Były minister z PiS rozpętał aferę. Wszystko przez... ubranie Sikorskiego. Internauci od razu go wyjaśnili. „Skasuj post”
Strój, w którym Radosław Sikorski pojawił się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, nie spodobał się Robertowi Telusowi. Poseł PiS zrobił awanturę o… symbol, ale szybko stało się jasne, że zaliczył wtopę. Telus pomylił symbole W czwartkowy wieczór odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na miejscu obecny był szef MSZ Radosław Sikorski. Wicepremier wyróżniał się strojem – z racji tego, że od razu po posiedzeniu wyjeżdżał do Kijowa, pojawił się w bluzie. Strój ministra przykuł uwagę, nie tylko dlatego, że wyróżniał się wśród garniturów innych obecnych. Na ramieniu miał naszywkę, która bardzo nie spodobała się politykowi PiS Robertowi Telusowi. Otóż Telus, były minister rolnictwa w rządzie PiS, stwierdził, że Sikorski przyszedł na spotkanie w stroju z… Tryzubem, ukraińskim herbem. Uznał to za prowokację ze strony ministra. – Czy ta naszywka naprawdę jest symbolem Ukrainy? Jeżeli te zdjęcia są prawdziwe — mamy do czynienia ze skandalem. Minister MSZ Radosław Sikorski podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego u Prezydenta RP miał wystąpić z naszywką Ukrainy. To polska RBN, polska racja stanu i interes narodowy powinny być w centrum! – grzmiał Telus za pośrednictwem platformy X. Do posta dodał fotki z naszywką zaznaczoną wyraźnie w alarmującym, czerwonym kółeczku. Sikorski: „Nie dziękuję” Oczywiście Telus się skompromitował, bo to nie

Strój, w którym Radosław Sikorski pojawił się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, nie spodobał się Robertowi Telusowi. Poseł PiS zrobił awanturę o… symbol, ale szybko stało się jasne, że zaliczył wtopę.
Telus pomylił symbole
W czwartkowy wieczór odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na miejscu obecny był szef MSZ Radosław Sikorski. Wicepremier wyróżniał się strojem – z racji tego, że od razu po posiedzeniu wyjeżdżał do Kijowa, pojawił się w bluzie. Strój ministra przykuł uwagę, nie tylko dlatego, że wyróżniał się wśród garniturów innych obecnych. Na ramieniu miał naszywkę, która bardzo nie spodobała się politykowi PiS Robertowi Telusowi.
Otóż Telus, były minister rolnictwa w rządzie PiS, stwierdził, że Sikorski przyszedł na spotkanie w stroju z… Tryzubem, ukraińskim herbem. Uznał to za prowokację ze strony ministra.
– Czy ta naszywka naprawdę jest symbolem Ukrainy? Jeżeli te zdjęcia są prawdziwe — mamy do czynienia ze skandalem. Minister MSZ Radosław Sikorski podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego u Prezydenta RP miał wystąpić z naszywką Ukrainy. To polska RBN, polska racja stanu i interes narodowy powinny być w centrum! – grzmiał Telus za pośrednictwem platformy X. Do posta dodał fotki z naszywką zaznaczoną wyraźnie w alarmującym, czerwonym kółeczku.
Sikorski: „Nie dziękuję”
Oczywiście Telus się skompromitował, bo to nie był żaden Tryzub, a logo firmy Beretta, producenta ubrania, które miał na sobie Sikorski. „Panie jak się jest idiota i do tego kłopoty ze wzrokiem to się nie komentuje bo się na idiotę podwójnie wychodzi”, „Człowieku, czy ty sie znasz na czymkolwiek?”, „Okulary szybko do zmiany”, „Skasuj post” – odpowiedzieli internauci w komentarzach. Telusa szybko wyjaśnił też sam Sikorski.
– Co prawda naszywka to symbol firmy Beretta ale faktycznie z RBN pojechałem prosto do Kijowa. Nie dziękuję Panu Posłowi za taką czujność przeciwko sąsiadowi, który trzyma armię Putina z dala od naszych granic. Wolałbym aby tu w Ukrainie demonstrował Pan naszą solidarność – skomentował wtopę posła PiS minister.
Co prawda naszywka to symbol firmy Beretta ale faktycznie z RBN pojechałem prosto do Kijowa.
Nie dziękuję Panu Posłowi za taką czujność przeciwko sąsiadowi, który trzyma armię Putina z dala od naszych granic.
Wolałbym aby tu w Ukrainie demonstrował Pan naszą solidarność. https://t.co/vMGf0cmbh0— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) September 12, 2025
Udostepnij artykul
