Polityka i spoleczenstwo

Byli na Radzie Gabinetowej, gdy zniknęły kamery, teraz opowiadają o kulisach. "Nie wiem, po co Nawrocki to zrobił"

28 sierpnia 2025, 08:27685 wyswietlen
Udostępnij:

Za nami Rada Gabinetowa, którą zwołał Karol Nawrocki. W obozie prezydenta panuje przekonanie, że to jego wielki sukces, ale prawda jest nieco inna. Przygotowania do Rady Gabinetowej Karol Nawrocki zwołał na 27 sierpnia Radę Gabinetową, chciał pokazać, że teraz on jest prezydentem i rządzi! Rząd nie okpił tematu i, jak podają media, intensywnie przygotowywał się do rozmów – i tych oficjalnych, przed kamerami, i za zamkniętymi drzwiami. Onet twierdzi, że Donald Tusk i jego współpracownicy wszystko skrupulatnie obgadali w czasie aż dwóch narad. — Wiedzieliśmy, jaka jest agenda rady. Nie daliśmy się zaskoczyć. Mieliśmy przygotowane odpowiedzi w najdrobniejszych szczegółach – powiedział portalowi jeden z ministrów. Nawrocki kontra Tusk Rada była głównie polem bitwy Tuska z Nawrockim. Ten drugi i jego ludzie – zdaniem świadków tego, co działo się na miejscu – polegli, wrócili do domów na tarczach, a nie z nimi. — Doradcy [prezydenta] najczęściej opowiadali bzdury. Snuli swoje teorie i byli kompletnie zdezorientowani, kiedy zderzaliśmy ich z czystymi faktami. My mieliśmy konkrety, oni mieli swoje opinie – powiedział Onetowi uczestnik rozmów. Jego zdaniem zwołanie Rady Gabinetowej było po prostu błędem. – Mam bardzo mieszane uczucia po tej radzie. Ewidentnie pan prezydent był słabo przygotowany do spotkania. Mówił równoważnikami zdań.

Byli na Radzie Gabinetowej, gdy zniknęły kamery, teraz opowiadają o kulisach. "Nie wiem, po co Nawrocki to zrobił"

Za nami Rada Gabinetowa, którą zwołał Karol Nawrocki. W obozie prezydenta panuje przekonanie, że to jego wielki sukces, ale prawda jest nieco inna.

Przygotowania do Rady Gabinetowej

Karol Nawrocki zwołał na 27 sierpnia Radę Gabinetową, chciał pokazać, że teraz on jest prezydentem i rządzi! Rząd nie okpił tematu i, jak podają media, intensywnie przygotowywał się do rozmów – i tych oficjalnych, przed kamerami, i za zamkniętymi drzwiami. Onet twierdzi, że Donald Tusk i jego współpracownicy wszystko skrupulatnie obgadali w czasie aż dwóch narad.

Wiedzieliśmy, jaka jest agenda rady. Nie daliśmy się zaskoczyć. Mieliśmy przygotowane odpowiedzi w najdrobniejszych szczegółach – powiedział portalowi jeden z ministrów.

Nawrocki kontra Tusk

Rada była głównie polem bitwy Tuska z Nawrockim. Ten drugi i jego ludzie – zdaniem świadków tego, co działo się na miejscu – polegli, wrócili do domów na tarczach, a nie z nimi. — Doradcy [prezydenta] najczęściej opowiadali bzdury. Snuli swoje teorie i byli kompletnie zdezorientowani, kiedy zderzaliśmy ich z czystymi faktami. My mieliśmy konkrety, oni mieli swoje opinie – powiedział Onetowi uczestnik rozmów.

Jego zdaniem zwołanie Rady Gabinetowej było po prostu błędem. – Mam bardzo mieszane uczucia po tej radzie. Ewidentnie pan prezydent był słabo przygotowany do spotkania. Mówił równoważnikami zdań. Dało się odczuć, że czuje się niepewnie, a jego zaplecze wcale nie ułatwia mu roboty. W porównaniu z posiedzeniami Rady Gabinetowej za kadencji Andrzeja Dudy to ostatnie było bardzo mało merytoryczne, biorąc pod uwagę przygotowanie ze strony Kancelarii Prezydenta. Szczerze mówiąc, nie wiem, po co Karol Nawrocki to zrobił – podsumował świadek klęski prezydenta.

Nawrocki ma ponoć w planach kolejne Rady, ale za pewne szybko się mu znudzi, gdy uświadomi sobie, że tylko na tym wszystkim traci. Zresztą cała sytuacja przypomina dziecinne przepychanki na szkolnym podwórku i próbę pokazania innym, że teraz jest się nowym liderem. To ostatnie wypracowuje się pracą, a nie pustym show, a to ostatnie właśnie dostaliśmy.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz