Polityka i spoleczenstwo

Była 23:51, gdy Giertych napisał o Kowalskim. Wpis niesie się po sieci. "Powody wywalenia są inne"

1 maja 2026, 12:15607 wyswietlen
Udostępnij:

Dlaczego Janusz Kowalski niespodziewanie opuścił PiS? Dziennikarze przekonują, że chodzi o aferę, tymczasem Roman Giertych rzucił na sprawę inne, tajemnicze światło. Kowalski poza PiS Janusz Kowalski był prawie jak superbohater – zawsze zjawiał się tam, gdzie akurat działo się coś „złego”. Dlaczego prawie? Bo efekty jego akcji bywały różne. Gdy pewnego razu zjawił się pod siedzibą WOŚP, by dokonać poselskiej kontroli, nie sprawdził, że tego dnia fundacja nie pracuje. Innym razem pojawił się w telewizji wPolsce24, gdzie chciał pokazać, jaki z niego król parkietu, a stał się memem i hitem obiektem drwin internautów. Gdy ktoś mówi, że „nóż mu się w kieszeni otwiera”, poseł PiS chce dzwonić na policję, a kolorowe kredki kojarzyły mu się z ideologią LGBT. I co? I szok! 30 kwietnia w czwartek po południu gruchnęła wiadomość (pierwsze poinformowało RMF FM) o odejściu Janusza Kowalskiego z klubu parlamentarnego PiS. – Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym PiS. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski – napisał na platformie X. Informację potwierdził również rzecznik PiS Rafał Bochenek. Coś w tym odejściu od początku nam śmierdziało. „Pytanie zasadnicze: o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego

Była 23:51, gdy Giertych napisał o Kowalskim. Wpis niesie się po sieci. "Powody wywalenia są inne"

Dlaczego Janusz Kowalski niespodziewanie opuścił PiS? Dziennikarze przekonują, że chodzi o aferę, tymczasem Roman Giertych rzucił na sprawę inne, tajemnicze światło.

Kowalski poza PiS

Janusz Kowalski był prawie jak superbohater – zawsze zjawiał się tam, gdzie akurat działo się coś „złego”. Dlaczego prawie? Bo efekty jego akcji bywały różne. Gdy pewnego razu zjawił się pod siedzibą WOŚP, by dokonać poselskiej kontroli, nie sprawdził, że tego dnia fundacja nie pracuje. Innym razem pojawił się w telewizji wPolsce24, gdzie chciał pokazać, jaki z niego król parkietu, a stał się memem i hitem obiektem drwin internautów. Gdy ktoś mówi, że „nóż mu się w kieszeni otwiera”, poseł PiS chce dzwonić na policję, a kolorowe kredki kojarzyły mu się z ideologią LGBT.

I co? I szok! 30 kwietnia w czwartek po południu gruchnęła wiadomość (pierwsze poinformowało RMF FM) o odejściu Janusza Kowalskiego z klubu parlamentarnego PiS. – Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym PiS. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski – napisał na platformie X. Informację potwierdził również rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Coś w tym odejściu od początku nam śmierdziało. „Pytanie zasadnicze: o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego Janusz Kowalski na półtora roku przed wyborami postanowił ewakuować się z partii Jarosława Kaczyńskiego. Od razu na myśl przychodzi stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus, ale… Kowalski nawet do niego nie wstąpił, to raczej człowiek Zbigniewa Ziobry. A może prezes PiS robi czystkę i delikatnie zasugerował Kowalskiemu, że nie jest już mile widziany? Pożyjemy, zobaczymy”pisaliśmy na gorąco.

Poseł zapowiada pozew

Nie minęło kilka godzin, a dziennikarze Wirtualne Polski przekazali, że chodzi o tzw. aferę Zondakrypto, w którą zamieszany ma być Janusz Kowalski. Poseł od razu zaprzeczył i zapowiedział pozew za artykuł.

To nie jest żadne dziennikarstwo, ale brudna kłamliwa kampania. Nawet dziś zapraszam z wykrywaczem kłamstw. Za kłamstwa odpowiecie w sądzie. Wymyślanie, że jako wiceminister rolnictwa miałem w 2023 r. dwa razy spotykać się w sprawie kryptowalut, kiedy pierwszy raz zająłem się tematem w lutym 2025 r. (a nie w lipcu!) na posiedzeniu parlamentarnego zespołu Proste Podatki — to jest ściek tak głupi, że aż szkoda komentować — oświadczył.

Później do sprawy odniósł się też mecenas Roman Giertych i zamieścił w sieci tajemniczy wpis. – Zdaje się, że powody wywalenia Kowalskiego są inne niż Zonda. Jednak równie ciekawe… – napisał na platformie X. O co może chodzić? Tego nie wiadomo, ale coś nam podpowiada, że nazwisko Kowalskiego będzie jeszcze odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki. W końcu był medialną gwiazdą PiS, a tu taka polityczna bomba i rozstanie z Nowogrodzką.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz