Co na to Pałac?! Niemiecka gazeta pisze o Nawrockim, TAK nazwano prezydenta. „Coraz bardziej staje się...”
W Pałacu Prezydenckim zapewne zapanowało poruszenie, bo Karol Nawrocki został bohaterem tekstu w niemieckim dzienniku „Tagesspiegel”. Jak oceniono nowego polskiego prezydenta? Nawrocki bohaterem tekstu w niemieckiej gazecie Uwaga, Karol Nawrocki bohaterem tekstu w niemieckiej gazecie! Na łamach „Tagesspiegel” pojawił się artykuł autorstwa Christopha von Marschalla, w którym autor opisał spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – Głowa polskiego państwa, Karol Nawrocki, coraz bardziej staje się „Panem Nie” – wskazuje autor. Opisuje sytuację wokół TK – to, że Nawrocki unika jasnej deklaracji, czy przyjmie ślubowanie od czworga pozostałych sędziów i dopuści ich do sprawowania urzędu. Von Marschall wskazuje, że do tej pory przyjmowanie ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, była „zwykłą formalnością”. Autor wyjaśnia, że „odebranie przez Nawrockiego przysięgi od wszystkich sześciu sędziów oznaczałoby utratę przez PiS politycznej kontroli nad TK”. Marschall przypomniał też, że Nawrocki zablokował ustawę wdrażającą SAFE. – Nawrocki najwidoczniej postanowił, że nie wejdzie w konstruktywną kohabitację z rządem, lecz będzie prowadził ofensywną politykę siły przeciwko rządowi – wskazuje niemiecki autor. W artykule cytuje też eksperta Kai-Olafa Langa. Ten nie jest zdziwiony zachowaniem polskiego prezydenta. Jak wskazuje, Nawrocki wzmacnia w ten sposób swoją wiodącą pozycję w obozie polskiej prawicy. Lang podkreśla fakt, że polityczny konflikt na polskim podwórku przeniósł się

W Pałacu Prezydenckim zapewne zapanowało poruszenie, bo Karol Nawrocki został bohaterem tekstu w niemieckim dzienniku „Tagesspiegel”. Jak oceniono nowego polskiego prezydenta?
Nawrocki bohaterem tekstu w niemieckiej gazecie
Uwaga, Karol Nawrocki bohaterem tekstu w niemieckiej gazecie! Na łamach „Tagesspiegel” pojawił się artykuł autorstwa Christopha von Marschalla, w którym autor opisał spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
– Głowa polskiego państwa, Karol Nawrocki, coraz bardziej staje się „Panem Nie” – wskazuje autor. Opisuje sytuację wokół TK – to, że Nawrocki unika jasnej deklaracji, czy przyjmie ślubowanie od czworga pozostałych sędziów i dopuści ich do sprawowania urzędu. Von Marschall wskazuje, że do tej pory przyjmowanie ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, była „zwykłą formalnością”. Autor wyjaśnia, że „odebranie przez Nawrockiego przysięgi od wszystkich sześciu sędziów oznaczałoby utratę przez PiS politycznej kontroli nad TK”.
Marschall przypomniał też, że Nawrocki zablokował ustawę wdrażającą SAFE.
– Nawrocki najwidoczniej postanowił, że nie wejdzie w konstruktywną kohabitację z rządem, lecz będzie prowadził ofensywną politykę siły przeciwko rządowi – wskazuje niemiecki autor. W artykule cytuje też eksperta Kai-Olafa Langa. Ten nie jest zdziwiony zachowaniem polskiego prezydenta. Jak wskazuje, Nawrocki wzmacnia w ten sposób swoją wiodącą pozycję w obozie polskiej prawicy.
Lang podkreśla fakt, że polityczny konflikt na polskim podwórku przeniósł się na pole polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, które do tej pory wydawały się z tego wyłączone. Zdaniem niemieckiego eksperta z sytuacją dość dobrze radzi sobie premier Donald Tusk, stosując „strategię obchodzenia weta”. Lang uważa też, że konflikt z prezydentem może wręcz… opłacić się Tuskowi. Premier będzie mógł pokazywać Nawrockiego jako „notorycznego hamulcowego” i mobilizować tym własny elektorat. Problem polega na tym, że przez ten konflikt do Polski przyklei się wizerunek kraju, który jest niespójny na arenie międzynarodowej.
Nawrocki wzoruje się na Trumpie
Pod koniec 2025 roku o Nawrockim pisano na stronie niemieckiej telewizji MDR. W tym tekście zauważono, że polski prezydent kreuje się na rodzimego Donalda Trumpa.
– Podobieństwa do Trumpa są oczywiste i wiele wskazuje na to, że amerykański prezydent jest dla niego politycznym wzorem do naśladowania – czytamy w artykule MDR. Wskazano, że podobieństwa są, ale jest też zasadnicza różnica.
– Trump sprawuje realną władzę. Nawrocki natomiast marzy jedynie o systemie prezydenckim wzorowanym na amerykańskim – podkreślili autorzy artykułu.
Udostepnij artykul
