Polityka i spoleczenstwo

Były uśmiechy i foteczki. TAK zachowywali się politycy PiS na spotkaniu z Nawrockim. „Miś z Krupówek”

31 stycznia 2026, 09:15740 wyswietlen
Udostępnij:

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu wszystkich parlamentarzystów klubu PiS. – To było spotkanie trochę jak z misiem z Krupówek – przyznaje świadek tego wydarzenia. Karol Nawrocki zaprasza na spotkanie Na czwartek 29 stycznia Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli klubów parlamentarnych. Udziału odmówiły Lewica i KO, ale za to w przypadku PiS zjechał się… prawie cały klub. Zabrakło tylko kilku ważnych postaci. – Niektórych dużych misiów nie było, nie było [Przemysława] Czarnka, [Mateusza] Morawieckiego – powiedział mediom jeden z posłów. Spotkanie było nawiązaniem do tradycji, którą rozpoczął Lech Kaczyński. Atmosfera była zresztą rodzinna, a wręcz przaśna. – To było spotkanie trochę jak z misiem z Krupówek – zdradził jeden ze świadków tego wydarzenia. – Wspaniała atmosfera. Nasi posłowie uwielbiają Karola. No i zdjęcie można zrobić za darmo – zachwycał się inny. Nie było jednak tak, że tylko się bawiono. Pytano też prezydenta m.in. o postulaty podatkowe (np. zerowy VAT na żywność), sytuację w wymiarze sprawiedliwości oraz kwestie dotyczące bezpieczeństwa i geopolityki. Ważna okazała się też kwestia dwukadencyjności w samorządach. Spotkanie z klubami Z prezydentem spotkali się też reprezentanci klubów poselskich. Nie wszyscy, gdyż z możliwości spotkania zrezygnowali politycy KO i Lewicy. Z obozu rządzącego wyłamało się PSL i Polski 2050. Powód? Walka

Były uśmiechy i foteczki. TAK zachowywali się politycy PiS na spotkaniu z Nawrockim. „Miś z Krupówek”

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu wszystkich parlamentarzystów klubu PiS. – To było spotkanie trochę jak z misiem z Krupówek – przyznaje świadek tego wydarzenia.

Karol Nawrocki zaprasza na spotkanie

Na czwartek 29 stycznia Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli klubów parlamentarnych. Udziału odmówiły Lewica i KO, ale za to w przypadku PiS zjechał się… prawie cały klub. Zabrakło tylko kilku ważnych postaci. – Niektórych dużych misiów nie było, nie było [Przemysława] Czarnka, [Mateusza] Morawieckiego – powiedział mediom jeden z posłów.

Spotkanie było nawiązaniem do tradycji, którą rozpoczął Lech Kaczyński. Atmosfera była zresztą rodzinna, a wręcz przaśna. – To było spotkanie trochę jak z misiem z Krupówek – zdradził jeden ze świadków tego wydarzenia. – Wspaniała atmosfera. Nasi posłowie uwielbiają Karola. No i zdjęcie można zrobić za darmo – zachwycał się inny.

Nie było jednak tak, że tylko się bawiono. Pytano też prezydenta m.in. o postulaty podatkowe (np. zerowy VAT na żywność), sytuację w wymiarze sprawiedliwości oraz kwestie dotyczące bezpieczeństwa i geopolityki. Ważna okazała się też kwestia dwukadencyjności w samorządach.

Spotkanie z klubami

Z prezydentem spotkali się też reprezentanci klubów poselskich. Nie wszyscy, gdyż z możliwości spotkania zrezygnowali politycy KO i Lewicy. Z obozu rządzącego wyłamało się PSL i Polski 2050. Powód? Walka o swoje interesy: ludowcy chcą wywalczyć zniesienie kadencyjności w samorządach, by bronić swoich wójtów  i burmistrzów, z kolei ludzie Szymona Hołowni chcą pokazać, że jeszcze cokolwiek znaczą.

Na miejscu byli też posłowie z Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej i koła Razem. No i oczywiście z PiS.

Dlaczego prezydent stara się spotykać z posłami? Można uznać, że to dobrze, że jest bardziej aktywny niż jego poprzednik, Andrzej Duda, który koncentrował się na pilnowaniu żyrandola. Spotkania Nawrockiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych mają mu pozwolić uzyskać wiedzę o pomysłach ugrupowań. Można odnieść jednak wrażenie, że Nawrocki podebrał ten pomysł Sławomirowi Mentzenowi, który w czasie kampanii wyborczej odgrażał się, że jeżeli zostanie wybrany na prezydenta, będzie regularnie wzywał do siebie ministrów, by negocjować z nimi ich pomysły na ustawy.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz