoć głowa państwa mówiła w sposób ostry i konfrontacyjny. Źródła redakcji podały, że jej ton był „absolutnie skrajnie wojenny”, „wyjątkowo konfrontacyjny”, „polityczny”, „zbyt ostry” i „kompromitujący”. Co takiego powiedział Duda? Przede wszystkim atakował szefa MSZ Radosława Sikorskiego za próbę wymiany ambasadorów i brak konsultowania się z nim, mało tego zarzucił niektórym z polskich dyplomatów brak lojalności. Najbardziej obecnym wryły się w pamięć słowa, które brzmiały niczym kwestia filmowego czarnego charakteru. – Ja tu jeszcze wrócę! – miał rzucić prezydent. – To było wypowiedziane bardzo dosadnie, nawet ze wściekłością w głosie – powiedziała mediom jedna z osób obecnych na sali. Duda premierem? Czy więc Duda planuje powrót do Pałacu Prezydenckiego? Bez zmiany ustawy zasadniczej to niemożliwe, a poza PiS wydłużenie liczby kadencji głowy państwa nie jest w interesie żadnej z partii. Widać wyraźny trend: PiS wygrywa wybory prezydenckie,

Co ten Duda?! Zszokowani dyplomaci słuchali wystąpienia, nagle padły TE słowa. „Ze wściekłością w głosie”

Za nami pożegnalne przemówienie prezydenta wygłoszone przed kierownikami placówek dyplomatycznych. Problem w tym, że Andrzej Duda powiedział w jego trakcie coś… dość dziwnego.

Andrzej Duda ma problem?

Andrzej Duda spotkał się z kierownikami placówek dyplomatycznych. Miało to miejsce 8 lipca i dotąd nie obiło się szerokim echem, teraz temat wraca, co jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, przemówienie odchodzącego prezydenta mroziło krew w żyłach. Ponoć głowa państwa mówiła w sposób ostry i konfrontacyjny. Źródła redakcji podały, że jej ton był „absolutnie skrajnie wojenny”, „wyjątkowo konfrontacyjny”, „polityczny”, „zbyt ostry” i „kompromitujący”.

Co takiego powiedział Duda? Przede wszystkim atakował szefa MSZ Radosława Sikorskiego za próbę wymiany ambasadorów i brak konsultowania się z nim, mało tego zarzucił niektórym z polskich dyplomatów brak lojalności.

Najbardziej obecnym wryły się w pamięć słowa, które brzmiały niczym kwestia filmowego czarnego charakteru.

 Ja tu jeszcze wrócę! – miał rzucić prezydent.

To było wypowiedziane bardzo dosadnie, nawet ze wściekłością w głosie – powiedziała mediom jedna z osób obecnych na sali.

Duda premierem?

Czy więc Duda planuje powrót do Pałacu Prezydenckiego? Bez zmiany ustawy zasadniczej to niemożliwe, a poza PiS wydłużenie liczby kadencji głowy państwa nie jest w interesie żadnej z partii. Widać wyraźny trend: PiS wygrywa wybory prezydenckie, więc w oczach polityków z KO czy nawet Konfederacji nie ma sensu pomagać na tym polu Nowogrodzkiej.

Nie, Duda myśli raczej o karierze premiera. Tyle że w tym celu musiałby być jedną z najważniejszych osób na Nowogrodzkiej, a na to Jarosław Kaczyński, który nie lubi go ponoć prywatnie – nie pozwoli. Założenie swojej partii? Też mało realne, bo prezydent nie ma swoich ludzi w terenie. Wiele wskazuje na to, że Duda po prostu ciężko przeżywa to, że odchodzi na polityczną emeryturę – tak w Polsce kończą prezydenci.

Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski próbowali po swoich kadencjach zaistnieć jeszcze politycznie, ale kończyło się porażkami i kompromitującymi wynikami w wyborach. Bronisław Komorowski nawet nie próbował już powrotu do polityki i pogodził się z rolą komentatora.

Źródło: wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz