Polityka i spoleczenstwo

Była prawie 18, gdy uaktywnił się Kaczyński! Najpierw ataki na Tuska, potem peany na cześć Nawrockiego. „Polacy mają prawo...”

23 maja 2026, 09:33506 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński wykorzystał decyzję Donalda Trumpa dot. obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, by uderzyć w Donalda Tuska. Prezes wychwalał też Karola Nawrockiego. W ostatnim czasie Polską wstrząsnęła wieść o tym, że Pentagon wstrzymuje rotację 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. I to był cios, bo pojawiły się obawy, czy to nie początek większego wycofywania się sił amerykańskich z Europy. Nagle jednak nastąpił zwrot akcji – w czwartkowy wieczór Donald Trump niespodziewanie poinformował, że do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. – W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy – napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Kaczyński wychwala Nawrockiego Obóz prezydencki i PiS triumfują i nakręcają narrację, że winę za niekorzystne decyzje Trumpa ponosi rząd Donalda Tuska, a te korzystne to zasługa tylko i wyłącznie Karola Nawrockiego. W taki właśnie sposób sprawę przedstawił Jarosław Kaczyński. – Przez wiele miesięcy przedstawiciele rządu prowadzili politykę, która osłabiała relacje z naszym najważniejszym sojusznikiem. Gdy zapadały kluczowe decyzje dotyczące bezpieczeństwa, zabrakło skutecznej dyplomacji, profesjonalizmu i realnego wpływu. Polacy mają prawo oczekiwać od rządzących skuteczności w sprawach bezpieczeństwa państwa, a

Była prawie 18, gdy uaktywnił się Kaczyński! Najpierw ataki na Tuska, potem peany na cześć Nawrockiego. „Polacy mają prawo...”

Jarosław Kaczyński wykorzystał decyzję Donalda Trumpa dot. obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, by uderzyć w Donalda Tuska. Prezes wychwalał też Karola Nawrockiego.

W ostatnim czasie Polską wstrząsnęła wieść o tym, że Pentagon wstrzymuje rotację 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. I to był cios, bo pojawiły się obawy, czy to nie początek większego wycofywania się sił amerykańskich z Europy. Nagle jednak nastąpił zwrot akcji – w czwartkowy wieczór Donald Trump niespodziewanie poinformował, że do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy.

– W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy – napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

Kaczyński wychwala Nawrockiego

Obóz prezydencki i PiS triumfują i nakręcają narrację, że winę za niekorzystne decyzje Trumpa ponosi rząd Donalda Tuska, a te korzystne to zasługa tylko i wyłącznie Karola Nawrockiego. W taki właśnie sposób sprawę przedstawił Jarosław Kaczyński.

Przez wiele miesięcy przedstawiciele rządu prowadzili politykę, która osłabiała relacje z naszym najważniejszym sojusznikiem. Gdy zapadały kluczowe decyzje dotyczące bezpieczeństwa, zabrakło skutecznej dyplomacji, profesjonalizmu i realnego wpływu. Polacy mają prawo oczekiwać od rządzących skuteczności w sprawach bezpieczeństwa państwa, a nie serii kompromitujących zaniedbań – czytamy na koncie prezesa na X. – Gdyby nie prezydent Karol Nawrocki, nasze bezpieczeństwo byłoby osłabione. Jak wynika z komunikatu prezydenta Donalda Trumpa, Polska otrzymała realne wsparcie. To duży sukces prezydenta Karola Nawrockiego – skwitował Kaczyński.

W podobnym tonie wypowiedział się Przemysław Czarnek.

– Panie Prezydencie Nawrocki, bardzo dziękujemy! A wszystkim dajemy do namysłu, co by było, gdyby pan prezydent mógł współpracować z normalnym, propolskim rządem, a nie proniemieckim? Polska mogłaby być liderem natychmiast. Już niedługo – powiedział wybraniec prezesa na nagraniu, które PiS opublikowało w mediach społecznościowych.

Sam Nawrocki podczas spotkania w powiecie sokołowskim wychwalał Trumpa i krytykował obóz władzy. Jak stwierdził,, w polityce są osoby, które próbują „niszczyć relacje polsko-amerykańskie” a przecież obecnie „mamy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który Polskę kocha, który szanuje polskiego prezydenta, który buduje z nim odpowiedzialność za całą wschodnią flankę NATO”. Te triumfalne nastroje potrwają do kolejnej kontrowersyjnej decyzji Trumpa. Wtedy PiS i Pałac będą siedzieć cicho, jak wtedy, gdy ich idol kpił z sojuszniczych wojsk walczących u boku USA w Afganistanie i Iraku.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz