Co on wygaduje? Kaczyński wskazał trzy niebezpieczeństwa, które grożą Polsce. "Atak pod tęczową flagą"
Jarosław Kaczyński postanowił przedstawić swoim wyborcom zmiany kulturowe w nowym świetle: bredził coś o „trzeciej wojnie” i „ataku pod tęczową flagą”. Kaczyński mówi o III wojnie światowej Jarosław Kaczyński pojawił się w Bydgoszczy, by spotkać się ze swoimi zwolennikami. Cel? Mobilizacja żelaznego elektoratu! Tym razem prezes PiS odleciał, zaczął coś mówić o wojnie, ale w kontekście społeczności LGBT. Lider PiS twierdzi, że można dziś mówić o trzech największych niebezpieczeństwach: zagrożeniu wojną konwencjonalną, wojną ekonomiczną i wojną hybrydową. Do tego dochodzi „niezdolność obecnej władzy do rządzenia”. – Trzecia wojna to ten atak pod tęczową flagą. Atak pod tęczową flagą w Polsce trwa. Oczywiście we wszystkich tych sprawach, o których mówiłem, jest pewna rola czynników wewnętrznych, ale wszystkie te rzeczy są forsowane w gruncie rzeczy z Zachodu. Gdybyśmy my powiedzieli w Polsce, na przykład dość seksualizacji dzieci i twardo wprowadzili to, zakazali tego, demoralizowania dzieci i młodzieży, a już na pewno młodzieży młodszej, to przecież byłby krzyk w całej Europie, a to straszliwie demoralizuje – ostrzegał Trzecia wojna Jak widać, istnienie społeczności LGBT wpisał więc w „trzecią wojnę”, czyli hybrydową, czym starał się zasugerować swoim wyborcom, że ktoś celowo promuje lewicowe ruchy, które domagają się równouprawnienia dla osób trans i homoseksualnych, by

Jarosław Kaczyński postanowił przedstawić swoim wyborcom zmiany kulturowe w nowym świetle: bredził coś o „trzeciej wojnie” i „ataku pod tęczową flagą”.
Kaczyński mówi o III wojnie światowej
Jarosław Kaczyński pojawił się w Bydgoszczy, by spotkać się ze swoimi zwolennikami. Cel? Mobilizacja żelaznego elektoratu! Tym razem prezes PiS odleciał, zaczął coś mówić o wojnie, ale w kontekście społeczności LGBT.
Lider PiS twierdzi, że można dziś mówić o trzech największych niebezpieczeństwach: zagrożeniu wojną konwencjonalną, wojną ekonomiczną i wojną hybrydową. Do tego dochodzi „niezdolność obecnej władzy do rządzenia”.
– Trzecia wojna to ten atak pod tęczową flagą. Atak pod tęczową flagą w Polsce trwa. Oczywiście we wszystkich tych sprawach, o których mówiłem, jest pewna rola czynników wewnętrznych, ale wszystkie te rzeczy są forsowane w gruncie rzeczy z Zachodu. Gdybyśmy my powiedzieli w Polsce, na przykład dość seksualizacji dzieci i twardo wprowadzili to, zakazali tego, demoralizowania dzieci i młodzieży, a już na pewno młodzieży młodszej, to przecież byłby krzyk w całej Europie, a to straszliwie demoralizuje – ostrzegał
Trzecia wojna
Jak widać, istnienie społeczności LGBT wpisał więc w „trzecią wojnę”, czyli hybrydową, czym starał się zasugerować swoim wyborcom, że ktoś celowo promuje lewicowe ruchy, które domagają się równouprawnienia dla osób trans i homoseksualnych, by dzielić społeczeństwo. Prawda jest inna: prawica korzysta z problemu osób LGBT tak samo jak część lewicy – obie skrajności cynicznie napuszczają na siebie swoich zwolenników, starają się zyskać na tym głosy wyborcze.
Kaczyński zresztą nie pierwszy raz dzieli się ze swoimi zwolennikami własnymi mądrościami życiowymi. W ubiegłych latach dowiedzieliśmy się już np. o tym, że kobiety „dają w szyję”. Jego pupil Przemysław Czarnek zasłynął z kolei tym, że powiedział w czasie rozmowy z Moniką Olejnik, że LGBT to nie ludzie, a tylko ideologia.
W tle faktycznie trwa wojna hybrydowa, której celem jest dzielenie społeczeństwa, najgorsze, że niektórzy politycy sami się w nią wpisują i antagonizują elektoraty, by zdobywać dzięki temu dodatkowe punkty procentowe w sondażach.
Źródło: wp.pl, Janusz Jaskółka/YT
Udostepnij artykul
