Polityka i spoleczenstwo

Była 22:32, gdy Nawrocki wreszcie zareagował na haniebne słowa Trumpa. Ostra reakcja internautów! „Pan uparcie udaje...”

23 stycznia 2026, 22:59218 wyswietlen
Udostępnij:

Dopiero późnym wieczorem Karol Nawrocki znalazł klawiaturę i odniósł się do skandalicznej wypowiedzi Donalda Trumpa. Zgadliście – w swoim wpisie nawet nie wspomniał o swoim idolu zza Oceanu. Skandaliczne słowa Trumpa Donald Trump znów szokuje – tym razem amerykański prezydent bagatelizował rolę sojuszników USA podczas misji w Afganistanie. Kpił sobie, że sojusznicze wojska „trzymały się z tyłu, z dala od linii frontu” i że tak naprawdę USA wcale nie prosiło o pomoc. Tą wypowiedzią nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO, w tym Polski, ale też obraził pamięć poległych w Afganistanie żołnierzy. A straciło tam życie 44 Polaków. Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale wiadomo, jak to wyszło w praktyce. Politycy PiS jak zwykle mieli problem, by skrytykować swojego idola zza Oceanu. Długo milczał też Pałac Prezydencki, dopiero wieczorem Marcin Przydacz, szef szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, opublikował kuriozalny wpis, w którym de facto bronił Trumpa. Przekonywał, że prezydent USA nie miał na myśli polskich żołnierzy, ale na tym fikołki się nie skończyły. – Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza. A próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na Prezydenta RP – Zwierzchnika

Była 22:32, gdy Nawrocki wreszcie zareagował na haniebne słowa Trumpa. Ostra reakcja internautów! „Pan uparcie udaje...”

Dopiero późnym wieczorem Karol Nawrocki znalazł klawiaturę i odniósł się do skandalicznej wypowiedzi Donalda Trumpa. Zgadliście – w swoim wpisie nawet nie wspomniał o swoim idolu zza Oceanu.

Skandaliczne słowa Trumpa

Donald Trump znów szokuje – tym razem amerykański prezydent bagatelizował rolę sojuszników USA podczas misji w Afganistanie. Kpił sobie, że sojusznicze wojska „trzymały się z tyłu, z dala od linii frontu” i że tak naprawdę USA wcale nie prosiło o pomoc. Tą wypowiedzią nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO, w tym Polski, ale też obraził pamięć poległych w Afganistanie żołnierzy. A straciło tam życie 44 Polaków.

Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale wiadomo, jak to wyszło w praktyce. Politycy PiS jak zwykle mieli problem, by skrytykować swojego idola zza Oceanu. Długo milczał też Pałac Prezydencki, dopiero wieczorem Marcin Przydacz, szef szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, opublikował kuriozalny wpis, w którym de facto bronił Trumpa. Przekonywał, że prezydent USA nie miał na myśli polskich żołnierzy, ale na tym fikołki się nie skończyły.

Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza. A próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych jest zachowaniem niegodnym i cynicznym. Zwłaszcza kiedy robią to ministrowie Rządu Rzeczypospolitej – napisał Przydacz. A więc zamiast krytyki Trumpa – atak w polski rząd.

Nawrocki przerwał milczenie

Karol Nawrocki przerwał milczenie dopiero o 22:32. Czy przez cały dzień mądre głowy z Pałacu próbowały wymyślić, jak wybrnąć z tej sytuacji? Koniec końców prezydent poszedł na łatwiznę. Ani słowa o Trumpie!

– Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci! – napisał. Zero kontekstu, ani słowa o wypowiedzi swojego idola. I to wypomnieli mu w komentarzach internauci. „Zawiodłem się na panu”, „Pół dnia intensywnego myślenia nad 3 zdaniami”, „Donald Trump pluje w twarz Polsce, a Pan uparcie udaje, że deszcz pada”, „Dosyć okrężnie i późno. Wstyd”, „Może warto zażądać przeprosin?”, „Zwierzchnik sił zbrojnych od siedmiu boleści” – czytamy w komentarzach. No i wyszło na to, że Nawrockiemu łatwo jest krzyknąć głośno „czołem, żołnierze!”, ale jakoś cichutki się zrobił, gdy trzeba tych żołnierzy wesprzeć i skrytykować swojego amerykańskiego idola.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz