Polityka i spoleczenstwo

Co tam się stało?! Trwał program, nagle poseł PiS zaczął wymachiwać TYMI zdjęciami. „Narzędzie zbrodni”

1 listopada 2025, 12:06983 wyswietlen
Udostępnij:

Na antenie Polsat News posłowi PiS Michałowi Moskalowi puściły nerwy – zaczął nagle wymachiwać zdjęciami dot. pewnych inwestycji. Co chciał udowodnić? Poseł PiS broni Ziobry Na wizji starli się posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo oraz poseł PiS Michał Moskal – poszło o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, któremu zarzuca się m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. – To jest nieprawdopodobne, że były minister sprawiedliwości, który powinien walczyć z mafiami, sam taką mafię stworzył. Według doniesień zorganizował, utworzył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą. I to jest tylko jeden zarzut, a ich jest 26. Grozi za nie do 25 lat pozbawienia wolności – zaczęła Leo. Liderowi środowiska dawnej Suwerennej Polski zarzuca się też nieprawidłowości dot. wydatkowania środków Funduszu Sprawiedliwości – ten miał służyć ofiarom przemocy, a został wykorzystany m.in. do sfinansowania zakupu Pegasusa. Moskal wziął na siebie rolę adwokata diabła, w tym wypadku Ziobry. – Jeśli tylko pan redaktor pozwoli… bo długo się nad tym zastanawiałem i rzeczywiście mamy dzisiaj taką sytuację w Polsce, w której te pojęcia stają się nieostre. Ludzie, którzy ścigali przestępców, są w świetle prawa wprowadzonego przez Donalda Tuska, czyli tego paraprawa, kryminalistami. Ci, którzy byli kryminalistami, chodzą dzisiaj na wolności – zaczął. – Zastanawiałem się więc, jak to wszystko

Co tam się stało?! Trwał program, nagle poseł PiS zaczął wymachiwać TYMI zdjęciami. „Narzędzie zbrodni”

Na antenie Polsat News posłowi PiS Michałowi Moskalowi puściły nerwy – zaczął nagle wymachiwać zdjęciami dot. pewnych inwestycji. Co chciał udowodnić?

Poseł PiS broni Ziobry

Na wizji starli się posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo oraz poseł PiS Michał Moskal – poszło o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, któremu zarzuca się m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

– To jest nieprawdopodobne, że były minister sprawiedliwości, który powinien walczyć z mafiami, sam taką mafię stworzył. Według doniesień zorganizował, utworzył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą. I to jest tylko jeden zarzut, a ich jest 26. Grozi za nie do 25 lat pozbawienia wolności – zaczęła Leo.

Liderowi środowiska dawnej Suwerennej Polski zarzuca się też nieprawidłowości dot. wydatkowania środków Funduszu Sprawiedliwości – ten miał służyć ofiarom przemocy, a został wykorzystany m.in. do sfinansowania zakupu Pegasusa.

Moskal wziął na siebie rolę adwokata diabła, w tym wypadku Ziobry. – Jeśli tylko pan redaktor pozwoli… bo długo się nad tym zastanawiałem i rzeczywiście mamy dzisiaj taką sytuację w Polsce, w której te pojęcia stają się nieostre. Ludzie, którzy ścigali przestępców, są w świetle prawa wprowadzonego przez Donalda Tuska, czyli tego paraprawa, kryminalistami. Ci, którzy byli kryminalistami, chodzą dzisiaj na wolności – zaczął. – Zastanawiałem się więc, jak to wszystko zebrać, więc jeśli pan redaktor da mi dosłownie 20 sekund, to ja jestem w stanie to całkowicie jasno wytłumaczyć – dodał.

Narzędzia zbrodni

Po tych słowach pokazał kilka plansz ze zdjęciami, niektóre z nich przedstawiają rzeczy zakupione ze środków Funduszu Sprawiedliwości, a pozostałe – inwestycje, które zostały zrealizowane dzięki KPO. – To, szanowni państwo, jest narzędzie zbrodni. To jest zakup dla straży pożarnych z Funduszu Sprawiedliwości, stroje, sprzęt. To szanowni państwo jest USG zakupione z FS, to również jest narzędzie zbrodni –tłumaczył i pokazywał kolejne plansze. – Teraz uwaga! To jest jacht zakupiony z KPO, tu jest wszystko w porządku – rzucił nagle.

Na tym się nie skończyło. – Tutaj znowu mamy narzędzie zbrodni [stroje strażaków – red.], ale tutaj już jest wszystko w porządku – to jest klub dla swingersów, sfinansowany z KPO – pokazał kolejne fotografie. Jednym słowem, chciał wmówić widzom narrację, jakoby Ziobro i spółka wydawali publiczne pieniądze tylko na szlachetne cele, a obecna władza przepala je na prywatę i głupoty. To jednak nie przekonało obecnych w studio.

Skąd ma pan zdjęcie klubu dla swingersów? – zażartował prowadzący program Przemysław Szubartowicz, a Moskal odparł, że z internetu. – Nie chciałbym, żeby ten program zamienił się w popagandową pokazówkę – skwitował dziennikarz. Potem wyjaśnił Moskalowi, że sedno sprawy tkwi nie w tym, co było kupowane, ale w tym, że fundusz przeznaczony był na inne cele, a politycy Zjednoczonej Prawicy wykorzystywali te zakupy do promocji politycznej.

Z kolei Leo zwróciła uwagę na to, że mimo wszystko środki z FS poszły też na Pegasusa.

Kupiliście za 25 milionów Pegasusa, który służył wam do podsłuchiwania posłów opozycji, w ogóle nie powinien być finansowany z Funduszu Sprawiedliwości, tylko z budżetu państwa. Ja się zastanawiam, tutaj nie ma sensu dyskutować z tymi zdjęciami, które przyniósł pan poseł – Czy to jest tak, że to PiS przyciąga oszustów w swoje szeregi, czy to posłowie, będąc już w tej partii, stają się oszustami? Nad tym trzeba się zastanowić – podsumowała posłanka Polski 2050.

Źródło: Polsat News

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz